Jadą goście (facecja)
Jadą goście, chętni
objeść gospodarza.
Może ma frykasy.
W domu się nie zdarza.
Jeśli i napitek
miałby jako taki,
to mu więcej gości
zleci się jak ptaki.
Tylko niech nie myślą,
że tak ciągle woli.
W gości się wybierze,
u was poswawoli.
Komentarze (29)
Wzajemność jest w dobre wychowanie wpisana. Chociaż różnie z tym bywa. Mówią też, że odwdzięczać się nie wypada. :) 5
... a co z dobrym wychowaniem "najechania" gospodarza bez uprzedzenia? ;)
Zdzisław B. Radzę nie otwierać drzwi. :)
Szudracz ... a po zapadnięciu zmierzchu? Mam po ciemku siedzieć? :P
Zdzisław Zainwestuje w żaluzje zewnętrzne. ;)
Szudracz zainwestuj*
Szudracz To może wyjść drożej niż kilka niespodziewanych wizyt gości ;)
Bardzo wesoły tekścik na czasie.Ode mnie 5
Na czasie od wiek wieków... w różnych konstelacjach... czasem nawet na poziomie państw, a nie tylko krewnych czy znajomych ;)
Bo u nas zastaw się, a postaw się. Chociaż już pewne stereotypy wychodzą z mody. Goście przychodzą w gości ze swoim poczęstunkiem. A rewizyta wskazana. Fajna końcowa puenta. Pozdrawiam 5
"Zastaw się a postaw się" - to był mój pierwszy zamysł, kiedy wpadł mi ten pomysł do głowy - zajazdy szlacheckie w XVII-XVIII wieku. Siedzieli u gospodarzy tak długo, aż ogołocili dokumentnie jego piwniczkę, a gospodarz nie mógł nawet ich wcześniej wyprosić, gdyż naraziłby się na anatemę wśród sąsiadów. No to później sam wybierał się w gości ;)
Później jednak uogólnienie mi z tego wyszło. Uniwersalne. Chociaż, masz rację, ostatnio zwyczaje się zmieniają i to uważam za dobre.
Ta. Przyjmowanie w gościnę to ryzykowna gra. Można się nieźle na tym przejechać, a wie to każdy kto przyjmował rodzinkę na jakiekolwiek święta. 5
Nazwałbym to najechaniem przez rodzinkę, niż przyjmowaniem. Znaczy, ostatnio nie jest tak źle, chyba że przyjezdna rodzinka ma też kilka małych dzieciaków... ;)
jado jado jado jado jado,,,
no halo tu domofon w końcu czy nie jado.
Jozin z bazin? ;)
Moim zdaniem to detkowi się nudzi :)
Nuncjusz Detek? A co/kto to?
Zdzisław B. Podejrzewam detektywa prawdy o te kombinacje, ale oczywiście mogę się mylić :)
Ktoś się pode mnie podszywa, dlatego zmieniłem awatar
Nuncjusz aha :) Klonika się dorobiłeś.
Chodźta spać, bo goście chcą iść do domu :) Kolejna udana facecja :) 5 :)
... a u sąsiada już ścielą pościel. Idziemy spać ;)
ha, ha :)
Za Rzeczpospolitej Drugiej jeśli kto zapyta
Był piękny obyczaj - po świętach wizyta
Zajeżdżali goście do cna objadali,
Brali gospodarza i dalej jechali
Teraz zeskąpieli nam w Polsce ludziska
Gości karmić nie chcą każdy dupę ściska :(
Uściślę, Karawanie -
ten obyczaj
już w Pierwszej Rzplitej
był znany, mospanie
;)
Zdzisław B. jestem w Gr. w przyszły weekend, na tym o czym pisałem. Czy będziesz także?
Riggs, nie chodzę na to. Nie wiem, czy nie będę musiał wyjechać wtedy do 3M i na jak długo w weekend.Jeżeli nie pojadę lub będę krócej, to zaglądnę tam, gdzie będziesz, poznamy się. Będziesz całe trzy dni, jak jest planowana impreza, czy tylko na części?
Przypomniala mi się często opowiadana w mojej rodzinie historia o teściu który za kawalerskich czasów w gościach slodzil herbate 5 łyżeczkami w domu słodząc 1.
:)))
Przeczytałem w pierwszej chwili "kawaleryjskich czasów". Czy po ożenku zmienił obyczaje?
Mój teść miał inną manierę - do herbaty sypał cztery czubate łyżeczki cukru. Kiedyś pomyłkowo upiłem - syrop! Natomiast kawę pił bez cukru. Powiadał: "Nie mieszam brazylijskiego ziela z polskim burakiem cukrowym".
Najważniejsze to mieć swoje zasady i się ich trzymać ;-)
Hekate Byle te zasady nie były głupie lub szkodliwe. Co by było, gdyby stosował np. zasadę "mieszam wieliczkową sól z brazylijskim zielem", albo " w domu dosypuję pięć łyżeczek do herbaty,a w gościnie tylko jedną"? ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania