Kwiat Lotosu - Angela
Spoglądając na jej skupioną twarz i lekko pochyloną głowę, nie mógł powstrzymać uśmiechu. Była tak niewiarygodnie piękna, że za każdym razem, kiedy znajdował się blisko, wzruszenie ściskało go za gardło. Nie chodziło o jej zewnętrzne przymioty, figurę, czy ładną buzię, bo nigdy nie zaliczała się do piękności, to było coś więcej. Lśniła, ale nie oślepiającym blaskiem, żarzyła się delikatnie, niby stare złoto. Nie pamiętał, kiedy dotarło do niego, że uczucie, jakim ją darzy, nie jest współczuciem czy przyjaźnią, a miłością. Może nawet kochał ją od początku, nie zdając sobie z tego sprawy.
- O co się modliłaś? - zapytał, kiedy oddalali się od świątyni w kierunku mających podobno cudowne właściwości źródeł.
- Jeśli będziesz się śmiał, jesteś martwy. Chcę dostać się na medycynę. - Wyraz jej twarzy zdradzał zażenowanie, ale i nadzieje.
- Patrząc na twoje oceny, to może trochę potrwać, zanim zostaniesz lekarzem. - Lekko trącił ją w ramię, po czym oboje wybuchnęli śmiechem.
Przy źródełku panował gwar, prawie nikt jednak nie zwrócił uwagi na mężczyznę, któremu drewniana chochla raz po raz wypadała z niesprawnych dłoni.
- Zaczekaj dziadku. - Nina zwróciła się ku staruszkowi i sprawnym ruchem napełniła jego czarkę. - Ta woda jest dobra i może spełni twoje życzenia.
Starszy mężczyzna przez chwilę wpatrywał się w jej twarz, później zaś uniósł naczynie i z powagą wypił jego zawartość. Wygrzebał z kieszeni starannie złożoną kartkę papieru i wręczył ją dziewczynie.
- Jeżeli jesteś już tak dobra, to czy mogłabyś wrzucić tę kartkę do skrzyneczki na życzenia? - zapytał nieśmiało. - Wnuk mnie poprosił, nie mogłem odmówić, ale nogi już nie tak sprawne …
Kiedy odchodziła, obaj obserwowali jej wyprostowaną sylwetkę.
- Ta panienka jest jak kwiat lotosu, nawet jeśli rozkwitnie na bagnie, oczyści całą wodę dookoła. Jeżeli to z nią chcesz wędrować przez życie, nigdy nie zbłądzisz. Ona stworzy dla ciebie dom.
~Angela~
Komentarze (29)
Trochę jakby Justyna.
Witam
No bardzo urocza baśń. Dobro jest w nas i nie zawsze można go ujrzeć, lecz chwila może być wiecznością.
Nie bardzo wiem o co chodzi, ale z tego co przeczytałam, to bardzo fajna zabawa. Nie wiem na razie kto to? Muszę dokładnie się przyjrzeć wszystkim tekstom. Może ja coś wrzucę.
Pozdrawiam
Może Maurycy?
Też wydaje mi się, że to Maurycego.
Bardzo ładne. Też stawiam na Justyskę.
Ale ta zgadywanka jest trudna :) Hmm może faktycznie tutaj Justyska?
A tu?Jejku, ładne to bardzio. Może Justyś, a może wogóle jakiś chłop. Nie wiem :(
Myślałem na początku o Maroku, bo narracja nawet podobna, ale tematyka, puenta - raczej Maurycy.
Ja tam obstawiam Justysię :)
Dziękuję Autorowi. Sądzę, że jego nick zaczyna się również na A, a kolejną literą będzie r zaś trzecią y.
Dekaos ,,zaś'' Cię zdradziło.
maurycy
Dekaosa bym tu widziała
Witam Państwa, to ja, autorka :)
Angela nikt cię nie typował, ale u mnie tez nikt nie typował mnie
pasja to ja nie wiem, czy się cieszyć. Wychodzi na to, że jesteśmy do podrobienia : /
pasja to ja nie wiem, czy się cieszyć. Wychodzi na to, że jesteśmy do podrobienia : /
Angela chyba nie, bo nikt nie zgadł
No, no, no :)
No pięknie Angela. Tak w ogóle to jeden z moich ulubionych tekstów w tej "edycji".
Bardzo mi przyjemnie, dziękuję : )
Angela→Osioł ze mnie. Dopiero po fakcie zajarzyłem - Kwiat Lotosu. Bardzo ładny tekst. Ne typowałem, bo coś mi się w podświadomości przesuwało... ale się nie dosunęło.
: D
Posądzałem, żeś Arysto. Błądziłem. Dziękuję ;)
To zaszczyt zostać z nim pomyloną : )
Och, Angela! :)
: D
Angela, ja chyba po raz pierwszy pod Twoim tekstem. Bardzo mi się podobał <3
Taki delikatny i romantyczny.
Strasznie się cieszę i dziękuję : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania