może
ślepnę z każdym stawianym krokiem
chwytam przestrzeni niepewnej
łapię kolejne wady
potykam o przewinienia
wierzyłam że chęciami wszystko załatwię
nie upadając już nigdy
rozchlapując gołą stopą
brudną życia kałużę
wstaję ciągle na przekór
drżąc pod brzemieniem błędów
może znowu zawiodę
lub co innego mnie spotka
Komentarze (5)
Bardzo prawdziwy wiersz. Taką swoista walka z przeciwnościami losu i życia, bo pomimo błędów i potknięć próbujemy nadal mając nadzieję, że "może" w końcu się uda.
Pozdrawiam :).
Każdy kolejny krok zbliża nas do celu :) Również pozdrawiam!
Kocwiaczku→Bardzo taki tekst... no wiesz zresztą. Człek nie jest doskonały.
Lecz czasami gdy upadnie... i wstanie,to późnej łatwiej mu ''iść znowu'' →Pozdrawiam:)→5
Zgadza się :) Przynajmniej następnym razem będzie o ten jeden krok - już znany - łatwiej :) Pozdrawiam i dziękuję za piąteczkę!
To mi przeszkadza -> brudną życia kałużę
Może jest głębokie, jak morze i jak ono zanieczyszczone...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania