jak polny wrzos

wciąż kaleczysz

o popękane gwarancje i uśmiech

niezbyt pewnie schowany

za tym

czego już nie ma

 

bo czym nakarmić głodne ptaki

wzlecą i padną

 

kończę

nic więcej nie mam

od kiedy słowa spłonęły

tylko mgły nad miastem

 

opadną

łatwiej będzie wrócić

posadzić siebie w doniczce

i zakwitnąć -

wrzosem

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 20

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Dekaos Dondi tydzień temu
    Betti→W mym odczuciu, ładny tekst. Pozdrawiam:)→5
  • betti tydzień temu
    Dziękuję, DD.
  • JamCi tydzień temu
    U mnie też 5
  • betti tydzień temu
    JamCi - dziękuję.
  • ania_marzycielka tydzień temu
    Bardzo ładny wiersz, pozdrawiam :)
  • betti tydzień temu
    Dziękuję, Aniu.
    Również pozdrawiam.
  • Canulas tydzień temu
    Już zaczynam ogarniać, co u Ciebie lubię, co nie. Się mnie zeszło, alem małolotny, to temu. Nie lubię jak piszesz niejako o sobie albo jak filozofujesz.
    Lubie jak piszesz obserwacyjne. Takie pisanie - Twoje of corse - jest mi najbliższe, dlatego że wyzbywasz się wówczas maniery oceniania, a bardziej pokazujesz--doświadczasz.
    Ostatnio - noo, jakiś już czas temu - wstawiłaś wiersz, gdzie było jakoś:
    "Widziałam ją, jak klęczała na ławce" - coś takiego.
    Tam Cię zjebali, że łeee, że lepiej w ławce i w ogóle jak to, ale ja właśnie, patrząc odnarracyjnie, wolę taki zapis obserwacyjny, wyzbyty grzechu zbytniej sugestywności w ocenie. Lubię tamtą smutną naturalność. I to, że pokazując, również sama oglądasz.
    Tutaj nie.
    Znaczy - pewnie i ładne. Wszak lud klaszcze.
    Jednak ja - o czym wyżej - wolę inaczej.
  • betti tydzień temu
    powiedział
    że lubi
    ale nie zawsze

    a później poszedł patrzeć na inne

    czy widział mosty

    na jednym stoi dziewczyna
    w czerwonej sukience
    tylko wiatr ociera łzy
  • Canulas tydzień temu
    Albo stała i ocierał :)
    Ale ciekawy od-koment
  • betti tydzień temu
    Dzięki, że przyszedłeś, przeczytałeś, zostawiłeś ślad.

    Pozdrawiam.
  • Bogumił 6 dni temu
    Piękny tytuł i treść
    Poczułem się jak ten polny wrzos zasadzony w doniczce, szczególnie że jestem pod wrażeniem jesiennych wrzosów spowitych porannymi kłębami białej mgły, tak, tak bo zbliża się jesień, które rosły na zboczach pradoliny Wisły gdy jechałem do Gniewu i Kwidzyna.
  • betti 6 dni temu
    A wiesz, ja też lubię ten wiersz, może nie jest dobry, ale mam do niego sentyment.
  • Bogumił 6 dni temu
    ja bardzo go polubiłem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania