Kózka-świruska

Wierszyk zabawny napisać chciałam.

Więc na wieś do babci kochanej pojechałam.

Usiadłam pod ogromnym dębem.

A tu nagle koza pędzi do mnie pędem.

Biec zaczęłam jak szalona.

Jakbym była porażona.

Krzyczę głośno, z całej siły.

Czyżby wszyscy w kosmosie byli?

Wyskoczyłam żwawo na drzewo malutkie.

Bałam się, że koza mnie rogiem swym stuknie.

Babcia w końcu mnie usłyszała.

I do siebie upartą kozę przywołała.

I tyle z wierszyka mego pisania.

Dzięki kozie, przez którą biegłam jak młoda łania.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • pharunwh 04.08.2016
    Taki urok na wsi siedzieć,
    gdzie uciekać trzeba wiedzieć
    A że koza zwierze wredne
    To już teraz wiesz zapewne!
    Z braku oceny nie bądź nie zadwowolona,
    Gdyż nie da się jej wystawić pisząc z "ajfona"
    Ocenę wiersza jutro wystawię
    gdy na dłużej przed komputerem zabawię :)
  • Komentarz pierwsza klasa. Jeszcze takiego nie dostałam. Dzięki. :-D
  • pharunwh 10.08.2016
    świeżynka w pisaniu 21 prawie heh Nie ma sprawy ;)
  • misia 05.08.2016
    Bardzo ciekawe stworzenia wizerunkowo, ponoć nie ma piękniejszej istoty niż młodziutkie koźlątko. Czemu włażą na drzewa - pewnie mają coś wspólnego z nami.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania