Jak się rodzą geniusze
Skoro już wszyscy jakoś żyjemy
Oliwiąc metal starych zawiasów
Skoro mieszkamy na pięknej Ziemi
Trzeba coś zrobić od czasu do czasu
Jeden się chwycił farb i sztalugi
I wciąż coś pędzlem na płótnach maże
A więc jak świat szeroki i długi
Ludzie nazwali go malarzem
Drugi powoli sięgnął po piapier
I w świat się przeniósł swych wyobrażeń
Pisał historie, logicznie zatem
Ludzie nazwali go pisarzem
Trzeci w codziennym, zwyczajnym gwarze
Wspólnie z łabędziem płynął w dół rzeką
Pomiędzy rymy wplątał kwiat marzeń
Ludzie nazwali go poetą
I tak się z nudy i bezczynności
Rodzą geniusze i ich idee
My zamiast patrzeć i im zazdrościć
Spróbujmy także dać coś od siebie
Komentarze (15)
Super, daje 5. Podoba mi się motyw i rymy.
Ja tam nie jestem pewien. Einsteina na przykład urodziła matka
Śpioch, zabrakło mi słów żeby ci odpowiedzieć :D
Śpioch Matka Ziemia :)
A co jeśli ktoś nie ma światu nic do zaoferowania? A wiersz jak zwykle nie zawiódł.
Ćwiartka, nie istnieje człowiek, który nie ma nic do zaoferowania. Dziękuję :)
Ktokolwiek zgodzę się z tb że każdy coś światu daje pytanie co;) czasami świat wolałby tego nie dostać;)
"Drugi powoli sięgnął po piapier" - ?
I można by tak było wymieniać do świtu :) Zasłużone 5 :)
Czwarty się chwycił sztachet od płota
I już nie idzie, co rusz się kiwa
Czy słońce świeci czy już jest słota
On nieustannie pożąda piwa
Tak to człowieka kawałek znika
I się zamienia... w alkoholika.
I choć Ktokolwiek prosi i woła
To światu facet dać nic nie zdoła! ;)) -1 dla mnie 5 dla Ciebie!
Karawan dziękuję ;) ★☆★☆★
Zawsze warto próbować... 5
Kolejny dobry tekst. I znowu z Koftą skojarzenie:
Nie każdy może być malarzem
Jak być artystą, to już wielkim
Stąd nieszczęśliwi pacykarze
Patrzą na świat przez dno butelki
Ja w długim życiu paru znam
Dlatego młody przyjacielu
Dobrze mieć zbiorek pustych ram
Dzisiaj już trudno mieć kolekcję
Bo na to są muzea wielkie
A nawet dobre reprodukcje
Są niczym innym jak papierkiem
Przez całe swoje życie chciałem
Mieć którąś z Rubensowskich dam
Co jesień moją by ogrzała
Dlatego nie zbierałem ram...
... Żałuję
Bo dobra rama, proszę pana
A dobra rama, rzadka gratka
Jest tym, czym harem dla sułtana
A dla poety czysta kartka
Zamyka ci kawałek świata
A resztę imaginuj sam
Więc radzę, jeszcze tego lata
Niech pan poszuka pustych ram
Obrysowany fragment ściany
Sczerniały ramy starym złotem
To obraz ciągle malowany
Twą wyobraźnią i twym okiem
Gdy nie chcesz mieszkać jak w hotelu
Ani się szarpać ponad stan
To prędko, młody przyjacielu
Załóż kolekcję pustych ram
Dobry temat ;) Przypomniała mi się książka "Myśleć jak geniusz" i w niej były między innymi opisane kulisy twórczości Szekspira. 5
Bardzo ciekawy pomysł na wiersz. Daję 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania