Ja i mój border - część dalsza

Wyszliśmy z klatki. Biorę głęboki oddech. W końcu mogę swobodnie oddychać na świeżym powietrzu. Od przeszło miesiąca nie wychodziłam na dwór

Pod blokiem czekała na nas taksówka. Taksówkarz wyszedł z samochodu i pomógł mojemu tacie wpakować walizkę do bagażnika.

‘’No tak moja ostatnia podróż’’ pomyślałam. Wsiadłam na tyle siedzenie. Miałam wtedy wrażenie że mniej mnie widać.

Po 30 minutach dotarliśmy na miejsce. Po wyjściu z samochodu ujrzałam stary, obskurny , dwupiętrowy budynek . W oknach były zamontowane kraty.

Ten widok był jak z horroru. Po plecach przeszły mnie dreszcze. Świat dookoła zaczął wirować aż urwał mi się film.

Budzę się .

-Gdzie ja jestem? Czuję jakby moja głowa ważyła co najmniej tonę

,,Nie mam siły myśleć, nie mam siły oddychać , to wszystko tak okropnie boli’’

Rozglądam się. Widzę przed sobą trzy pięlęgniarki w białych fartuchach.

-Spokojnie, to dyżurka pielęgniarska. Zemdlała pani na zewnątrz.. -rzekła jedna z nich

-Gdzie jest mój ojciec? - Pytam cichym, słabym głosem

-Czeka na korytarzu , zaraz przyjdzie lekarz

Pielęgniarki bacznie obserwują każdy mój ruch. Czuję się bardzo niekomfortowo. W powietrzu unosi się szpitalny smród. Nie znoszę tego fetoru. Robi mi się niedobrze.

Po chwili wchodzi szczupła, w starszym wieku kobieta z wielkimi okularami na nosie. Również ubrana w biały fartuch. Jedna z pielęgniarek podaje jej jakąś kartkę. Domyślam się ze to moje skierowanie.

Lekarka ze stoickim spokojem przegląda świstek papieru.

-Proszę mi powiedzieć czy nadal ma pani myśli samobójcze ?

-Tak mam ale jestem takich tchórzem że boję się podciąć żyły. Czy wie pani jak to jest być cięzarem dla całej rodziny? Śmierć to najlepsze wyjście.

Następne częściJa i mój border - część dalsza  

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    „Biorę głęboki oddech.”
    Skąd pomysł na czas teraźniejszy tutaj?
    „Wsiadłam na tyle siedzenie.”
    tylne
    „Po 30 minutach”
    liczebnik słownie
    „Budzę się .”
    Po co zmieniasz czas?
    „ -Gdzie ja jestem? Czuję jakby moja głowa ważyła co najmniej tonę
    ,,Nie mam siły myśleć, nie mam siły oddychać , to wszystko tak okropnie boli’’ „
    Czy to dialog samej ze sobą? Taki zapis sugeruje że zadane zostaje pytanie na glos a odpowiedź pada w myślach
    „-rzekła jedna z nich”
    piszesz w teraźniejszym, nagle wracasz do przeszłego. Wybierz jeden czas i bądź konsekwentna
    „szczupła, w starszym wieku kobieta”
    szczupła, starsza kobieta
    „jestem takich tchórzem że boję się podciąć żyły. Czy wie pani jak to jest być cięzarem”
    takim
    ciężarem

    Przez skakanie po czasach źle się czyta ten tekst. Uporządkuj to. Jak na krótki fragment to za dużo literówek.
    W treści może być. Poprzednio więcej się działo, tutaj mamy zajawkę ledwie, bo nic szczególnego się nie wydarzyło. Mam nadzieję, że pojawią się też dokładniejsze opisy, gdzie właściwie znajduje się bohaterka.
  • patix882 2 miesiące temu
    Okej będzie więcej :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania