Literkowa bitwa na rymy |14| - Bańki mydlane
Lustra marzeń w małych tęczach malowane
Odbijały sny dziecinne, kolorowe
Ja im wyszłam jako dziecko na spotkanie
By wraz ze mną szły przez złotą życia drogę
Wyobraźnia haftowana w kruchych iskrach
Moje szepty wysyłane w ciepłe niebo
Przyszła jesień i zabrała mi to wszystko
Nie tłumacząc, na jak długo
I dlaczego
Gdy huragan bańki porwał, popękały
I rozprysły się w kropelki moich łez
Złote nitki moich marzeń zapomniane
Zasypiają swoim srebrnym, cichym snem
Czas się zbudził i popycha mnie do przodu
W moją przyszłość, szarą drogą poprzez pył
I nauczył mnie jak przetrwać pośród lodu
I z policzków otarł mi mydlane łzy
Komentarze (4)
Ale ładne :) Zostawiam 5 :)
Mam takie urządzenie do puszczania baniek i wydawało mi sIę, że jest całkowicie bezpieczne. Jest instrukcja, może zgubiłaś, głównie chodzi o to żeby nie pić tego płynu, nie lać sobie w oczy i dmuchać z wiatrem. Tak w ogóle, to żeby był przy tym ktoś dorosły i jakby coś, to do lekarza. Myślę, że troszku pomogłam, bo się starałam...ehem heyka:-))
Piękny wzruszający tekst, bardzo klimatyczny, śpiewny. Jestem pod wielkim wrażeniem.
Bardzo piękny wiersz.
5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania