Modlitwa mizantropa

Czy warto im zaufać?

Czy godni są, by kochać?

W przepaść skaczą po kolei,

Jakby mrzeć nigdy nie mieli.

 

Boże, od nich mnie uwolnij,

Z domku lalki zgniłe wyjmij,

Zostaw samą, samą z sobą,

Niewzruszoną hekatombą.

 

A gdy myśli szturm nadejdzie,

Byt mój zamień w urojenie.

Zapomnijmy o tym świecie,

Skąd odeszło dawno szczęście.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Maurycy Lesniewski 8 miesięcy temu
    Niezły wiersz, gdybyś napisała go w wersji wolnej, przekaz byłby znacznie mocniejszy. Podoba mi się jednak nawet tak jak jest.
  • Catherine Charlotte La 8 miesięcy temu
    Dziękuję za opinię! Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania