Koncert
Jak na gitarze
grają na moich uczuciach,
bezlitośnie szarpią struny.
Jak na pianinie
wygrywane smutne melodie,
artystyczne kapią łzy.
Dłonie nieczułego muzyka
brutalnie walą w klawisze,
już marmur kruszy się.
Jak na harfie
delikatne dzwięczą nuty,
wiszą w przestrzeni,
już nie chcą uciec stąd.
Jak na koncercie
całe moje życie
wyśpiewane fałszowanym głosem,
znów poplątały się nuty,
znowu zgubił się rytm
i znów załamał się głos...
Komentarze (15)
Jak ja dawno nie zaglądałam do Twoich wierszy, tym bardziej cieszę się, że przeczytałam ten, bo jest śliczny : ) 5
Dziękuję serdecznie. :) Dawno też nie pisałam wierszy.
Gratuluję talentu. Wspaniały wiersz :) 5
Dziękuję pięknie. :)
Dziękuję za anonimową ocenę. :)
Świetne, siostra <3 5 oczywiście. :3
Dziękuję sis. ❤
Ostatnia zwrotka tak jakoś ujmuje za serce, piękna, 5 :)
Miło mi. Dziękuję bardzo. :D
Muzyka naszych serc. 5
Dziękuję Panie Buczyborze. :)
"wyśpiewane fałszowanym głosem," - czy tutaj aby nie szukałaś słowa "fałszującym"? :) Taka moja sugestia.
Ufff, dawno mnie nie było i chyba tak szybko nie wrócę, jak to sobie planowałam, do czytania Waszych tekstów. Podoba mi się bardzo przyrównanie do instrumentów, strofa z pianinem wyszła Ci bezsprzecznie najlepiej, genialne metafory. Inne może aż tak do mnie nie dotarły, ale ogółem podoba mi się wplatanie muzycznych motywów jako życiowych aluzji. Zostawiam 4,5 czyli 5 :)
Mnie się najbardziej podoba ta z gitarą, była napisana pod wpływem emocji. Ale każdy ma swój gust. Bardzo się cieszę, że zajrzałaś na chwilę. Dziękuję pięknie. :)
Pierwsza i czwarta zwrotka - czad!
Dziękuję bardzo. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania