kwestia formy

umrzeć szybko i bez bólu

najlepiej w wypadku

 

trzask prask

i po wszystkim

 

wpaść pod samochód

ale raczej pod mercedesa

 

nie pod trabanta

ewentualnie zawał albo udar

 

tylko nie na sraczu

ze spuszczonymi gaciami

 

lepiej w fotelu z proustem

albo w wannie z tomikiem poezji

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    sensol… mnie rozbawiło, ale czy dać ocenę? nie wiem.
    ps. na sraczu może również grozić rozerwanie d***
    Pozrdowix
  • sensol 2 miesiące temu
    ale to wcale nie jest zabawne
  • A. Hope.S 2 miesiące temu
    sensol Ah... znów zapomniałam "Mercedes"
  • Angela 2 miesiące temu
    Najlepiej we śnie, we własnym, albo cudzym (jak kto woli) łóżku.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Znam kilka przypadków, że współmałżonek (przeważnie małżonka - w zasadzie tylko - ciekawe), budził się przy zimnym, sinym trupie drugiego, to może śmierć we śnie jest cicha i lekka. Ja byłby skłonny twierdzić, że człowiek się jednak budzi, a jak go znajdują, to mówią, ze we śnie, bo tak myślą, ale te relacje współmałżonków, mogą sugerować, że śmieć we śnie jest możliwa bez przebudzeń.
  • sensol 2 miesiące temu
    yanko wojownik kto wie?
  • spirytysta 2 miesiące temu
    coś ma :)
  • konfiguracja 2 miesiące temu
    Jeśli śmierć jest tu treścią, a jej rodzaj formą, to zauważ, że forma ma wpływ na przeżywanie agonii. Tortury (forma) - śmierć jako ulga.
    Sen (forma) - treść niezauważalna. Samobójstwo w komforcie odchodzenia (np. Sokratesa) - łagodzenie lęku przed śmiercią (treść się zmienia).
    Nie jest obojętne jak umieramy, chociaż śmierć kończy życie każdemu.
    Forma językowego przedstawiania treści określa jakość tekstu literackiego. Niby wszystko jest literaturą (aktem pisarskim), ale oglądanie (czytanie) zwłok na sedesie, niestety śmierć (treść) w jakiś sposób deprecjonuje.
  • sensol 2 miesiące temu
    chyba właśnie o to chodziło
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Najlepiej umrzeć od kuli w mózg, ale trzeba mieć fart. Masa ludzi w sraczach umiera, czy tam w okolicach czynności, to zazwyczaj skok ciśnienia - niemiło ale krótko - zawał gorzej - duszno i długo.
  • Canulas 2 miesiące temu
    Ciekawy tak sam utwor, jak i dyskusja pod nim. A sporo do takiej doprowadził - propsy.
    Znów ukrywasz w potencjalnej prostocie bardzo ważne i delikatne treści.
    Trzeba Cię czytać uważnie, by nie wyrobić w sobie krzywdzacego wniosku.
    Pozdrox
  • nimfetka 2 miesiące temu
    Autoerotyczni asfiksjofile mają najgorzej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania