brak Autor: Anonim Czytano 512 razy Data dodania: 25.04.2019
Średnia ocena: 5.0 Głosów: 7
Zaloguj się, aby ocenić35
Komentarze (43)
Anonim25.04.2019
Jak by tu powiedzieć. Brakuje, aby bohaterka wypowiedziała na koniec jedno zdanie: brawo ja!
I ja znałem takie osoby.
Dobry tekst - taka kwintesencja. Dobrze zebrałeś te cechy.
Pozdrawiam.
Anonim25.04.2019
Dziękuję za komentarz.
Rzeknę, że to nie koniec i prawie wprost "brawo ja" również miałoby się pojawić, nie zagwarantuję, że będzie podobać się dalej, bo twórca postaci, może postać ukarać, ale akurat tekst, w którym objawia się prawie sprawiedliwość, mógłby zbyt razić.
Skąd to znam... dasz komuś palca, uchwyci całą rękę a zanim się obejrzysz jesteś goły i wesoły. Ty robisz wszystko, jesteś miły, wpierasz, zaliczasz tę osobę do rodziny, aby po paru latach okazało się to tylko ukartowaną grą, i ta osoba robi cię za winowajcę tej sytuacji...
Ale z tych 20 procent, są jeszcze 5 procent i one sobie pomagają na wzajem a także ufają, trzymają sztamę.
Anonim25.04.2019
Tak zgadzam się. Tylko dalej trochę jako autor - władca czyli postaci, to podkręciłem w innych częściach i gdzieś tam zahacza o demony, i różne inne, ale to metaforycznie chyba. Rozpędziłem się może, bo nie wiem czy kogoś nie poruszę (np. grup zawodowych niektórych), zamieszczając pokrewne opowiastki powiązane - przemyślę to.
Dzięki za koment:)
Anonim26.04.2019
A. Hope.S - Przyjaciółka! Zasuwaj czytać e-mail. TO NIE JEST O TOBIE!!! - ZOBACZYSZ W DALSZYCH CZĘŚCIACH. Śpieszę się teraz, więc tylko na chwilę wpadam, bo może gdzieś tam łzy się leją strumieniem, przez zrozumienie opatrzne.
Okropne są takie energetyczne wampiry i wiedźmy. Wiem, że wyzłaśliwiałeś się pod moimi utworami, ale ja Ci bardzo współczuję. Będę się za Ciebie modlić.
Anonim26.04.2019
dziękuję siostrze (myszka jak zauważyć się daje opanowana - nalewki zakonne zapewne nie bez wpływu - słyszałem coś tam - służą),
Dalej są byty - takie jakby z drugiej strony i diabła nie brakuje, także w treści, więc osoba duchowna przydać się może, a wręcz wskazane, by była przy publikacjach, żeby choćby i "apage" uczynić. Takoż cieszy mnie wizyta.
A. Hope.S Ale miło, ze przeczytałaś:) Tylko się boje wchodzić - może lepiej nie?
Pisałem uprzejmie itp., chyba że się poplątało.... Ale zawsze miło od Cię coś przeczytać. Wyczuwam, że teraz nie będzie... - może pójdę później. Wpierw strach trochę oswoję.
yanko wojownik Nooooo masz całkowitą rację.. też bym miała Kermita na gębie, jak bym patrzyła na takie coś potwornego. Kto wie może cię oświeci i napiszesz o katastrofie Czarnobyla i jej skutkach ubocznych... ;)
Anonim26.04.2019
A. Hope.S, Zapromieniujęi bede świecił nocami jak grzyby po lasach. No No - No pięknie:)
Fajnie napisane o ludzkim wampiryzmie. Pozdrawiam i nie daj się...
Anonim26.04.2019
Powiedzmy że sytuacja jest (przynajmniej w dalszej treści) jakoś tam na korzyść - trudno rzec, że narratora, ale autora. On raczej... no to będzie do oceny jeszcze...
Dziękuję za wizytę i komentarz :)
No skoro tak, nie będę zaprzeczał, nie znam się, więc zakładam, że pewnie fajne :)
Dziękuję za poświecenie pary chwil na przeczytanie i komentarz.
Również Pozdra!
Ta wiedźma to część każdego z nas. Narrator potrafił się z nią uporać. Zapomniał świadomie o własnej karierze, o pragmatyzmie (często cynicznym) i pomaga innym, aby pozornie Fajna nie przejęła nad nim rządów.
Gdy tak czytam Twoje komentarze... upchnąłeś ją głęboko, udało się, gratulacje, Yanko.
5!
Anonim26.04.2019
Wrotycz
Dziękuję. Aż szkoda dodawać dalszy ciąg po takim skomentowaniu, bo ona się tam (ta wiedźma) staje się bardziej fizyczna, wszystko bardziej absurdalne, uproszczone, leje się krew. tandecieje w miarę rozwoju akcji, ale zaryzukuję.
Miało sobie być kilka niezależnych opowiastek, ale je poprzeplatałem i tak jakby następują po sobie.
Im dalej tym bardziej chyba banał, ale się okaże.
Dzięki za poświęcone chwile!:)
Komentarze (43)
Jak by tu powiedzieć. Brakuje, aby bohaterka wypowiedziała na koniec jedno zdanie: brawo ja!
I ja znałem takie osoby.
Dobry tekst - taka kwintesencja. Dobrze zebrałeś te cechy.
Pozdrawiam.
Dziękuję za komentarz.
Rzeknę, że to nie koniec i prawie wprost "brawo ja" również miałoby się pojawić, nie zagwarantuję, że będzie podobać się dalej, bo twórca postaci, może postać ukarać, ale akurat tekst, w którym objawia się prawie sprawiedliwość, mógłby zbyt razić.
Pozdra!
Skąd to znam... dasz komuś palca, uchwyci całą rękę a zanim się obejrzysz jesteś goły i wesoły. Ty robisz wszystko, jesteś miły, wpierasz, zaliczasz tę osobę do rodziny, aby po paru latach okazało się to tylko ukartowaną grą, i ta osoba robi cię za winowajcę tej sytuacji...
Ale z tych 20 procent, są jeszcze 5 procent i one sobie pomagają na wzajem a także ufają, trzymają sztamę.
Tak zgadzam się. Tylko dalej trochę jako autor - władca czyli postaci, to podkręciłem w innych częściach i gdzieś tam zahacza o demony, i różne inne, ale to metaforycznie chyba. Rozpędziłem się może, bo nie wiem czy kogoś nie poruszę (np. grup zawodowych niektórych), zamieszczając pokrewne opowiastki powiązane - przemyślę to.
Dzięki za koment:)
A. Hope.S - Przyjaciółka! Zasuwaj czytać e-mail. TO NIE JEST O TOBIE!!! - ZOBACZYSZ W DALSZYCH CZĘŚCIACH. Śpieszę się teraz, więc tylko na chwilę wpadam, bo może gdzieś tam łzy się leją strumieniem, przez zrozumienie opatrzne.
yanko wojownik gnojoskoki przecież nie posiadają uczuć... :D
Okropne są takie energetyczne wampiry i wiedźmy. Wiem, że wyzłaśliwiałeś się pod moimi utworami, ale ja Ci bardzo współczuję. Będę się za Ciebie modlić.
dziękuję siostrze (myszka jak zauważyć się daje opanowana - nalewki zakonne zapewne nie bez wpływu - słyszałem coś tam - służą),
Dalej są byty - takie jakby z drugiej strony i diabła nie brakuje, także w treści, więc osoba duchowna przydać się może, a wręcz wskazane, by była przy publikacjach, żeby choćby i "apage" uczynić. Takoż cieszy mnie wizyta.
Chwalmy umajone łąki - w święto pracy.
Brawo Ty : ) A na poważnie, tekst bardzo dobrze napisany, wciągający. Będę czekać na kolejne części.
Pozdrawiam*****
Dziękuję, ale mnie chyba za szybko przechwalasz, to ma tendencje do obniżającego się poziomu dalej może, ale kto wie? :) Znaczy ja tak trochę owszem.
yanko wojownik Jasiu masz opier*** na mailu :/
A. Hope.S Ale miło, ze przeczytałaś:) Tylko się boje wchodzić - może lepiej nie?
Pisałem uprzejmie itp., chyba że się poplątało.... Ale zawsze miło od Cię coś przeczytać. Wyczuwam, że teraz nie będzie... - może pójdę później. Wpierw strach trochę oswoję.
yanko wojownik bez obaw Jasiu... nie wyrwałam futerka z gumofilca :D może faktycznie byłam zbyt łaskawa ;D ;D ;D
A. Hope.S. Byłem - o qurdę ale się emocjonowałem przed wejściem - muszę ochłonąć. I przeczytać jeszcze raz w spokoju. Tak.
yanko wojownik no ja tak myślę, że spojrzysz w tekst jeszcze raz, w końcu jestem ciekawa PANA opinii :D :D :D
A. Hope.S , Zajebiście Sliiicznie!!!!! :))) Dzięki!!!!
yanko wojownik nr 4 jest obowiązkowe, nie schrzań tego, booooo… pójdziesz do PANI
A. Hope.S .Się mi zacięła sieć - może z emocji:)
yanko wojownik w TO akurat nie wątpię :D :D :D
A. Hope.S Się zaloguję ponownie, bo mnie wyrzuciło :)
yanko wojownik Wyrzuciło w orbitę... rozumiem, rozumiem...
A. Hope.S. Napisałem ze trzy zdania, albo ze cztery - tak tyle teraz mogłem. Odlatuję czy coś na orbitę i wstecz i znowu... :)
yanko wojownik Widziałam... ładne masz loty :D a jednak gumofilc poleciał w kosmos :D ;P
A. Hope.S. A wiesz patrze w tę wiadomość i się uśmiecham - tak mi jakoś wesoło:)
yanko wojownik Nooooo masz całkowitą rację.. też bym miała Kermita na gębie, jak bym patrzyła na takie coś potwornego. Kto wie może cię oświeci i napiszesz o katastrofie Czarnobyla i jej skutkach ubocznych... ;)
A. Hope.S, Zapromieniujęi bede świecił nocami jak grzyby po lasach. No No - No pięknie:)
yanko wojownik Jak radioaktywny świetlik :D
A. Hope.S, Tak - taki zmutowany:)
yanko wojownik odezwe się później idę zatopić się w treści błysku w czasie
A. Hope.S, to tylko fragment badziewny i pochrzanił się - wiesz po co wysłany, dla info bardziej, niż żeby Cię męczyć czytaniem:)
yanko wojownik Jak zobaczysz mail, to ci gały w czarą dziurę pofruną.
A. Hope.S. Ja mam trochę słabe serce - boję się ...
Ale zobaczę.
yanko wojownik podciągnij gacie po pepek i obczaj… zawału nie dostaniesz.... chyb- mam Hope :D
A. Hope.S Widziałem, to czytać możesz na własne ryzyko, to przeciwko ludzkości jet prawie, tylko przeplatane wierszykami i opowiastkami....
Tak, czasem ludzie wysysają i wysysają i wciąż nie rozumieją kiedy przestaje się odbierać telefony:)
Dzięki Justyska!
Ciekawe te telefony, czyżby coś o mechaniczności narzuciło Ci się do czytania po drodze? Niemniej telefony pewnie też:)
Fajnie napisane o ludzkim wampiryzmie. Pozdrawiam i nie daj się...
Powiedzmy że sytuacja jest (przynajmniej w dalszej treści) jakoś tam na korzyść - trudno rzec, że narratora, ale autora. On raczej... no to będzie do oceny jeszcze...
Dziękuję za wizytę i komentarz :)
Witam,
Fajnie napisane opowiadanie.
Pozdrawiam
No skoro tak, nie będę zaprzeczał, nie znam się, więc zakładam, że pewnie fajne :)
Dziękuję za poświecenie pary chwil na przeczytanie i komentarz.
Również Pozdra!
Ta wiedźma to część każdego z nas. Narrator potrafił się z nią uporać. Zapomniał świadomie o własnej karierze, o pragmatyzmie (często cynicznym) i pomaga innym, aby pozornie Fajna nie przejęła nad nim rządów.
Gdy tak czytam Twoje komentarze... upchnąłeś ją głęboko, udało się, gratulacje, Yanko.
5!
Wrotycz
Dziękuję. Aż szkoda dodawać dalszy ciąg po takim skomentowaniu, bo ona się tam (ta wiedźma) staje się bardziej fizyczna, wszystko bardziej absurdalne, uproszczone, leje się krew. tandecieje w miarę rozwoju akcji, ale zaryzukuję.
Miało sobie być kilka niezależnych opowiastek, ale je poprzeplatałem i tak jakby następują po sobie.
Im dalej tym bardziej chyba banał, ale się okaże.
Dzięki za poświęcone chwile!:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania