Ku nieodwracalności

Żywy jeszcze, po kilkunastu kocich krokach – zdychający bezdomny kot, który przyszedł szukać litości, stracił marzenia. Już ich nie miał, kiedy mój wierny pies uznał go za intruza i bez litości zadał mu mękę.

Gdy jeszcze żywego i na pewno ze świadomością, bo spojrzenie błagało, wkładałem do pudła, to raczej nie miał marzeń, może najwyżej jeszcze coś myślał.

Zmienił pozycje wielokrotnie nim skonał. Miska mleka obok już nie była spełnieniem pragnień, nie tknął.

Świtem nie żył.

Pochwaliłem psa za czujność i atak na intruza.

Na mogile kota posadziłem jarzębinę. Nikt nie będzie wiedział jaką kryje historię.

– Oto tajemnica

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Rewelacja! O kurde, wyśmienite!
    I nie będę się tu rozpisywał za dużo. To drugie co do świetności drabble na tym portalu!
    Chłopie, brakuje skali!
    Brawo!

    Tylko:
    Nikt nie będzie wiedział jaką kryje historię.
    Przecinek przed "jaką".

    I kropka na końcu.

    Aha, jeśli ja bym pisał ten tekst, to słowa "oto tajemnica" dałbym po jakimś rozdzieleniu - np. gwiazdkach. Wtedy osobiście odniósłbym te słowa nie tylko do grobu kota, ale do całości, bo w całości jest wielka tajemnica...

    Pozdrawiam.
  • yanko wojownik miesiąc temu
    большое спасибо!!!:)
  • yanko wojownik miesiąc temu
    Dzięki! Czy wyśmienite? - czy ja wiem - brak obiektywizmu jest twórcy. Z sugestii raczej skorzystam.

    Ciekawe, że to drabble - faktycznie policzyłem i jeśli dodam trzy słowa, to fakt - nie pisałem pod tym kątem, a samo wyszło - dodam mu etykietkę po edycji. :)

    Pozdro!
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    A ty, to już w ogóle na !! ! →  ×××××
  • yanko wojownik miesiąc temu
    Dziękuję! W ogóle to też również!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania