-

 

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 4 miesiące temu
    Fajna narracja. Szkoda zwierzaczka.
  • yanko wojownik 4 miesiące temu
    Dzięki! Byt szczęśliwy, padł ofiarą i tak dzieje się co dnia.
  • Antoni Grycuk 4 miesiące temu
    Fajne, nie powiem.
    Tylko spytam, czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym, bo nie widzę powodu.
    A co do fabuły... A potem ludzie się skarżą, że naleci tego tałatajstwa do środka i brzęczy w nocy.

    Pozdrawiam.
  • yanko wojownik 4 miesiące temu
    "czemu pomieszałeś czas przeszły z teraźniejszym" Dzięki za zwrócenie uwagi - nie dostrzegłem tego, ale domyślam sie dlaczego - otóż podszedłem do tekstu dwa razy, napisałem trochę, a potem dokończyłem i pewnie raz pisałem w przeszłym a raz w teraźniejszym - to oczywiście do poprawy przy wypoczętym umyśle.

    No najlepiej nie otwierać okien - chyba ze akurat trzeba się ewakuować, bo spod podłogi coś wypełznie i będzie tego dużo. Wtedy warto pamiętać na którym jest się piętrze.

    Pozdra.
  • Bogumił 4 miesiące temu
    Fajne opowiadanie. Zawsze mnie zastanawiało, ile ludzie chodząc zwyczajnie po ulicy, lasach górach każdego dnia rozgniatają buciorami mrówek, żuczków, biedronek i innych niewinnych żyjątek, które mogłyby sobie dalej żyć, nie wadząc nikomu.
  • yanko wojownik 4 miesiące temu
    Chemia zabija więcej, bo zabija przy okazji. Konik polny wyginął, Chrząszcz majowy przerzedzony i innych wiele, ale fakt - zabójcy są wszędzie i przyroda się mści np. odpornym coraz bardziej kleszczem.
    Dzięki za wizyt i komenta.
  • sensol 4 miesiące temu
    coś ma!
  • yanko wojownik 4 miesiące temu
    Pochlebnie bardzo, pewnie jest to obiektywna prawda.
    Dzięki!
  • Pan Buczybór 4 miesiące temu
    fajne, można też odczytać metaforycznie. Ciekawy język, bardzo plastyczny.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania