Już nie chcę

Umieram w swych oczach, nocami się dławię

myślami o niczym i zewsząd tak krwawię

Już nie chcę z tym walczyć, już nie jestem w stanie

Zapragnąć powietrza, jak wczoraj koch.. a nie

I tłumię emocje, gdy nie słychać czasu

I żyje bez marzeń zbędnego hałasu

A gdy ten świat cichnie - umieram wśród lasów

I leję do serca, litr smutnego kwasu

Umieram od środka - nie gasnę jak świeca

Bo knot się wypalił, a ktoś mi obiecał

Że płomień jest wieczny, i co powiesz teraz?

Nic nie odpowiesz, pytałem już nie raz

I nie krzycz, gdy milczę, bo kocham tę ciszę

Gdy gdzieś między niczym a wszystkim tak wiszę

I uwierz, że nie chcę - lecz jak Ikar latam

I łączy nas wszystko - dziś ginę i spadam.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • riggs 3 miesiące temu
    I niech mówią,że częstochowskie rymy. Świetne 3 teksty. 5
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    No, bardzo fajnie, mimo że rymy dokładne nie ranią ucha i poza tym nie jest to „sztuka dla sztuki”, jest przekaz, czyli jak dla mnie bardzo ok.
  • Depresantka miesiąc temu
    Mega :))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania