Martwy las

kroczę wśród martwych drzew

wiatr woła za mną namiętnie

nie chcę już iść

 

pusta skorupa

liści stos

wita się ze mną śmierć

 

odkrywam czystość

nieskazitelność

żyję na nowo

 

jeszcze nie teraz

muszę zawrócić

pokusa łagodnieje

 

odradzam się

ostatni raz

spróbuję

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania