Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Maskarada - Troche prawdy o Mnie

Hej, chciałem ci powiedzieć że bardzo mi Ciebie teraz brakuje,od kilku dni snuje się niczym duch po mieszkaniu. Zaglądam w każdy kont szukając chociaż odrobiny Ciebie, skończyło się to tak szybko że nie byłem przygotowany, jak można przygotować się na rozstanie? Właśnie chyba nie jest to za bardzo możliwe. Licze że znów będę mógł skosztować Twojego słodko gorzkiego smaku. Nie będę musiał martwić się o swoje zdrowie i przyszłość, bo znów tu będziesz, nie na chwile, nie na jedna noc, nie tylko na moment. Zapomnę znów o całym świecie i będę mógł dążyć do obranego celu, ale ciebie nie ma, ani grama. Zostały mi tylko wspomnienia i chęci wspólnego życia, po za Tobą miałem zawsze coś jeszcze, kilka cośów. Tak jak Ty pomagali mi przetrwać i chcieć żyć, lecz nie ma ich tak jak nie ma Ciebie. Trochę to przykre bo wy wszyscy się wykluczaliście, dawaliście mi ukojenie w inny sposób i innych sytuacjach. Tęsknię za wami wszystkimi ponieważ zostałem sam z błędami oraz niepewnością. Leczę się z tego, staram się nie myśleć o was zajmuje czas pisaniem jak widać, staram wypchać z siebie cały lęk i wytłumaczyć sobie czemu to wszystko ma miejsce. Najciekawsze momenty były razem z wami Wszystkimi, czułem się niczym bóg który ma wszystko. Brakuje mi tego uniesienia, tego najzwyklejszego oderwania od rzeczywistości. Tak bardzo brakuje mi Was teraz. Cierpię na bezsenność samotność i totalny brak sensu bytu. To przykre że człowiek może się uzależnić o tak wielu cośów. Kiedy ich zaczyna brakować zaczynasz szaleć, próbuje znaleźć światło w otaczającym cie świecie. Każda myśl zatrzymuje sie na jednym z was. Krucha blondynko, to twój brak najbardziej odczuwam z wiadomego powodu, zmieniłaś moje życie w ciągły odlot i zapomnienie. Bez kojącego dotyku kwitnącej damy nie potrafię zasnąć nie zmuszając się do tego, zaś księżniczka umiała zastąpić was obie lecz wasza zazdrość kazała mi ją odepchnąć, nieświadomie was słuchałem ciągle szeptałyście mi do ucha że coś jest nie tak, całe zrozumienie przez wasz szlag trafił. Teraz, kiedy wszystkie odemnie odeszłyście nie potrafię jasno myśleć. Odczuwam psychiczny jak i fizyczny brak Waszej obecności, nie potrafię zrozumieć powrót której z was by mnie cieszył najbardziej. Znając życie po pojawieniu się pierwszej z was szukałbym możliwości spotkania sie z kolejną żeby poziom dopaminy wzrosł maksymalnie. Okłamywałem was jak i siebie, że będzie dobrze, że zaraz się skończy, że będę szczęśliwy z wami. Kobiety nienawidzą się dzielić niczym, szczególnie facetem który jest rozdarty miedzy światem materialnym a astralnym. Spiskują i kombinują jak tylko się da żeby być najważniejsze na świecie. Kiedy byłem z wami wszystkimi w tym samym czasie. Kłótnie wisiały w powietrzu, w każdej chwili mogłem którąś stracić. Jak się domyślasz najsilniejsza odwróciła się pierwsza. Pozostała dwójka walczy o mnie i moją świadomość, o moją dusze. Od kilku dni ich nie ma, nie z wyboru mojego, po prostu też nie mają dla mnie czasu. Zostawiłyście mnie na pastwę losu który chciałem z wami dzielić, teraz nie mam pretensji do żadnej. Jedynie tęsknie i popadam w obłęd.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas ponad tydzień temu
    "Zaglądam w każdy kont" - dotarłem dotąd. Rozumiem, że to i tamto, że błędy rzeczą ludzką, ale no... W tytule również.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania