Małe życie

Cztery ściany podtrzymują sufit

Moje własne małe niebo

Świat z oknem dawno przestał kusić

Nie wychodzę już na zewnątrz

 

Na suficie wisi stara lampa

Moje własne małe słońce

Sypie złotem niezmiennego światła

W każdym dobrze znanym kącie

 

Wszystkie sprzęty stoją tak jak trzeba

To mój własny mały kosmos

W szklance trzymam mały mój ocean

Puszcze zaś w doniczkach rosną

 

Tylko książki nie chcą siedzieć cicho

W moim własnym małym bycie

Obrazami wyobraźni krzyczą

Jakie piękne

Jak bogate

Tracę życie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Roze_i_bratki 19.10.2017
    Piękny wiersz. Wszystko w nim wydaje się takie poukładane i bez polotu (ale w takim pozytywnym sensie, podkreślającym marność tego małego życia), jednak ma też w sobie ten niezaprzeczalny magnetyzm, przez który musiałem przeczytać pracę drugi raz.
    Pewnym wyjątkiem jest ostatnia zwrotka, gdzie nie jest to już tak poukładane, co bardzo mi się podoba w kontekście jej treści.
    Przesłanie jest smutne, ale nie wiem czy je rozumiem. Chodzi o to, że bohater popadł w depresję i z nikim nie rozmawia ani nic takiego? Dlatego nie wychodzi i tak dalej? A czytanie... Jest piękne, ale ile można tylko i wyłącznie czytać?

    Piąteczka poleciała już dawno. Warto było. :)
  • Anabell Marie 19.10.2017
    I piąteczka jest :)
  • Anonim 19.10.2017
    Bardzo mi się spodobał ten wiersz. Proste słowa przekazują w nim ważne myśli. To cenna umiejętność. Każda zwrotka zaczyna się dwoma bardzo fajnymi wersami: pierwszy to temat, drugi to porównanie. Świetnie to wyszło :-) Z przyjemnością daje pięć, pozdrawiam :-)
  • Marzycielka29 19.10.2017
    Cudownie jest czytać wiersz Twojego autorstwa. 5
  • marian adonajski 22.10.2017
    Daję 4.
  • Hekate 30.10.2017
    Wiersz ma w sobie TO COŚ co porusza głęboko.
  • Ktokolwiek 30.10.2017
    Dziękuję wszystkim ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania