(***)

byłam mała

tak bardzo że chciałam natychmiast

znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania

(szczególnie te z długim terminem ważności)

 

nie powiedziano mi wcale

że lepiej zaczekać

 

szukałam więc

zadowalając się tym co złowiłam

w powietrzu albo

krzykiem wydarłam z siebie

 

teraz jestem duża

znalezione odpowiedzi oplatają mnie ciasno

duża na tyle by wiedzieć jak bardzo

tak mała dziewczynka zgubiła nas obie

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti 4 miesiące temu
    teraz jestem duża

    znalezione odpowiedzi oplatają mnie ciasno

    duża na tyle by wiedzieć jak bardzo

    tak mała dziewczynka zgubiła nas obie

    kiedyś

    Jak dla mnie za dużo tego ''mała'', ''duża''.


    teraz znalezione pytania oplatają mnie mocno - teraz czyli kiedy peel jest starszy, to wynika z ''teraz'' więc zbędne dopowiedzenie
    widzę jak bardzo mała dziewczynka
    zgubiła nas obie

    Nie widzi mi się ta ''mała dziewczynka'', ale jak na razie nie mam pomysłu na zmianę. Ogólnie z całością bym trochę pokombinowała, bo przecież od Ciebie można i trzeba wymagać więcej.
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    Dzięki, betti. Też bym coś zmieniła, widzę, co się da zmienić, ale nie wiem, jak. Z tym "teraz" - na to bym nie wpadła. Myślę, że jak poleży z tydzień, dwa, wrócę do niego i coś się może uda popoprawiać.

    Co do "mała", "duża". Pozwolę się nie zgodzić. To jest dla mnie kluczowe w tym wierszu, bardzo chciałam uwydatnić to na zasadzie kontrastu: mała/duża.

    Dzięki raz jeszcze :)
  • betti 4 miesiące temu
    Enchanteuse a czy tę małą, dużą nie da się jakoś metaforycznie określić, przecież kontrast na wiele sposobów można przedstawić?
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    betti da się na pewno, ale akurat w tym wypadku nie widzę potrzeby brnięcia w metaforę. Chciałam, żeby ten wiersz był prosty. Tyle że nadpowiedzenia, tego typu rzeczy, owszem, zgadzam się, warto by było przeformułować. Albo w ogóle, najlepiej, napisać raz jeszcze. Odleży chwilę i się zobaczy:)
  • betti 4 miesiące temu
    Enchanteuse przecież ten wiersz posiada metaforę, więc jedna więcej robi jakiś problem?

    znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania
    (szczególnie te z długim terminem ważności) - czy to nie metafora?

    szukałam więc
    zadowalając się tym co złowiłam
    w powietrzu albo
    krzykiem wydarłam z siebie - czy tu nie ma metafory?
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    betti tak, tak. Ale gdybym dołożyła jeszcze, powiedzmy, dwie, trzy kolejne, to poszłabym już w stronę, w którą nie chce iść. Co oczywiście nie oznacza, że wiersz jest "super idealny itd", nie, oczywiście, że nie. Jest do poprawy, ale niekoniecznie w ten sposób.
  • betti 4 miesiące temu
    Enchanteuse Mnie się bardzo podobają te, które zaznaczyłam, tylko zabrakło mi mocnego uderzenia na końcu, właśnie jednej metafory, która zamknęłaby i podsumowała wcześniejsze myśli. To ''zgubiła nas obie'' jest dobre tylko ta otoczka jakoś mi nie leży. Wiem, jestem marudna, ale to dla dobra poezji, więc wybacz.
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    betti aa, więc o to chodzi.No mi też się podoba gubienie, bo odnosi się do tego szukania, czyli zamyka. Tak, masz rację, za słabo uderza. Mogę pokombinować z ostatnią zwrotką, coś odjąć, coś dodać... no zobaczę, zastanowię się.
    Nie, absolutnie nie marudzisz. Ja sama wyczuwam, że z nim jest coś nie tak, tylko za bardzo nie wiedzialam co. Teraz już wiem. Dzięki :)
  • Canulas 4 miesiące temu
    Przezajebista końcówka, która cudnie wszystko opłata i ukierunkowuje. Wiem, że teoretycznie czym bardziej wielointerpretacyjne dzieło, tym lepiej, ale ta forma rozliczenia się z demonami samej siebie jest świetna i mam nadzieję, że również oczyszczająca. Pierwszym krokiem do odnalezienia drogi jest świadomość zbłądzenia.
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    Can jak zwykle obecny, dziękuję :). Nie podzielam entuzjazmu, ale fajnie, że tak odebrałeś ten wiersz. Pisanie zawsze w jakiś sposób pomaga, no i - jest tańsze niż terapia ;).
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    dobry wiersz, trochę w moim stylu. Szukanie odpowiedzi, dusząca świadomość... ciekawe.
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    Merci, P.B :)
  • yanko wojownik 4 miesiące temu
    Smutne, acz się podoba. Wielu ich wczesna forma (nie wiersza, tylko kiedyś tam w przeszłości), poturbowała na później, niektórych bardziej o wiele i wskutek są zgubieni, nie piszę za..., bo wtedy by się jeszcze może odnaleźli, tylko jak w wierszu.
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    o tak, to "za" nadaje subtelnej różnicy słowu i z przepaści robi się znacznie węższa szczelina - aż tyle daje nam nadzieja :). Ja wiem, czy smutne? Bardziej autorefleksyjne.
    Dziękuję za wizytę i podobanie.
  • nimfetka 4 miesiące temu
    Ciekawy zabieg przejścia z dzieciństwa do teraźniejszości. Bardzo podoba mi się fragment:
    "nie powiedziano mi wcale
    że lepiej zaczekać"
    Jest taki przygnębiająco sentymentalny. A całość, która opowiada o radzeniu sobie z przytłaczającą dorosłością i pragnieniem powrotu chociażby cząstki tej beztroski i niewinności, która wraz z dzieciństwem przeminęła, bardzo ładna.
    Piątunia.
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    merci beacoup, nimfetko. Jesteś, jak obiecywałaś :)
  • Wrotycz 4 miesiące temu
    Pytania z długim terminem ważności - świetne.
    Wiersz ciekawy, z reguły każe się nam pielęgnować tamto dziecko w sobie, a tutaj wyrzut. Niesłuszny, życie w nieświadomości lepsze nie jest. Lepiej się jest przygotowanym, łatwiej oswoić to, co przychodzi.
    Szczerze, to w ogóle pozbyłabym się zaimka - kiedyś. Czyli również tytułu:) Jest oczywistością treści.
    Pozdrawiam:)
  • Enchanteuse 4 miesiące temu
    Hmm... No dobrze, faktycznie to "kiedyś" może być zbędne. I czy lepiej oswoić zawczasu - no tak, pytanie tylko jak wcześnie, jakie pytania, a także, jakie dostaniemy na nie odpowiedzi. Czasami mogą one spowodować małe trzęsienia ziemi, a te z kolei - ślad, niekoniecznie dobry, który później się nosi w sobie.
    Dziękuję za wizytę, Wrotycz. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania