Mam dla nas plan

biegną plany przed nami pustymi szarymi drogami

przegania je cichy wiat przytula niebieskawy smog

przychodzi wiosna w tej ciszy czy jeszcze dziś to się liczy

zieleń przebija się wszędzie życie robi kolejny krok

 

nadal nie ma nas razem karą mnogość wyobrażeń

co pobudzają uczucia rozświetlają rzeczywistości mrok

brak namiętności co boli i zabija powoli

kiedyś znajdą się miejsca odpowiednie na skok

 

polecimy sami lub razem obecny świat się zamaże

wypełni kontur skojarzeń z góry zadrwi przewrotny los

by już nie błądzić jak mali skończymy wszyscy wspaniali

wieńców poukładany wstydliwe uczynki zakryje stos

 

chyba że przyjdziesz znowu by zaspokoić coś w rodzaju nałogu

swoją ciszą spokojem co okiełznania mej duszy ma przedziwną moc

zaśniemy razem w tym miejscu nie damy satysfakcji przekleństwu

zobaczę wieczności tatuaż na twym ręku noc przywita twój głos

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • wicus tydzień temu
    Nie ulega wątpliwości, że znać tu duszę poety. To wielka wartość. Natomiast, niestety odzywa się tu też uporczywe szukanie rymów na siłę i brak troski o szczegóły (np brak r w "Przegania je cichy wiatr".

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania