Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Las Samobójców Rozdział IV

Emil:

 

Wszedłem na górę, do tych dziwek, lecz gdy już tam byłem zastałem tylko jedną.

 

- Gdzie jest kurwa Emma?- zapytałem wkurwiony. Blondynka z niebieskimi oczami podeszła do mnie i powiedziała:

 

- Musiała wyjść, ale ja się tobą zajmę bardzo dobrze- powiedziała próbując mnie pocałować. Odepchnąłem ją.

 

- Powiem krótko, nie mam ochoty na jakieś pieszczoty- rzuciłem ją na łóżko i zacząłem zdejmować jej czarną koronkową bieliznę. Po czym się z nią pieprzyłem, bo kochaniem tego nazwać nie można, tylko z Emilią się kochałem. Do tej pory nie wierzę, że ktoś taki jak ja się zakochał i to jeszcze w osobie, która chce mnie zabić... Gdy skończyłem się z nią ruchać, kazałem jej wyjść, a sam poszedłem pod prysznic... Nawet pod prysznicem moje myśli zajmowała Emma... Może to dobrze, że uciekła do lasu? Chyba nie byłbym jej w stanie zamordować...-Moje myśli przerwało pukanie do drzwi.

 

- Kto to?- krzyknąłem, wyraźnie wkurwiony.

 

- To ja, ktoś chce się z panem pilnie spotkać. - krzyknął jeden z moich ludzi. Po czym szybko się ubrałem i wyszedłem. Pod drzwiami czekał wysoki i umięśniony brunet.

 

- Kto na mnie czeka?- skierowałem swój wzrok na niego.

 

- Nie znam go, ale mówił, że ma informacje na temat Emilki.- powiedział, po czym zaczął iść w stronę mojego biura, a ja szedłem za nim.

 

Co kurwa? Nie możliwe, ciekawe kto to... Skąd może mieć jakiekolwiek informacje na jej temat?- moje myśli przerwał Kuba, mówiąc, że mój gość jest w biurze. Weszłem tam i zobaczyłem młodego chłopaka, Wyglądał na około dwadzieścia lat...

 

- Co możesz wiedzieć o Emilii? Zapytałem siadając na czarny fotel, mężczyzna przeczesał ręką swoje czarne, gęste włosy i powiedział:

 

- Jestem bratem Emilii, jeśli... - Nie pozwoliłem mu dokończyć, wyjąłem broń i chciałem strzelić mu w łeb, wtedy szybko rzekł:

 

- Chcesz to strzelaj, ale wtedy nie dowiesz się, dlaczego Emilia chciała cię zabić.- opuściłem broń i pozwoliłem mu mówić.

 

- Oddaj mi broń.- Wyciągnął rękę.

 

- Chyba cię pojebało, wtedy będę bezbronny.

 

- A ja bezpieczny.

 

- Jeśli odłożę ją na szafkę, powiesz mi co wiesz?

 

- Tak, jeśli ty powiesz gdzie ona jest.- położyłem pistolet na półkę.

 

- Po co ci ta wiedza?

 

- Muszę z nią porozmawiać...

 

- To niemożliwe.- posmutniałem.

 

- Jak to?- zapytał zdenerwowany.

 

- Bo nie żyje, wczoraj wyrzu... Wczoraj poszła do Lasu Samobójców.

 

- Nie wierzę, że sama poszła. Na pewno ty ją tam wrzuciłeś.- Wstał chwytając broń, którą miał ukrytą w kieszeni.

 

- Uspokój się.

 

- Nie mów mi co mam robić! Powiedź, dlaczego to zrobiłeś albo cię zabije.

 

- Bo ta suka chciała mnie zabić...

 

- Co kurwa! Skąd to niby wiesz?! I jakim prawem tak o niej mówisz?- podszedł do mnie i uderzył mnie w twarz. Zaczęła mi lecieć krew z nosa. Dotknąłem go i zrozumiałem, że jest złamany.

 

- Uspokój się...- powiedziałem przez zęby.

 

- Wiesz, dlaczego umarła?! Bo kochała cię! Bo wolała cię ode mnie! Bo się w tobie zakochała i nie chciała cię zabić!- nie mogłem uwierzyć w to, co Słysze. To musi być kłamstwo. Nie wierzę, że jednak ona mnie naprawdę kochała. Jednak w środku wiedziałem, że to prawda...

 

- Jesteś nikim- dodał po chwili i wyszedł trzaskając drzwiami. Nawet nie miałem ochoty go gonić. Musiałem sobie wszystko przemyśleć...

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Raven18 pół roku temu
    Zaraz zaraz, pogubiłem się ... kim jest wreszcie Emilia? Jedną z prostytutek czy dziewczyną z prologu czy może to ta sama osoba? A może mają po prostu tak samo na imię, ale jeśli tak to raczej nienajlepszy pomysł.
    No nie wiem
  • Natkaz21 pół roku temu
    Nie to dziewczyna z prologu, a prostytukta nazywa się Emma to dwa inne imiona:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania