Leśmianowi (1999r)
Pod cmentarnym parkanem mogiła kochanków
Nie im już pisane są wschody poranków
Nie im już te chwile w oczy spoglądania
Nie dla nich już krzyków miłości szeptania
Już groby spowiła mchu mgła zielonkawa
A wśród tej zieleni nie kwitnie ni trawa
Ni kwiat żaden - choć wokół kwieciście
Choć świat poza płotem cały zakwitł liściem
Co robią w mogile kochanków szkielety
Biel zimną i stęchłą mając miast podniety?
Gdzie serca ich znikły tak niegdyś bijące
Gdzie usta i oczy tak żarem płonące?
Dlaczego nawzajem nie mówią nic sobie
I leżą tak milcząc już lat siedem w grobie?
I czemu tak trwając w ciszy wiecznej męce
Szkielety kochanków trzymają swe ręce?....
Komentarze (7)
Jakże piękny i smutny wiersz. Przypomniał mi utwór "Kochankowie" Leśmiana :-) Ja swoją przygodę z wierszami zaczęłam właśnie od niego. Sentymentem jest.
Dziękuję. Czasem obawiam się wstawiać tu teksty sprzed lat. Ale chyba nie jest tak źle
Nie jest, o ile moja opinia laika coś znaczy :)
Dobrze się go czyta, wprowadza taki nostalgiczny nastrój ...
Enchanteuse dzięki
<3. Miałam trzy latka jak to pisałeś.
Tylko pozazdrościć, że wszystko jeszcze przed Tobą. "Mów mi Wuju". Haha. A tak serio dzięki za poczytanie
Muszę nadrobić zaległości i przeczytac Leśmiana.Ale 5 dam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania