LBnR30_ Wyznania dziecka

Nie każdy rodzic kocha swoje dziecko. Fakt. Nie każde dziecko kocha rodzica... Jasne i oczywiste, jednak nikt o tym nie mówi... zabawne.

Znam rodzica, który nie kocha swojego dziecka. Miałam przyjemność poznać go bliżej. Bardzo blisko... Dokładniej - to moja matka. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek mówiła o mnie czule, czy przestrzegała przed niebezpieczeństwami. Chociaż nie, zaraz. Gdy dostałam pierwszą miesiączkę, rzuciła mi pod nogi paczkę prezerwatyw, ,,żebym nie przywlokła bachora", jak powiedziała. Urocze. Kochane. Uosobienie wszelkich cnót.

Wiele czasu zajęło mi zrozumienie, że to nie ja jestem leniwa, niewdzięczna i głupia. Mniej więcej tyle, ile wyleczenie się z kompleksów, których się przez nią nabawiłam. Teraz jest w porządku, a nasze relacje są, powiedzmy, w normie. Widujemy się z przyzwoitości, bo przecież ,,co ludzie powiedzą"... Nauczyłam się mieć ją gdzieś dopiero kilka lat temu. Wiem, że gdyby mogła, usunęłaby mnie bez mrugnięcia okiem. Ale dziadek jest religijny, dlatego żyję. Kocham go całym sercem, jest wspaniały. Jestem na świecie wcale nie dlatego, że była, ekhem... lekkich obyczajów i rozkładała nogi przed każdym. Jej macica wypluła mnie wrzeszczącą i zakrwawioną, ale nie uznaję jej za swoją matkę. To, że mnie urodziła, nie znaczy, że mam wobec niej jakiekolwiek zobowiązania. To dziadek jest bardziej... rodzicem. I cieszę się, że moja córka ma tak cudownego, kochającego pradziadka, które może pokazać jej, co znaczy miłość. Czasem wciąż trudno mi powiedzieć, że ją kocham... wesprzeć. Lekcje mojej matki były bezwzględne, ale nieulotne. Zostawały w pamięci na długo. Boję się, że gdy odejdzie, nie będę potrafiła nauczyć moją małą córeczkę... kochać i pewnego dnia znienawidzi mnie, jak ja swoją... tfu... ,,matkę".

Jednak dzieciństwo bardzo odgrywa bardzo ważną rolę w życiu człowieka... to boli... bardzo boli...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 10.08.2017
    Smutny tekst, przykry. LBnR to miejsce dla wierszy, więc sądzę, że Twój tekst nie będzie podlegał głosowaniu. Myślę, że choć Tobie trochę ulżyło pisząc, czasem warto wyrzucić z siebie ból. Pozdrawiam :)
  • Cokolwiek 11.08.2017
    Coooo.... nie widziałam ;-; No cóż, trudno. Dziękuję za pozdrowienia, pozdrawiam również. Doceniam współczucie, ale tekst nie jest o mnie. Co nie zmienia faktu, że reakcja urocza :D
  • KarolaKorman 11.08.2017
    Skoro nie o Tobie, to bardzo się cieszę :) Czyli jesteś niezłą pisarką, były emocje :)
  • pasja 11.08.2017
    Tak jak Karola napisała, że to wiersze biorą udział. Ale tekst odnosi się do tematu o dziecku. Smutny to obraz, ale puenta jest mocna i bardzo prawdziwa. Jeżeli dziecko nie dozna miłości to nie będzie umiało jej w dorosłym życiu przekazać. Pozdrawiam. Na zachętę 5
  • Cokolwiek 11.08.2017
    Głupi błąd, przepraszam. Moja wina.
    Dziękuję za miłe słowa i ocenę.
  • Nuncjusz 11.08.2017
    Nawet jakby to był wiersz, to nie mógłbyś brać udziału w Bitwie. Wg regulaminu tylko zarejestrowani użytkownicy
  • Ktokolwiek 11.08.2017
    Smutny tekst, dużo emocji. Trudno jest komentować coś takiego. Podobało mi się.
    Widzę, że chceszś wziąć udział w rywalizacji.
    Mamy na Opowi oprócz LBNR również bitwy literackie, coś, co mogłoby cię zainteresować. Jednak wydaje mi się (nie znam dokładnie zasad bitw literackich) że również do udziału w tej rywalizacji wymagane jest posiadanie konta na Opowi.
    Pozdrawiam ;)
  • Caroline 11.08.2017
    Świetnie opisane emocje :) Poczułam się jakby to chodziło o mnie.
    Zasłużone 5 :)
  • Cokolwiek 11.08.2017
    Caroline - cieszę się i dziękuję :D
    Ktokolwiek - nie wiedziałam, dziękuję za informacje. W takim razie rozważę założenie konta. Te bitwy to fajna sprawa
    Nuncjusz - w porządku

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania