Poprzednie częścikrew z krwi  niewinna krew  zimna krew  

krew jak nie krew

przewracam się

i krzyczę w ciecz

 

w otchłani kanału biegnę

rozchlapując mrok

 

głodny

a jednocześnie pogardliwy

 

ze szczura krew to nie krew

dajcie mi człowieka

 

w plamie światła człowiek dał mi rękę

białą jak śmierć

 

głód znikł bezpowrotnie

jestem bezpieczny

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Aisak ponad rok temu
    Ten krwisty cykl ma coś w sobie.
    Jakby tak przenieść na płótno, czy jakąkolwiek powierzchnię...
  • Canulas pół roku temu
    Faktycznie - cuś w sobie ma.
    Intrygujące.
    Dobrze wyszperane, Jolko_ko.
  • Maurycy Lesniewski pół roku temu
    Ciekawy utwór.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania