mimochodem

Jestem mimochodem

mimo chłodu przytulam Twoje spojrzenia

i mijam Ciebie wciąż na zakręcie

błędne koło, owijasz w bawełnę

a rozszarpane rękawy wiążą nam dłonie

do których się i tak

nie przyznajemy.

 

Nie hiperbolizujmy tych spotkań

nasze ramiona nigdy się nie zetkną

drogi nie skrzyżują, dążą do siebie

nieskończenie, a my i tak jeszcze

tkwimy w punkcie zero zero.

 

Mówili, że raj jest tuż za rogiem

a tam znalazłam miskę z mlekiem

niedopitym, nie było Ciebie

to ja byłam, jestem

Ty zaś dopiero będziesz.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 miesiące temu
    Wyeliminowałbym wielkie liter ze zwrotów personalnych. Reszta dość ciekawa. Druga zwrotka bardzo ok.
  • butelkarzodkiewek 3 miesiące temu
    Dziękuję za opinię :)
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    Bardzo spoko wiersz
  • butelkarzodkiewek 3 miesiące temu
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania