Jak długo?
jeszcze mi zależy
nawet się czasem chce
wstawać z łóżka
łupić tlen
jeszcze mam ochotę
łudzę-się-potrafię
kiedy tak ciężko
przesiąknąć sobą papier
jeszcze się staram
naprawiać siebie
półgębkiem recytować
wyuczone nie wiem
jeszcze nie muszę
robić wymówek
siebie kochać
leczyć duszę
jeszcze zagubiona
dni przeszukuję
sens życia na skobel
konsumpcji blokuję
jeszcze się uśmiecham
uporczywie mamię
wyklejając ochłapami
wersję siebie samej
Komentarze (26)
Litania... po co Ci tyle jeszcze?
Witaj betti, dzięki, że zajrzałaś. Taki był zamysł aby pokazać, że wciąż robimy to samo, zadajemy sobie te same pytania (jak długo jeszcze?) i ciągle powtarzamy te same błędy.
Kocwiaczek możemy robić to samo, ale opisać można to pięknie, a nie iść na łatwiznę i powtarzać jedno i to samo do znudzenia.
betti pytanie tylko czy jakby było to za każdym razem inne słowo to czy ludzie zwróciliby uwagę na ową powtarzalność swoich zachowań? Słowo powtarzane łatwiej jest zapamiętać. Może to jednak rzutować niekorzystnie na szeroko rozumianą sztukę i odbijać się na walorach estetycznych. Musiałam wybrać - coś za coś. Efekt jest taki jakim go widzisz. Rozumiem jednak twój punkt widzenia i go jak najbardziej szanuję.
Kocwiaczek poezja właśnie na tym polega, żeby znaleźć takie słowa, które tę myśl wyrażą bez uciekania się do powtórzeń. To trudniejsze, ale jeżeli ktoś chce pisać poezję to niestety musi znać warsztat. Takie zasady.
betti staram się, wierz mi. Oto wersja druga chociaż nie do końca jestem przekonana czy udało mi się zachować pełny sens:
***
jakim cudem mi zależy
czemu nadal mi się chce
wstawać rano z łóżka
rabować innym tlen
dlaczego wciąż mam ochotę
łudzić się iż potrafię
kiedy tak mi ciężko
przesiąknąć sobą papier
jak długo dam radę się starać
naprawiać pustką siebie
półgębkiem recytować
wyuczone nie wiem
czy napewno nie muszę
robić już wymówek
pozwolić siebie kochać
leczyć kruchą duszę
trwam tak zagubiona
dni szmat przeszukuję
sens życia na skobel
konsumpcji blokuję
przyklejam zatem uśmiech
własne myśli mamię
wyklejając ochłapami
wersję siebie samej
***
daj znać czy twoim zdaniem tak byłoby bardziej poprawnie. Obie wersje będą jednaże dla mnie na rowni cenne.
I bardzo przyjemnie wyszło z tym "jeszcze". Pozdrawiam, 5 gwiazdek
Dziekuję za pozytywny komentarz:) Pozdrawiam!
Kocwiaczek Również pozdrawiam
Kocwiaczek, dobry tekst, odrywa od ziemi, 5, pozdrawiam :-)
Dziekuję za dobre słowo :) również pozdrawiam!
Dobry wiersz. Długo jeszcze? Hmm, to raczej zależy od tego co chce się osiągnąć. Im jest to trudniejsze, tym dłużej to potrwa, a stworzenie siebie samej to czasochłonny proces. Ostatnia strofa moim skromnym zdaniem najlepsza.
Pozdrawiam :).
Jesli ktoś pyta "jak długo jeszcze" to zawsze kojarzy mi sie to z jakimś wyrzeczeniem lub udręką. Fakt, tworzenie czegokolwiek, a już siebie samego najbardziej, do łatwych zadań nie należy. Dziękuję za odwiedziny i pozytywny odbiór moich "gryzmołów" ;) Pozdrowienia!
Kocwiaczek Dobry tekst. Znam osobiście pojęcie jeszcze, coś co robimy w zasadzie na siłę. Można powiedzieć żyje jeszcze choć praktycznie już powinienem nie żyć. Znam to uczucie aż zbyt dobrze. To raczej bardziej wegetacja niż prawdziwe życie. To takie "pchanie łańcucha ", czyli czasami zupełny bezsens
Napisałeś coś co ja bym mógł napisać patrząc na swoje życie. 5 bo wyjaleś mi treść z głowy.
Smutne ale bardzo prawdziwe.
Jestem zaszczycona, że udało mi się wywołać na tobie wrażenie. Miło mi, że potrafię utożsamiać się z innymi chociaż bardzo często odnoszę wszystko do swojego życia, grają mną emocje i nie umiem się od nich odciąć. Masz rację. Czasem łańcuch trzeba przeciąć... tylko ile (jeszcze) będę szukała wystarczająco ostrej piły?
Kocwiaczek Przepraszam za opis dla chłopa, ale nie wiedziałem że jesteś kobietą. To akurat pomaga zrozumieć twój tekst, bo moim zdaniem kobiety są bardziej uczuciowe i potrafią lepiej od nas chłopów te uczucia pokazać. Z tą piłą masz rację, czasami za długo jej szukamy.
Ozar absolutnie nie ma za co przepraszać:) tym miłej mi, że identyfikować się z tym co piszę mogą obie płcie.
Kocwiaczek→Powtarzane→''jeszcze'' →jak najbardziej pasuje do sensu treści.
Jakby człek był ''przyklejony'' i musiał się za każdym razem z wysiłkiem ''odklejać''→by cokolwiek zrobić.
Takie skojarzenie mnie naszło↔Pozdrawiam:)→5
"Jeszcze nie wiem ile jeszcze razy powtórzę jeszcze te same błędy" :( znam ich konsekwencje więc przynajmniej wiem z jaką ścianą się mogę zderzyć // dziękuję za 5 i opinię, to dla mnie wiele znaczy :)
Dobre. Po prostu.
Dziękuję. Kropka :)
Kurde, naprawdę fajnie operujesz dywizami i to już w którymś kolejnym wierszu - aż chyba sobie przywłaszczę ten patent :)
A tak ogólnie to miejscami może trochę za dużo, ale jakość jest.
:) dziękuję. Jest jeszcze druga wersja w komentarzach, ale już bez dywiz.
Bry. Idea pozbycia się jeszczyzmu (mówię o wierszu nie życiu ?) jest słuszna, bo powtarzane słowo psuje wiersz. Mimo to, opowiadam się za pierwszą wersją, bo druga jest nieoheblowana i haczy w wielu miejscach.
Dodam jeszcze krótkie uzasadnienie co do "jeszcze". Mam wrażenie, że to wiersz o wiele lepszy od tych pierwszych, które tu prezentowałaś. Jednakże zapętlenie tym słowem w jakiś sposób uinfantylnia wiersz... Który nie musi i nie powinien być pod linijkę. W poezji fajnie jest założyć, że czytelnik jest inteligentny i rozumie więcej niż napisane.
I nie pozbywałabym się wszystkich "jeszcze". Fajnym zabiegiem jest klamra pierwszy wers - puenta, czy tytuł - puenta. Albo insze kombinacje.
Tjeri dziękuję. Bardzo lubię takie konstruktywne komentarze. Cały czas raczkuję w poezji i mam tego pełną świadomość. Później już stwierdziłam , że chociaż w ostatniej części powinno być użyte slowo jeszcze aby powiązać te dwie wersje. Ciągle dojrzewam, poprawiam:) dziękuję ponownie za cenne wskazówki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania