-

-

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • pkropka pół roku temu
    Wywołałeś u mnie ciarki wyjaśnieniem. Bardzo dobry tekst i szybko napisany. Od zera, czy tylko adaptowałeś do tematów?
    Darnie z czymś mi się kojarzą, co kiedyś czytałam. Ale nie mogę sobie przypomnieć z czym.
  • Jared pół roku temu
    Tak, od zera absolutnego - i zdążylem trzykrotnie zmienić zakończenie - w tym jedno 10 sekund temu XD Bardzo dziękuje za zajrzenie - temat fantastyczny :3
  • pkropka pół roku temu
    Niezłe tempo. :o Nowe zakończenie podoba mi się w połączeniu ze starym. Taka subtelniejsza wersja.
    Cieszę się, że temat się spodobał. :)
  • Karawan pół roku temu
    Wtedy ucichł, zmysły mu się wyłączyły. Nie docierało już nic. Wtedy w ...
    Jak zwykle wredny Czepialski, ale Ty wiesz ;)
    Czyżby reminiscencja? Z Weną jak ze snami? Wczoraj wspominałem Pana Pra. a dziś czytam o Pleromie ;) Miłego dnia ;)
  • Jared pół roku temu
    Kto mi tę Prelomę podsunął? :D Pewnie Dick właśnie, bo to gnostyckie wymysły :P Cieszę się, Wozie, że koła Cie przywiozły tutaj - miłego również :P
  • Ritha pół roku temu
    Juuuuuuż? O.o
  • Jared pół roku temu
    Goń mnie! XDD
  • Ritha pół roku temu
    (-_-)
  • Justyska pół roku temu
    Świetna historia, totalnie w moim guście. Pierwszy akapit mnie kupił. Jestem na tak:)
    ps "ale cena na to jest wysoka." za to jest
    Pozdrawiam serdecznie!
  • Jared pół roku temu
    Bardzo mnie to cieszy, bo właśnie z myślą o żeńskim czytelniku tworzyłem te postacie :D
  • Justyska pół roku temu
    Jared ja bajkolubna jestem.:)
  • Agnieszka Gu pół roku temu
    Witam,
    Ad tytułu: Bardzo lubię wydźwięk wyrazu "lśnienie" — i nie pytaj w czym rzecz, bo nie do końca jestem w stanie to zdefiniować. Lubię, po prostu ;)

    Początek intrygujący. Przywiódł mi na myśl filmy, który oglądałam ze sto lat temu (o wiosce, której nie dało się opuścić... I jeszcze jeden, o mieście otoczonym potężnym murem, za którym czaiło się wszelkie zło tego świata... tytułów nie pamiętam)
    Jak by jednak nie patrzeć - i tu i tu - swoiste więzienie.

    "Wiatr i chłód nagle razem zatańczyły walca w komnatach. Wszystkie książki i papiery poderwały się w mig do lotu jak skowronki. Okna otwarły się i zamknęły i wówczas zawierucha skurczyła się do szeptu i zniknęła. A razem z nią stary Szachraj. Kaszlący stracił przytomność, leżąc na granicy fotela i podłogi." — ten zapis - to bajka. Jak zaczarowany. Niesamowicie obrazowo opisałeś w nim "wyjście" Szachraja

    Ciekawy zabieg z rozróżnieniem dialogowym –, =

    Zaskakująca końcówka, gdy okazuje się że dziewczynka "już od dawna tam była"...
    Historia jest niebagatelna, świetnie podana. Podobało mi się.
    Pozdrawiam :)
  • Jared pół roku temu
    Super komentarz, a jak skojarzysz tytuły filmów, to chętnie je poznam - przypuszczam, że jeden to "Osada" :D Te dialogowe = i -, nie z czapki, znaku równości używał Szachraj, a potem ta Natasha, którą widział umierający, co miało być wskazówką, że być może Szachraja widział Luiz, a nie swą córkę :3 dziękuję :D
  • Mia123a pół roku temu
    Wow szybko, naprawdę dobry.
  • Literkowa Bitwa na Prozę pół roku temu
    Witamy pierwsze opowiadanie w Bitwie!
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Bardzo mi się tekst podobał. Treść, pomysł, styl pisania, zakończenie i ta prawie powtórka na końcu...
    Jeno np: Stevena S zaangażować i niech kręci:) Pozdrawiam-5
    P.S. No i sam tytuł. Znany bardzo!
  • Literkowa Bitwa na Prozę 5 miesięcy temu
    Szanowny Autorze masz pięć dni na zagłosowanie. Czytaj i zadecyduj kto najlepszy!
    Dziękujemy.
  • Ritha 5 miesięcy temu
    Pierwszy akapit jest fenomenalny.
    Opisy w drugim akapicie również.

    „Mężczyzna nagle kaszlnął i niechcący napluł krwią na chleb. Westchnął tylko, ucałował kromkę chleba, ale nie wyrzucił – zostawił ptakom na później” – uuu, tu mi drgnęło serducho

    „- Kochanie moje najwspanialsze, mówiłem Ci już, twój króliczek zmarł” – według mnie ci* z małej

    „Tatusiu, chcę tamtą bo pomarańczowa!” – kurde, dobrze uderzasz, już mi ich wszystkich szkoda

    „a gdyby Bóg chciał, by ludzie byli szczęśliwi, to by ich takimi stworzył.
    W pokoju zapadła niezręczna cisza – Natashka przez jakiś czas wiła się pod kołdrą. Patrzyła na ojca, który nieco zbity z tropu, przyglądał się wierszowi Gumilowa. W końcu obwieściła:
    - Bóg jest głupi” – boskie :D

    I klamra na końcu, nie mam pytań.


    Jared, powiem Ci szczerze, już bez heheszków, mam tu kilka guru literackich i od dawien dawna jesteś w tym gronie. Wymiatasz większością tekstów i uważam, że masz nieziemskie wręcz umiejętności. Pod kątem odczuciowym (jestem babą, bazuje na emocjach, niekoniecznie takich typowych, ale tekst mi musi po prostu siąść na czuja) jest różnie, bo piszesz dość profeszionel. Są to historie jak wydarte fragmenty książek, dłuższych opowieści i technicznie, pod kątem budowania struktury tych opowiadań i innych takich jesteś mistrzem. Gatunkowo też się rozjeżdżamy, lubię real, u ciebie sporo fantastyki (czy tam fantasy, nie rozróżniam tego). Więc wszytko pięknie, czasem jedynie rozminie się to ze mną emocjonalnie.
    Tutaj się nie rozjeminęło, tutaj trafiło w punkt.
    Dobra robota, zostawiam gwiazdy.
    Pozdrawiam :)
  • Ritha 5 miesięcy temu
    Gatunkowo się* (bez też xd)
  • sensol 5 miesięcy temu
    bardzo dobrze zrobione. nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. ale się ubikowo zrobiło pod koniec
  • pasja 5 miesięcy temu
    Witam
    Mówią, że nie ważny jest początek, ale u ciebie jest świetny i tym mnie zachęciłeś do dalszego czytania. Intrygujesz i pozostawiasz z otwartym wnętrzem i rozbudzonymi emocjami. A ten koniec z dziewczynką rozwala.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania