Literkowa bitwa na rymy |14| - Bańki mydlane

Lustra marzeń w małych tęczach malowane

Odbijały sny dziecinne, kolorowe

Ja im wyszłam jako dziecko na spotkanie

By wraz ze mną szły przez złotą życia drogę

 

Wyobraźnia haftowana w kruchych iskrach

Moje szepty wysyłane w ciepłe niebo

Przyszła jesień i zabrała mi to wszystko

Nie tłumacząc, na jak długo

I dlaczego

 

Gdy huragan bańki porwał, popękały

I rozprysły się w kropelki moich łez

Złote nitki moich marzeń zapomniane

Zasypiają swoim srebrnym, cichym snem

 

Czas się zbudził i popycha mnie do przodu

W moją przyszłość, szarą drogą poprzez pył

I nauczył mnie jak przetrwać pośród lodu

I z policzków otarł mi mydlane łzy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 10.09.2016
    Ale ładne :) Zostawiam 5 :)
  • Freya 10.09.2016
    Mam takie urządzenie do puszczania baniek i wydawało mi sIę, że jest całkowicie bezpieczne. Jest instrukcja, może zgubiłaś, głównie chodzi o to żeby nie pić tego płynu, nie lać sobie w oczy i dmuchać z wiatrem. Tak w ogóle, to żeby był przy tym ktoś dorosły i jakby coś, to do lekarza. Myślę, że troszku pomogłam, bo się starałam...ehem heyka:-))
  • Nazareth 11.09.2016
    Piękny wzruszający tekst, bardzo klimatyczny, śpiewny. Jestem pod wielkim wrażeniem.
  • Tina12 12.09.2016
    Bardzo piękny wiersz.
    5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania