.

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 miesiące temu
    Witamy kolejne opowiadanie w Bitwie. Brawo!
    Życzymy wygranej.
    Jeszcze prosimy wrzucić link.
  • Ritha 3 miesiące temu
    Helloł
    "Staje ci jeszcze od dziesiątego do dziesiątego każdego miesiąca?" - trochę chyba zbyt obcesowo
    Ostatnio miałam u siebie kilka zarzutów, że narzucam myśli w opowiadaniu. Chyba już wiem o co chodzi, bo tutaj tak właśnie się poczułam. Jak zarzucona prawdami, bez miejsca na własną odczuwalność.
    Tym razem się odbiłam od tekstu, sorka, Kall
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Tak tam jest obcesowo, ale... ale moje ale czymś tam mam podparte, w odniesieniu do pewnego zaobserwowanego wycinka szarości. E tam nie zarzucam nie narzucam, jedynie na końcu coś tam życzę. Przynajmniej ja tego tak nie odczuwam. Raczej ukazanie pewnego obrazu szarości(w sumie krótki wycinek z konsumpcyjnej miłości, szarości przeciętnego człowieka żyjącego tylko dom praca, który gdzieś w tym wszystkim traci radość z życia, bo dopada go monotonia, plus brak czasu i pieniędzy w porównaniu do innego szarego człeka, który niby ma wszystko ma pieniądze na podróże przyjemności i mimo to też dopada go "szarość", i co ewentualnie MOŻNA na przykład zrobić, by ożywić wewnętrzną pasję do życia., By próbować od czasu do czasu coś zmieniać, a nie wymieniać na całkowicie inne życie. Ale dziękuję Ritha i pozdrawiam
  • Ritha 3 miesiące temu
    Rozumiem, wszystko kumam, nie przekreślam wartości tekstu, to tylko subiektywne odczucie takiego zbytniego uogólnienia, co nie znaczy, że nie zawarłaś w tekście wielu prawd.
    Pozdrawiam i ja
  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Jestem pod wrażeniem kilku sformułowań tych smutnych i pozytywnych:
    - "Szare życie bez radości jest jak pająk, co snuje swoje nudne sieci w zakamarkach duszy"
    - "Pasja, to szare życie z przebłyskami światła, gdy patrzymy na świat przez kolorowe okulary. Nie szukaj jej na zewnątrz, ona rodzi się w twoim wnętrzu".
    Pozdrowienia!
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dziękuję Bożena Joanna i pozdrawiam!
  • pkropka 3 miesiące temu
    No toś utrafiła w mój dzisiejszy nastrój. Życie to znacznie więcej, niż praca, czy "prestiż" (patrz zajęcia dodatkowe, botox,, pomaganie innym na pokaz). Ale z drugiej strony ciężko czuć się spełnionym, spędzając pół życia w pracy, z którą się szarpiemy, która wysysa z nas całe siły.
    Żyjemy dla siebie, czy na pokaz?
    I kto zasługuje, żeby zobaczyć naszą prawdziwą twarz? Tę, której nie chcemy pokazywać nikomu?
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dziękuję kropeczko, później odpowiem głębszą refleksją i idę się cieszyć filiżanką kawy :)))) pozdrawiam ps pada właśnie śnieg, kurtkę zimową schowałam... tym spróbuję później jakoś się cieszyć, jak poprzestawiam swoje nadające fale, które wolą słoneczko ;;))))
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Kropeczka półżycia w pracy a 1/3 w łóżku;). Tak mi się przypomniały słowa koleżanki, niby wszystko ok na pytanie co u niej, a potem stwierdzenie "praca dom dzieci zero chwili dla siebie... jakoś te życie marne ale leci".
    Ale ja nie lepsza mam swoje też dziwne okresy ;)
  • pkropka 3 miesiące temu
    Przygnębiające wyliczenie. Przy takim tempie życia łatwo zapomnieć, co tak naprawdę jest ważne.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    "To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy."

    Dokładnie!
    Rutyna to zaniechanie, skutkujące zejściem z radości na poziom szarzyzny. Dla każdego bogatego, średniozamożnego czy biednego.
    Pozdrawiam:) Z radością:)
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dokładnie Wrotycz:) Wiesz chyba poczęści do siebie pisałam;) szczególnie ta rutyna i pewna stagnacja dla osoby prowadzącej wcześniej bardziej ruchliwy czy żywiołowy tryb życia, trochę jest jak lasso:)
  • pasja 3 miesiące temu
    Witam
    Jak w prostym przekazie dokonałaś rozbioru szarego człowieka. I prawdą jest, że to my ubieramy ten świat wokół nas w smutek rozgoryczonego obywatela, bo życie jest wciąż takie samo, tylko my ludzie nie potrafimy odnaleźć tęczy.
    Pięknie nawiązujesz do święta radości i wiosny, Holi. Kolorowy karnawał kolorów.
    Ludzie odwiedzają przyjaciół, rodzinę, a nawet wrogów. Festiwal jest uroczystym dniem, wybaczania sobie błędów z przeszłości i zapominają wyrządzone krzywdy.
    Czy inna mentalność, czy kulturowość na innym poziomie?
    Chyba jesteśmy pesymistami i nie potrafimy zahaczyć o szersze poznanie innej płaszczyzny w innym kolorze. Tkwimy często w tej pajęczynie szarości jak ten pająk.
    Jestem pod wrażeniem tak mądrego spojrzenia i te słowa zabieram..To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy..

    swojego czasu miałam szczęście do takich mokrych powrót z pracy)... powrotów.

    Pozdrawiam i dziękuję Pani Bovary
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Pasja dziękuję jako jedna zwróciłaś uwagę:) Tak Holi jest dla mnie chyba takim świętem, które ochoczo bym podbrała do nas:)
    Ja jestem niestety takim typem by czuć że żyję potrzebuje trochę szaleństwa, bo z tego umieram ale jak na siebie potrafię długoletnie bo priorytety są inne i możliwości też, trzeba przeczekać pewne okresy w życiu i tyle, nawet jak trwają latani, bo bywa i tak, byle nie popełniać błędów typu pani Bovary, czy nie dostrzegać jak pan Bovary, i nie szukać w życiu ułudy.
    Oj, dziękuję Pasja i pozdrawiam!
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    * bym podebrała (...) bo bez tego ;)
  • Mia123a 3 miesiące temu
    Jejku jak mi ten tekst mógł umknąć! Świetne to było i jak ładnie napisane. Dużo tutaj takie obserwacji, psychologii, no i zmusza to opko do refleksji. No ciekawe bardzo. Wbijam pięć gwiazd i pozdrawiam :)
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dziękuję Mia, że odkopałaś i tekst Ci się spodobał. Pozdrawiam słonecznie! :)
  • Justyska 3 miesiące temu
    "To nie życie jest bezbarwne, tylko my bezbarwnie na nie patrzymy." Bardzo prawdziwie... wiesz tak czasem sobie myślę, że ludzie bywają rozpieszczeni i znudzeni. Jest praca, jest mieszkanie, jest samochod i wakacje... ale to nic, to sie nam należy, taki standard. I jakos tak bywa, ze ci co maja mniej sa szczesliwsi. Mam dobra kolezanke z Etiopii, mieszka sama z synem... pracuje, uczy się i zawsze chodzi uśmiechnięta. Jest moim przykladem radosci zycia.

    Poruszasz mysli tym tekstem. Przeczytalam z przyjemnoscia, choc nie czuje sie szarym czlowiekiem, bo takich nie ma :))
    Pozdrawiam!
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dziękuję Justyś pozdrawiam z uśmiechem :)
  • Mane Tekel Fares 3 miesiące temu
    Mój znajomy kiedyś powiedział: "... i wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że trumna nie ma kieszeni". Ale słowa niewiele zmieniły...
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Tak nic z tego świata nie zabierzemy ze sobą, idąc po śmierci wąską i stromą drogą przechodząc przez ciasne drzwi i bramy, na taką wedrowke można zabrać tylko to, co naprawdę potrzebne, bo "trumna nie ma kieszeni." Z niczym przychodzimy i z niczym odejdziemy, człowiek rodząc się przechodzi sam przez tą drogę goły i sam odchodzi na tamten świat. Dziękuję i pozdrawiam
  • Mane Tekel Fares 3 miesiące temu
    kalaallisut a kto powiedział, że droga jest wąska i strona a drzwi wąskie? To autostrada jest. Ruch, jak cholera. Ale nadbagaż karany mandatem.
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Mane Tekel Fares Ruch owszem, a tamto to już po drugiej stronie tak wg Biblii przynajmniej to wygląda:)
  • Mane Tekel Fares 3 miesiące temu
    kalaallisut :-)
  • Niepowtarzalny Styl z Opowi 3 miesiące temu
        K a l i l k o→No na prawdę, jestem pod wrażeniem, tego co umiałaś napisać tu. Tyle różnych trafnych przemyśleń i metafor. Lubię czytać takie rozważania. Bardzo ciekawy tekst. Oj oj , mógł byś dłuższy:)) -5
    No tak to w życiu bywa, że im bardziej człowiek się przez coś przeciska i bardziej pokaleczy tym większa radość zyskuje, gdy to wszystko minie. Szczęśliwy ten, któremu uniemożliwiono być wiecznie szczęśliwym. Życie bez kontrastów porównywalnych, było by jak ta pusta wydmuszka.
          W nawiązaniu, do tytułu tekstu Twego, tak sobie pomyślałem, że nasze życie można przyrównać do jajka. Ciała, a nawet nasze umysły, to skorupka zewnątrz. Żółtko i białko, to: dusza. Dopiero po śmierci, może się wylęgnąć ''kurczątko''. Gdzie podrepce, to już nie będzie od kurczątka zależeć. A zatem po naszej śmierci, zostaną tylko puste ''wydmuszki'' co w proch się obrócą, jeżeli nie zostaną wcześniej spalone. Lecz ''meritum'' sprawy, żadna ziemska siła, zniszczyć nie zdoła. Tak ma subiektywka.
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dziękuję Ci ślicznie Dekaos Dondi:))
  • Hypokryta 3 miesiące temu
    Ja tam nigdy nie byłem rozczarowanym gotykiem, że jest wertykalny, a moje życie... ehhh... czasem miałem naprawdę ochotę by nieco wyblakło z kolorów i było szare...
    Więc utwór trafia tak obok mnie, bo nie mam za bardzo takich doświadczeń... ale sprawnie i zgrabnie napisane.
    Więc stawiam 5/5
  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 miesiące temu
    Zapraszamy na Forum! Rozpoczęto głosowanie.
  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 miesiące temu
    Autorko wzięłaś udział w Bitwie - to zagłosuj! Zapraszamy na Forum.
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Przecież zagłosowałam:)
  • Literkowa Bitwa na Prozę 3 miesiące temu
    W tym samym czasie zbiegły... sorry
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Wiem to tak żartobliwie, dobrze że czuwasz i przypominasz :)
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    Hej! Masz tu wiele fajnych przemyśleń. To mi się bardzo podoba:
    „W swoim kieracie żyją dusze wiecznie udręczone. Potrzebują kolejno marzeń, czynów i dzikich namiętności.”
    Bardzo dobry tekst, pewnie każdy mógłby w nim odnaleźć kawałek siebie.
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Dziękuję Maurycy!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania