LBnD 04 - Przykro mi

Powoli spadam coraz niżej i niżej. Nie jem, unikam ludzi, znów palę i piję za dużo – dzięki temu szybciej dotrę do dna. Chcę już tam być, wtedy się odbiję.

 

Czuję grunt pod stopami. Przygotowuję ciało, naprężam mięśnie.

Dno jest muliste, oblepia kostki, łydki, uda. Szarpię się, co tylko pogarsza sytuację. Bagno wciąga całe ciało. Naciska na klatkę piersiową, nie mogę oddychać.

Witam się ze starymi przyjaciółmi, którzy czekali tu, w ciemności. Mają długie pazury i ostre zęby. Choć liczyłam, że więcej się nie spotkamy, przytulam ich mocno. Każdego z osobna i wszystkich razem.

Teraz uśmiecham się częściej niż kiedykolwiek.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • LBnDrabble 2 miesiące temu
    Brawo! Witamy w Bitwie i życzymy wygranej.
    Literkowa pozdrawia
  • pkropka 2 miesiące temu
    Witam i pozdrawiam! :D
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    PKRopeczko,
    bardzo przytłaczający, bardzo dojmujący tekst. Aż mnie ciarki przeszły.
    Nie tylko ciarki...

    Powiem jeszcze tylko dwie rzeczy:
    Tekst jest świetny! A nawiązanie do maski bardzo zakamuflowane. Chyba jednak zbyt, mimo iż mnie przekonuje bardzo!

    Niepotrzebny ostatni przecinek.

    Pozdrawiam.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Antoni, faktycznie przecinek zbędny. Dzięki.
    Możesz mieć rację, że zbyt zakamuflowany motyw maski. Zobaczymy, jak lud oceni ;)
    Pozdrawiam też!
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    PKRopeczko,
    przede wszystkim gdyby nie tytuł, nie pomyślałbym, że tu chodzi o maskę, raczej odnosiłbym to do czego innego.
    Druga sprawa, że treść tekstu raczej mówi, co znajdowało się pod maską, a nie o samej masce. Tak to odbieram.
    A Dekoś ma w pełni rację, że bagno oskórowało z ciężaru.
    Pozdrówka.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Przepraszam, nie - gdyby nie tytuł, a - gdyby nie temat "maska".
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    A, jeszcze przyszła mi inna interpretacja do głowy. Jeśli przestaniesz się brzydzić "zębów i pazurów", wreszcie się uśmiechniesz ;) Ale to w sumie na jedno wychodzi, z tym, co pisałem ;)
    Pozdróweczka ;)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk może mi umknęło, ale temat miał być inspiracją. Nie ma co brać tematów zbyt dosłownie, jeżeli mogą wzbogacić ;)
    Nie wiem o co chodzi z zębami i pazurami. Czasem są niezbędne do życia, nie ma co się ich brzydzić. Ich posiadacze (o ile ich nie używają, choć jak kto lubi) też mają prawo do miłości.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    PKRopeczko,
    każdy traktuje inspiracje po swojemu. Ale tez każdy ocenia tekst zgodnie z własnymi normami.
    A za tekst szczerze dziękuję.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Antoni Grycuk zgadzam się całkowicie.
    Nie ma sprawy :)
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Pkropko→Pierwsze skojarzenie→Bagno wciągnęło prawdziwą prawdą o nas. Oskórowało, z ciężaru jakby.
    Tzw: maska została na powierzchni. Co tam ''głupie oddychanie''. Ważne, że tożsamość odzyskana.
    Taka subiektywka ma. Chociaż nie wiem, czy słuszna:)
    A drabble→na tak. Dobrze napisane:)↔Pozdrawiam:)→5
  • pkropka 2 miesiące temu
    DeDo, ciekawe skojarzenie. Coś w tym jest, bo to co w ciemności wciąż jest w nas. Tylko przykryte, nie przyznajemy się do tego nawet przed sobą.
    Słuszna dla ciebie :) I bardzo ciekawa :D
    Pozdrawiam cieplutko.
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Czyli tak jakby z ''drugiej strony medalu'' spojrzałem.
    A jeszcze jest ''grubość medalu'' najmniej przewidywalna:)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dekaos Dondi Każda strona medalu jest fajna :) Niezależnie od jego "grubości"
  • Lincoln 2 miesiące temu
    Tekst jest jakoś bardzo ... uderzający realizmem ;)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję...? :)
  • Shogun 2 miesiące temu
    Tekst bardzo mocny, powoduje takie uczucie niepewności, a nawiązanie do maski doprawdy dobrze ukryte. Bardzo dobre drabble, takie niepokojące, ale w pozytywnym sensie.
    Pozdrawiam ;)
  • pkropka 2 miesiące temu
    Bardzo się cieszę, dzięki :)
    Pozdrawiam też!
  • JamCi 2 miesiące temu
    Oj ciężkie. Jakby się coś wgryzło w żywe ciało. Dobre i smutne, takie bez nadziei.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję JamCi :)
    Nadzieja jest zawsze, tylko nie zawsze ją widać.
  • Puchacz 2 miesiące temu
    Biedronko, Twój poziom optymizmu jest porażający.
    Wygląda na to (wbrew teoriom dziadostwa), że przyjaciół spotyka się na dnie.
    Niekoniecznie oczekiwanych, ale z uśmiechem spotykanych.
    Tak może czasami być.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Sówku, miejsce na optymizm jest zawsze ;)
    Może być i tak, że powrót po zaakceptowaniu okaże się być całkiem sympatyczny.

    Dobrze czasem spojrzeć na rzeczy pod innym kątem.
  • pasja 2 miesiące temu
    Upadki nie są takie złe. Ważne jest aby się podnieść. A tam na dnie przymierzamy nasze maski i wybieramy tą najlepszą. Ciekawe ujęcie tematu. Czy smutne? Nie bo uśmiech rekompensuje upadek.
    Pozdrawiam.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Święta racja - nieważne ile razy upadniemy. Liczy się to, ile razy się podnieśliśmy.
    Dziękuję i też pozdrawiam :)
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Znakomite. Świetne spojrzenie na to, co siedzi na dnie i że wcale nie muszą to być jakieś szczególnie wrogie istoty. Można do nich grzecznie, z kulturą, przytulić, wyściskać i stać się jednym z nich.
    Może właśnie na mulistym dnie czeluści znajdują się osoby podobne narratorowi i w ich towarzystwie poczuje się lepiej, niż w wyimaginowanym, cudownym świecie z plażą, słońcem i hałaśliwym tłumem spoconych, nietrzeźwych, roszczeniowych osobników, którzy tylko wydają się fajni.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dziękuję.
    Fakt, nie każdy czuje się dobrze w typowych "dobrych" miejscach. No i jak to mawiają "traktuj innych tak,jka sam chcesz być traktowany" :)
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    pkropka - dokładnie, jakież to prawdziwe ;)
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Ciekawe. Upadek na dno, nie zawsze oznacza całkowity upadek. Może czasami nie warto wybijać się na siłę... Albo po prostu przyzwyczaić się do swoich demonów.
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dzięki :)
    Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. I gorsze momenty bywają potrzebne.
  • LBnDrabble 2 miesiące temu
    Zapraszamy na Forum:
    https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
    Rozpoczynamy głosowanie. Czytamy, komentujemy i głosujemy plus uzasadniamy - Dlaczego?
  • Maurycy Lesniewski 2 miesiące temu
    Któż z nas nie bywa potworem, który czasem przywdziewa maski...
    Ciekawie podeszłaś do tematu!
  • pkropka 2 miesiące temu
    Dzięki :)
  • Szpilka miesiąc temu
    Super! Od złego, zarazy i takich przyjaciół broń nas, Panie Boże 😉
  • pkropka miesiąc temu
    Dzięki :)
  • LeeaThorelli miesiąc temu
    Czy każdy upadek musi być zły? Może osiągniecie własnego dna, prywatnego bajorka pozwoli wyciągnąć jakieś wnioski - spojrzeć inaczej na świat, optymistyczniej? Z drugiej strony, nie można siedzieć na dnie ani bratać się ponownie z demonami przeszłości, to w końcu do niczego nie prowadzi. :)
  • pkropka miesiąc temu
    Trafne podsumowanie. Potrzebne są i gorsze chwile, żebyśmy mogli docenić to, co dobre. Lecz umartwianie się nie prowadzi do niczego dobrego.
  • 00.00 miesiąc temu
    Towarzystwo z pogranicza. Zbyt długie dołowanie, niestety tak knebluje.
  • pkropka miesiąc temu
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania