Poprzednie częściStyks LBnP XXII  

LBnP XXIII Szare wydmuszki kontra szare bohaterstwo

Życie jest jak jedno duże łóżko, w którym prędzej czy później zaśniemy wszyscy.

 

Odcienie szarości pielęgnują ciernie życia, pozbawiając je czerwieni emocji.

 

Miłość pod warunkiem, czyli szara miłość, nie warta swojej ceny wciąż spełnia czyjeś zachcianki. Seks obdarty z miłości, sprowadzany za każdym razem do kopulacji, a później rozczarowanie (ale to tak, jakby być rozczarowanym gotykiem, że jest wertykalny. No właśnie taki jest styl gotyku). Jak pisał Jakub Żulczyk: nic ekscytującego, żadna przygoda — rozebrać się z ubrań, położyć się pod kimś lub na kimś, czy obok kogoś. Zdejmij skórę, zrzuć mięśnie, odsłoń słabe punkty, wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda.

 

***

Pokaż mi, jak chodzisz, a powiem ci, jaki masz nastrój. Pokaż mi, jak się ubierasz, a powiem ci, kim jesteś. Pokaż mi, co czytasz, czy zamawiasz panią lub pana, który ma zaprojektować twoją bibliotekę? Pokaż mi, o czym i jak piszesz, jaki charakter pisma masz na kartce papieru, a powiem ci, jakim jesteś człowiekiem. Pokaż mi, jakie maski zakładasz, a może odgadnę tę, którą ukrywasz pod nimi.

A ty, szary człowieczku, gdy na mnie spoglądasz, spróbuj poznać jaki sekret ukrywam za ruchem moich szarych oczu.

 

***

Jak pogodzić się, z tym że jesteś zwykłym szarym człowiekiem?

 

Wciąż gonimy nasze życie. Z domu do pracy, z pracy do domu, po drodze, jeśli mamy — odbieramy dzieci. W pośpiechu jemy obiad przygotowany dzień wcześniej. Później odwozimy na zajęcia nasze pociechy: taniec, balet, karate, piłka, basen, angielski (jak nas stać). Jak nas stać — nasze zajęcia: siłownia, pilates, basen, taniec, kino. Zapomniałam jeszcze po drodze o zakupach, je też gdzieś trzeba upchnąć w ciągu doby, tak samo, jak czas na pomoc w odrabianiu zadań domowych. Posprzątać od czasu do czasu też wypada. I jak tu być wiecznie pięknym i młodym? Jaki klej wybrać, by uśmiech na twarzy utrzymał się do wieczora? A libido? Staje ci jeszcze od dziesiątego do dziesiątego każdego miesiąca? A może to tylko pretekst, prawda utonęła gdzieś głębiej? Rutyna — nasza wina? Dlaczego muchy padają, gdy kury idą spać? Dzisiaj wielu ludzi tak żyje — bez kolorów.

Ile jest tak naprawdę życia w życiu? Z drugiej strony, szarość codzienności to wygodne buty, które osłaniają nasze wrażliwe stopy. Ciepłe, bezpieczne, znajome, co z tego, że trochę przechodzone i czubki zdarte? Czy warto od razu kupować nowe?

Czy kolorów dodaje możliwość spełniania pasji, zwiedzania świata? On do nikogo nie należy, czy naprawdę po nim stąpamy? Czy jesteśmy depresyjnymi robotami w rękach systemu? Żywe trupy na baterie, kofeinki, redbulki, mix witaminki i suplemnciki, a antybiotyk w zegarku.

Doskwiera szare życie? Zamień partnera na producenta botoxu. W swoim kieracie żyją dusze wiecznie udręczone. Potrzebują kolejno marzeń, czynów i dzikich namiętności.

 

***

 

Wystarczy znaleźć sobie cel, na przykład pomaganie innym, a życie nabiera kolorów. Bez nakładów finansowych można być wolontariuszem w hospicjach, w domach dziecka, w schroniskach dla zwierząt. Można zrobić drobne prezenty dla biednych dzieci, niekoniecznie kupować coś nowego. Na pewno znajdą się używane, ale jeszcze w dobrym stanie ubrania czy zabawki, które mogą posłużyć innym. Można zachęcić do takich gestów nasze pociechy. Jałmużna Wielkopostna — kto o niej pamięta, a tym bardziej tak nie od święta?

Radość tkwi w szczegółach i w drobnych przyjemnościach, nie zapominajmy o tym. Spróbujmy odnaleźć drobne zakątki marzeń: w kubku, w filiżance kawy, w porannym spacerze z psem, w zwykłej pogodzie nawet gdy pada deszcz, w lipcowych burzach i ulewach, gdy zapomnisz parasolki (swojego czasu miałam szczęście do takich mokrych powrotów z pracy).

I co to niby znaczy być "szarym człowiekiem"? Kto tu jest tak naprawdę wygrany i przegrany? Ten, który ma teoretycznie wszystko, czy ten, który się zaharowuje na taśmie? Człowiek zawsze chce mieć to, czego nie może... A tak naprawdę jeden i drugi ma to samo — szare życie: bez celu, bez pasji, bez dzielenia się, bez pomagania innym. bogaci i sławni mają tyle problemów z narkotykami i relacjami z innymi. Bogaci mają zbyt wygodne życie. Wpadają w pustkę, którą w wszelaki sposób wypełniają.

Szare życie bez radości jest jak pająk, co snuje swoje nudne sieci w zakamarkach duszy.

Zbliżają się Święta Wielkanocne więc oprócz smacznych kolorowych jajek, życzę wszystkim trochę hinduskiego Holi; by każdy pomalował swój świat „na żółto i na zielono”; tych kolorowych jarmarków, dziecięcego patrzenia na świat; wyjątkowych, odświętnych dni pośród tych zwykłych.

W szarości dnia, w wyścigu szarych szczurów, w szwadronie ujadania szarych wilków, życzę Ci, byś pozostał aniołem ciepłych barw, byś w komorze serca zawsze nosił zaczarowany ołówek. Nie dajmy reklamom wmówić sobie szarości.

Pasja, to szare życie z przebłyskami światła, gdy patrzymy na świat przez kolorowe okulary. Nie szukaj jej na zewnątrz, ona rodzi się w twoim wnętrzu. To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy.

 

***

 

— Zatrzymaj się przechodniu, depczesz szarego bohatera codzienności.

To, co okrążymy świat raz jeszcze Pani/Panie Bovary?

 

_____________

Playlista utworów muzycznych w temacie szarości/kolorów życia:

 

1. Chodź pomaluj mój świat -

2 plus 1.

2. Kolorowe jarmarki -

Maryla Rodowicz.

3. Idę do pracy - Elektryczne Gitary.

4. Pejzaż miasta - Czerwone Gitary.

5. True Colors - Cyndi Lauper.

Następne częściLBnP XXIV Wentyl  

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Literkowa Bitwa na Prozę 2 miesiące temu
    Witamy kolejne opowiadanie w Bitwie. Brawo!
    Życzymy wygranej.
    Jeszcze prosimy wrzucić link.
  • Ritha 2 miesiące temu
    Helloł
    "Staje ci jeszcze od dziesiątego do dziesiątego każdego miesiąca?" - trochę chyba zbyt obcesowo
    Ostatnio miałam u siebie kilka zarzutów, że narzucam myśli w opowiadaniu. Chyba już wiem o co chodzi, bo tutaj tak właśnie się poczułam. Jak zarzucona prawdami, bez miejsca na własną odczuwalność.
    Tym razem się odbiłam od tekstu, sorka, Kall
  • kalaallisut miesiąc temu
    Tak tam jest obcesowo, ale... ale moje ale czymś tam mam podparte, w odniesieniu do pewnego zaobserwowanego wycinka szarości. E tam nie zarzucam nie narzucam, jedynie na końcu coś tam życzę. Przynajmniej ja tego tak nie odczuwam. Raczej ukazanie pewnego obrazu szarości(w sumie krótki wycinek z konsumpcyjnej miłości, szarości przeciętnego człowieka żyjącego tylko dom praca, który gdzieś w tym wszystkim traci radość z życia, bo dopada go monotonia, plus brak czasu i pieniędzy w porównaniu do innego szarego człeka, który niby ma wszystko ma pieniądze na podróże przyjemności i mimo to też dopada go "szarość", i co ewentualnie MOŻNA na przykład zrobić, by ożywić wewnętrzną pasję do życia., By próbować od czasu do czasu coś zmieniać, a nie wymieniać na całkowicie inne życie. Ale dziękuję Ritha i pozdrawiam
  • Ritha miesiąc temu
    Rozumiem, wszystko kumam, nie przekreślam wartości tekstu, to tylko subiektywne odczucie takiego zbytniego uogólnienia, co nie znaczy, że nie zawarłaś w tekście wielu prawd.
    Pozdrawiam i ja
  • Bożena Joanna miesiąc temu
    Jestem pod wrażeniem kilku sformułowań tych smutnych i pozytywnych:
    - "Szare życie bez radości jest jak pająk, co snuje swoje nudne sieci w zakamarkach duszy"
    - "Pasja, to szare życie z przebłyskami światła, gdy patrzymy na świat przez kolorowe okulary. Nie szukaj jej na zewnątrz, ona rodzi się w twoim wnętrzu".
    Pozdrowienia!
  • kalaallisut miesiąc temu
    Dziękuję Bożena Joanna i pozdrawiam!
  • pkropka miesiąc temu
    No toś utrafiła w mój dzisiejszy nastrój. Życie to znacznie więcej, niż praca, czy "prestiż" (patrz zajęcia dodatkowe, botox,, pomaganie innym na pokaz). Ale z drugiej strony ciężko czuć się spełnionym, spędzając pół życia w pracy, z którą się szarpiemy, która wysysa z nas całe siły.
    Żyjemy dla siebie, czy na pokaz?
    I kto zasługuje, żeby zobaczyć naszą prawdziwą twarz? Tę, której nie chcemy pokazywać nikomu?
  • kalaallisut miesiąc temu
    Dziękuję kropeczko, później odpowiem głębszą refleksją i idę się cieszyć filiżanką kawy :)))) pozdrawiam ps pada właśnie śnieg, kurtkę zimową schowałam... tym spróbuję później jakoś się cieszyć, jak poprzestawiam swoje nadające fale, które wolą słoneczko ;;))))
  • kalaallisut miesiąc temu
    Kropeczka półżycia w pracy a 1/3 w łóżku;). Tak mi się przypomniały słowa koleżanki, niby wszystko ok na pytanie co u niej, a potem stwierdzenie "praca dom dzieci zero chwili dla siebie... jakoś te życie marne ale leci".
    Ale ja nie lepsza mam swoje też dziwne okresy ;)
  • pkropka miesiąc temu
    Przygnębiające wyliczenie. Przy takim tempie życia łatwo zapomnieć, co tak naprawdę jest ważne.
  • Wrotycz miesiąc temu
    "To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy."

    Dokładnie!
    Rutyna to zaniechanie, skutkujące zejściem z radości na poziom szarzyzny. Dla każdego bogatego, średniozamożnego czy biednego.
    Pozdrawiam:) Z radością:)
  • kalaallisut miesiąc temu
    Dokładnie Wrotycz:) Wiesz chyba poczęści do siebie pisałam;) szczególnie ta rutyna i pewna stagnacja dla osoby prowadzącej wcześniej bardziej ruchliwy czy żywiołowy tryb życia, trochę jest jak lasso:)
  • pasja miesiąc temu
    Witam
    Jak w prostym przekazie dokonałaś rozbioru szarego człowieka. I prawdą jest, że to my ubieramy ten świat wokół nas w smutek rozgoryczonego obywatela, bo życie jest wciąż takie samo, tylko my ludzie nie potrafimy odnaleźć tęczy.
    Pięknie nawiązujesz do święta radości i wiosny, Holi. Kolorowy karnawał kolorów.
    Ludzie odwiedzają przyjaciół, rodzinę, a nawet wrogów. Festiwal jest uroczystym dniem, wybaczania sobie błędów z przeszłości i zapominają wyrządzone krzywdy.
    Czy inna mentalność, czy kulturowość na innym poziomie?
    Chyba jesteśmy pesymistami i nie potrafimy zahaczyć o szersze poznanie innej płaszczyzny w innym kolorze. Tkwimy często w tej pajęczynie szarości jak ten pająk.
    Jestem pod wrażeniem tak mądrego spojrzenia i te słowa zabieram..To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy..

    swojego czasu miałam szczęście do takich mokrych powrót z pracy)... powrotów.

    Pozdrawiam i dziękuję Pani Bovary
  • kalaallisut miesiąc temu
    Pasja dziękuję jako jedna zwróciłaś uwagę:) Tak Holi jest dla mnie chyba takim świętem, które ochoczo bym podbrała do nas:)
    Ja jestem niestety takim typem by czuć że żyję potrzebuje trochę szaleństwa, bo z tego umieram ale jak na siebie potrafię długoletnie bo priorytety są inne i możliwości też, trzeba przeczekać pewne okresy w życiu i tyle, nawet jak trwają latani, bo bywa i tak, byle nie popełniać błędów typu pani Bovary, czy nie dostrzegać jak pan Bovary, i nie szukać w życiu ułudy.
    Oj, dziękuję Pasja i pozdrawiam!
  • kalaallisut miesiąc temu
    * bym podebrała (...) bo bez tego ;)
  • Mia123a miesiąc temu
    Jejku jak mi ten tekst mógł umknąć! Świetne to było i jak ładnie napisane. Dużo tutaj takie obserwacji, psychologii, no i zmusza to opko do refleksji. No ciekawe bardzo. Wbijam pięć gwiazd i pozdrawiam :)
  • kalaallisut miesiąc temu
    Dziękuję Mia, że odkopałaś i tekst Ci się spodobał. Pozdrawiam słonecznie! :)
  • Justyska miesiąc temu
    "To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy." Bardzo prawdziwie... wiesz tak czasem sobie myślę, że ludzie bywają rozpieszczeni i znudzeni. Jest praca, jest mieszkanie, jest samochod i wakacje... ale to nic, to sie nam należy, taki standard. I jakos tak bywa, ze ci co maja mniej sa szczesliwsi. Mam dobra kolezanke z Etiopii, mieszka sama z synem... pracuje, uczy się i zawsze chodzi uśmiechnięta. Jest moim przykladem radosci zycia.

    Poruszasz mysli tym tekstem. Przeczytalam z przyjemnoscia, choc nie czuje sie szarym czlowiekiem, bo takich nie ma :))
    Pozdrawiam!
  • kalaallisut miesiąc temu
    Dziękuję Justyś pozdrawiam z uśmiechem :)
  • Mane Tekel Fares miesiąc temu
    Mój znajomy kiedyś powiedział: "... i wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że trumna nie ma kieszeni". Ale słowa niewiele zmieniły...
  • kalaallisut miesiąc temu
    Tak nic z tego świata nie zabierzemy ze sobą, idąc po śmierci wąską i stromą drogą przechodząc przez ciasne drzwi i bramy, na taką wedrowke można zabrać tylko to, co naprawdę potrzebne, bo "trumna nie ma kieszeni." Z niczym przychodzimy i z niczym odejdziemy, człowiek rodząc się przechodzi sam przez tą drogę goły i sam odchodzi na tamten świat. Dziękuję i pozdrawiam
  • Mane Tekel Fares miesiąc temu
    kalaallisut a kto powiedział, że droga jest wąska i strona a drzwi wąskie? To autostrada jest. Ruch, jak cholera. Ale nadbagaż karany mandatem.
  • kalaallisut 3 tygodnie temu
    Mane Tekel Fares Ruch owszem, a tamto to już po drugiej stronie tak wg Biblii przynajmniej to wygląda:)
  • Mane Tekel Fares 3 tygodnie temu
    kalaallisut :-)
  • Niepowtarzalny Styl z Opowi 3 tygodnie temu
        K a l i l k o→No na prawdę, jestem pod wrażeniem, tego co umiałaś napisać tu. Tyle różnych trafnych przemyśleń i metafor. Lubię czytać takie rozważania. Bardzo ciekawy tekst. Oj oj , mógł byś dłuższy:)) -5
    No tak to w życiu bywa, że im bardziej człowiek się przez coś przeciska i bardziej pokaleczy tym większa radość zyskuje, gdy to wszystko minie. Szczęśliwy ten, któremu uniemożliwiono być wiecznie szczęśliwym. Życie bez kontrastów porównywalnych, było by jak ta pusta wydmuszka.
          W nawiązaniu, do tytułu tekstu Twego, tak sobie pomyślałem, że nasze życie można przyrównać do jajka. Ciała, a nawet nasze umysły, to skorupka zewnątrz. Żółtko i białko, to: dusza. Dopiero po śmierci, może się wylęgnąć ''kurczątko''. Gdzie podrepce, to już nie będzie od kurczątka zależeć. A zatem po naszej śmierci, zostaną tylko puste ''wydmuszki'' co w proch się obrócą, jeżeli nie zostaną wcześniej spalone. Lecz ''meritum'' sprawy, żadna ziemska siła, zniszczyć nie zdoła. Tak ma subiektywka.
  • kalaallisut 3 tygodnie temu
    Dziękuję Ci ślicznie Dekaos Dondi:))
  • Hypokryta 3 tygodnie temu
    Ja tam nigdy nie byłem rozczarowanym gotykiem, że jest wertykalny, a moje życie... ehhh... czasem miałem naprawdę ochotę by nieco wyblakło z kolorów i było szare...
    Więc utwór trafia tak obok mnie, bo nie mam za bardzo takich doświadczeń... ale sprawnie i zgrabnie napisane.
    Więc stawiam 5/5
  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 tygodnie temu
    Zapraszamy na Forum! Rozpoczęto głosowanie.
  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 tygodnie temu
    Autorko wzięłaś udział w Bitwie - to zagłosuj! Zapraszamy na Forum.
  • kalaallisut 3 tygodnie temu
    Przecież zagłosowałam:)
  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 tygodnie temu
    W tym samym czasie zbiegły... sorry
  • kalaallisut 3 tygodnie temu
    Wiem to tak żartobliwie, dobrze że czuwasz i przypominasz :)
  • Maurycy Lesniewski 3 tygodnie temu
    Hej! Masz tu wiele fajnych przemyśleń. To mi się bardzo podoba:
    „W swoim kieracie żyją dusze wiecznie udręczone. Potrzebują kolejno marzeń, czynów i dzikich namiętności.”
    Bardzo dobry tekst, pewnie każdy mógłby w nim odnaleźć kawałek siebie.
  • kalaallisut 3 tygodnie temu
    Dziękuję Maurycy!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania