nie zabraniaj ćmie śmierci

patrz na skry w kominku

kiedy się zatraca

po ostatni oddech

i barwę skrzydeł

zanika

w akcie oddania

później opowiem ci o pragnieniach

tylko powoli

bo ciągle nie znam granicy

 

i nie wiem jak bardzo

brudne mogą stać się wiersze

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • yanko wojownik ponad tydzień temu
    Na końcu się uśmiechłem, mając wcześniej pomieszane uczucia. Znalazłem chyba sens w sednie.
  • Angela ponad tydzień temu
    Ooo, zazdroszczę, bo ja nadal szukam, ale fajnie, że udało mi się wywołać Twój uśmiech.
    Dzięki śliczne.
  • Jacom JacaM ponad tydzień temu
    Najbardziej brudne, są czyste ręce morderców zza biurek ;-)
  • Angela ponad tydzień temu
    Możesz mieć rację : )
  • Morf ponad tydzień temu
    Ciekawy temat.
    Dobra końcówka
    ćmy - wystarczy.
  • Angela ponad tydzień temu
    Dlaczemu Ty mi zawsze tytuł obgryzasz? : )
    Fajnie że Wpadłeś.
  • Morf ponad tydzień temu
    ;-)
  • Angela ponad tydzień temu
    Morf ;- P
  • JamCi ponad tydzień temu
    Dla mnie super. Coraz lepiej.
    Temat mi bliski. Pozdrawiam.
  • Angela ponad tydzień temu
    Dziękuję Ci pięknie, cieszę się, że się podobało <3
  • Tjeri ponad tydzień temu
    "Jak ćmy

    nie zabraniaj ćmie śmierci
    patrz na skry w kominku
    kiedy się zatraca
    po ostatnią cząstkę oddechu
    i barwę skrzydeł
    zanika
    w akcie oddania
    później opowiem ci o pragnieniach
    tylko powoli
    bo ciągle nie znam granicy
    i nie wiem jak bardzo
    brudne mogą stać się wiersze"

    Wiersz z ogromnym potencjałem. Początek dobry, końcówka świetna. Nie podoba mi się zaś środek i wersyfikacja.
    Po kolei.
    Wyjdzie na to, że robię się jednoefektowa, ale czyż nie pięknym tytułem dla tego tekstu, byłoby "nie zabraniaj ćmie śmierci"? Mnie straszelnie podoba się ta pierwsza fraza, jako tytuł by błyszczała...
    Problematyczna jest dla mnie fraza "po ostatnią cząstkę oddechu i barwę skrzydeł". Po pierwsze, wydaje mi się to trochę nietrafione - w sensie ćma i oddech, po drugie, "cząstka oddechu" brzmi niefortunnie. Bo czy można podzielić oddech na cząstki?
    Barwa skrzydeł - ok, wiem co chciałaś powiedzieć, ale sformułowanie wydaje się być nie do końca dobrze zbudowane. W tym miejscu można by uderzyć, wierniej opowiadając los ćmy. Gdy wpada w ogień, na chwilę rozbłyśnie, zaskwierczy albo i nie i dopiero zanika. Tego mi brakuje.
    Nie traktuj tego jako narzucanie mojej wersji, to tylko przykład, spojrzenie z boku, może coś wykorzystasz, a może nasunie Ci się coś jeszcze.

    nie zabraniaj ćmie śmierci

    patrz
    jak skrzy w kominku
    gdy się zatraca rozpalając skrzydła
    przez chwile jaśnieje
    wreszcie zanika w akcie oddania
    później opowiem ci o pragnieniach
    tylko powoli
    bo ciągle nie znam granicy

    i nie wiem jak bardzo brudne mogą stać się wiersze
  • Angela ponad tydzień temu
    Odnośnie tytułu, to pierwotnie chciałam zrobić właśnie w ten sposób, jednak trochę bałam się oskarżeń
    w stylu: pokazali jej i teraz powiela. Troszkę przemodelowałam, nie wiem czy jest lepiej.
    Ślicznie dziękuję za instrukcję.
    Pozdrawiam.
  • Tjeri ponad tydzień temu
    Angela, myślę, że lepiej. Wytłumacz mi jeszcze jak czytasz tę barwę, bo tego wciąż nie umiem oswoić. Patrz na skry i barwę?
    Czy też po ostatni oddech i barwę?
    W którym ciągu logicznym tę barwę zainstalowałaś? A może jeszcze inaczej?
  • Angela ponad tydzień temu
    Tjeri no wiadomo (albo chyba) że odnosi się to do skrzydełek płonącej ćmy. Jakoś tak mi
    się to w głowie zainstalowało.
  • Tjeri ponad tydzień temu
    Angela no coś w tej barwie (w sensie gramatyczno logicznym) mi nie pasi. Albo się zafiksowałam. To też możliwe :D
  • Angela ponad tydzień temu
    Tjeri e tam, ale na razie zostawię, puki mi się obrazki we łbie nie przestawią.
    Jeszcze raz dziękuję.
  • Tjeri ponad tydzień temu
    Angela może mi się wydaje, skoro nikt inny i tym nie pisze.
  • Angela ponad tydzień temu
    Tjeri pani b wpadnie to i tak stwierdzi, że całość jest do dupy : )
  • franekzawór ponad tydzień temu
    U Ciebie, Angela zawsze mi się coś podoba jak u Betti.
  • Angela ponad tydzień temu
    Miło mi, że się podobało : )
  • Keraj ponad tydzień temu
    Zawsze jest jakaś granica którą przekroczymy 5
  • Angela ponad tydzień temu
    A później pojawią się następne, ale tak już być musi.
    Dziękuję.
  • sensol ponad tydzień temu
    słowo będzie zawsze jeden krok za czynem. dobry wiersz
  • Angela ponad tydzień temu
    Podziękował : )
  • akwamen ponad tydzień temu
    Dobry wieczór, Pani! :)
  • Angela ponad tydzień temu
    Dobry wieczór, Panie! : )
  • kalaallisut tydzień temu
    Podoba mnie się, cóż jak to bywa w przypadku ćmy i granicy, takie jest jej serce i pragnienia, spalahą od wewnątrz i są autodestrukcyjne. Nie da się zabronić żyć wbrew naturze.
  • Angela 6 dni temu
    Ślicznie dziękuję.
  • pasja tydzień temu
    Bardzo fajnie zakamuflowałaś pragnienia. Niestety pewne prawa natury są nie do zrozumienia. Ćmy delikatne i ślepe zatracają się w ogniu. Już sama nazwa to zaćmienie umysłu. Czy nie jesteśmy w tym podobni? Idziemy zawsze wbrew, na przekór sobie. Ale warto jest przekraczać ramy.

    Pozdrawiam
  • Angela 6 dni temu
    Jak zwykle Twoja interpretacja jest bardziej poprawna od samego wiersza : )
    Dziękuję pięknie.
  • Marek Adam Grabowski tydzień temu
    Ładny wiersz. 5
  • Angela 6 dni temu
    Podziękował : )
  • Enchanteuse tydzień temu
    Bardzo ładne. To jest właśnie to, czego nie rozumieją "prozaicy" (prozaicy w sensie ludzie żyjący proza życia, nie piszący prozę :) )
    Że pragnienie zatracenia, pójścia ślepo w ogień jest czasem jedynym możliwym wyjściem.
    Trochę fatum. A trochę tak, że może tego ognia ćma odrodzi się motylem...
  • Angela 6 dni temu
    Ot, to to dokładnie, całkowicie się zgadzam i ślicznie za komentarz dziękuję : )

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania