nie zabraniaj ćmie śmierci

patrz na skry w kominku

kiedy się zatraca

po ostatni oddech

i barwę skrzydeł

zanika

w akcie oddania

później opowiem ci o pragnieniach

tylko powoli

bo ciągle nie znam granicy

 

i nie wiem jak bardzo

brudne mogą stać się wiersze

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • yanko wojownik 8 miesięcy temu
    Na końcu się uśmiechłem, mając wcześniej pomieszane uczucia. Znalazłem chyba sens w sednie.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Ooo, zazdroszczę, bo ja nadal szukam, ale fajnie, że udało mi się wywołać Twój uśmiech.
    Dzięki śliczne.
  • Jacom JacaM 8 miesięcy temu
    Najbardziej brudne, są czyste ręce morderców zza biurek ;-)
  • Angela 8 miesięcy temu
    Możesz mieć rację : )
  • Morf 8 miesięcy temu
    Ciekawy temat.
    Dobra końcówka
    ćmy - wystarczy.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Dlaczemu Ty mi zawsze tytuł obgryzasz? : )
    Fajnie że Wpadłeś.
  • Morf 8 miesięcy temu
    ;-)
  • Angela 8 miesięcy temu
    Morf ;- P
  • JamCi 8 miesięcy temu
    Dla mnie super. Coraz lepiej.
    Temat mi bliski. Pozdrawiam.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Dziękuję Ci pięknie, cieszę się, że się podobało <3
  • Tjeri 8 miesięcy temu
    "Jak ćmy

    nie zabraniaj ćmie śmierci
    patrz na skry w kominku
    kiedy się zatraca
    po ostatnią cząstkę oddechu
    i barwę skrzydeł
    zanika
    w akcie oddania
    później opowiem ci o pragnieniach
    tylko powoli
    bo ciągle nie znam granicy
    i nie wiem jak bardzo
    brudne mogą stać się wiersze"

    Wiersz z ogromnym potencjałem. Początek dobry, końcówka świetna. Nie podoba mi się zaś środek i wersyfikacja.
    Po kolei.
    Wyjdzie na to, że robię się jednoefektowa, ale czyż nie pięknym tytułem dla tego tekstu, byłoby "nie zabraniaj ćmie śmierci"? Mnie straszelnie podoba się ta pierwsza fraza, jako tytuł by błyszczała...
    Problematyczna jest dla mnie fraza "po ostatnią cząstkę oddechu i barwę skrzydeł". Po pierwsze, wydaje mi się to trochę nietrafione - w sensie ćma i oddech, po drugie, "cząstka oddechu" brzmi niefortunnie. Bo czy można podzielić oddech na cząstki?
    Barwa skrzydeł - ok, wiem co chciałaś powiedzieć, ale sformułowanie wydaje się być nie do końca dobrze zbudowane. W tym miejscu można by uderzyć, wierniej opowiadając los ćmy. Gdy wpada w ogień, na chwilę rozbłyśnie, zaskwierczy albo i nie i dopiero zanika. Tego mi brakuje.
    Nie traktuj tego jako narzucanie mojej wersji, to tylko przykład, spojrzenie z boku, może coś wykorzystasz, a może nasunie Ci się coś jeszcze.

    nie zabraniaj ćmie śmierci

    patrz
    jak skrzy w kominku
    gdy się zatraca rozpalając skrzydła
    przez chwile jaśnieje
    wreszcie zanika w akcie oddania
    później opowiem ci o pragnieniach
    tylko powoli
    bo ciągle nie znam granicy

    i nie wiem jak bardzo brudne mogą stać się wiersze
  • Angela 8 miesięcy temu
    Odnośnie tytułu, to pierwotnie chciałam zrobić właśnie w ten sposób, jednak trochę bałam się oskarżeń
    w stylu: pokazali jej i teraz powiela. Troszkę przemodelowałam, nie wiem czy jest lepiej.
    Ślicznie dziękuję za instrukcję.
    Pozdrawiam.
  • Tjeri 8 miesięcy temu
    Angela, myślę, że lepiej. Wytłumacz mi jeszcze jak czytasz tę barwę, bo tego wciąż nie umiem oswoić. Patrz na skry i barwę?
    Czy też po ostatni oddech i barwę?
    W którym ciągu logicznym tę barwę zainstalowałaś? A może jeszcze inaczej?
  • Angela 8 miesięcy temu
    Tjeri no wiadomo (albo chyba) że odnosi się to do skrzydełek płonącej ćmy. Jakoś tak mi
    się to w głowie zainstalowało.
  • Tjeri 8 miesięcy temu
    Angela no coś w tej barwie (w sensie gramatyczno logicznym) mi nie pasi. Albo się zafiksowałam. To też możliwe :D
  • Angela 8 miesięcy temu
    Tjeri e tam, ale na razie zostawię, puki mi się obrazki we łbie nie przestawią.
    Jeszcze raz dziękuję.
  • Tjeri 8 miesięcy temu
    Angela może mi się wydaje, skoro nikt inny i tym nie pisze.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Tjeri pani b wpadnie to i tak stwierdzi, że całość jest do dupy : )
  • franekzawór 8 miesięcy temu
    U Ciebie, Angela zawsze mi się coś podoba jak u Betti.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Miło mi, że się podobało : )
  • Keraj 8 miesięcy temu
    Zawsze jest jakaś granica którą przekroczymy 5
  • Angela 8 miesięcy temu
    A później pojawią się następne, ale tak już być musi.
    Dziękuję.
  • sensol 8 miesięcy temu
    słowo będzie zawsze jeden krok za czynem. dobry wiersz
  • Angela 8 miesięcy temu
    Podziękował : )
  • akwamen 8 miesięcy temu
    Dobry wieczór, Pani! :)
  • Angela 8 miesięcy temu
    Dobry wieczór, Panie! : )
  • kalaallisut 8 miesięcy temu
    Podoba mnie się, cóż jak to bywa w przypadku ćmy i granicy, takie jest jej serce i pragnienia, spalahą od wewnątrz i są autodestrukcyjne. Nie da się zabronić żyć wbrew naturze.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Ślicznie dziękuję.
  • pasja 8 miesięcy temu
    Bardzo fajnie zakamuflowałaś pragnienia. Niestety pewne prawa natury są nie do zrozumienia. Ćmy delikatne i ślepe zatracają się w ogniu. Już sama nazwa to zaćmienie umysłu. Czy nie jesteśmy w tym podobni? Idziemy zawsze wbrew, na przekór sobie. Ale warto jest przekraczać ramy.

    Pozdrawiam
  • Angela 8 miesięcy temu
    Jak zwykle Twoja interpretacja jest bardziej poprawna od samego wiersza : )
    Dziękuję pięknie.
  • Marek Adam Grabowski 8 miesięcy temu
    Ładny wiersz. 5
  • Angela 8 miesięcy temu
    Podziękował : )
  • Enchanteuse 8 miesięcy temu
    Bardzo ładne. To jest właśnie to, czego nie rozumieją "prozaicy" (prozaicy w sensie ludzie żyjący proza życia, nie piszący prozę :) )
    Że pragnienie zatracenia, pójścia ślepo w ogień jest czasem jedynym możliwym wyjściem.
    Trochę fatum. A trochę tak, że może tego ognia ćma odrodzi się motylem...
  • Angela 8 miesięcy temu
    Ot, to to dokładnie, całkowicie się zgadzam i ślicznie za komentarz dziękuję : )
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Ten wiersz mi się podoba, a skoro jestem klonem, może też spróbuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania