może

ślepnę z każdym stawianym krokiem

chwytam przestrzeni niepewnej

łapię kolejne wady

potykam o przewinienia

 

wierzyłam że chęciami wszystko załatwię

nie upadając już nigdy

rozchlapując gołą stopą

brudną życia kałużę

 

wstaję ciągle na przekór

drżąc pod brzemieniem błędów

może znowu zawiodę

lub co innego mnie spotka

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Shogun 2 miesiące temu
    Bardzo prawdziwy wiersz. Taką swoista walka z przeciwnościami losu i życia, bo pomimo błędów i potknięć próbujemy nadal mając nadzieję, że "może" w końcu się uda.
    Pozdrawiam :).
  • Kocwiaczek 2 miesiące temu
    Każdy kolejny krok zbliża nas do celu :) Również pozdrawiam!
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Kocwiaczku→Bardzo taki tekst... no wiesz zresztą. Człek nie jest doskonały.
    Lecz czasami gdy upadnie... i wstanie,to późnej łatwiej mu ''iść znowu'' →Pozdrawiam:)→5
  • Kocwiaczek 2 miesiące temu
    Zgadza się :) Przynajmniej następnym razem będzie o ten jeden krok - już znany - łatwiej :) Pozdrawiam i dziękuję za piąteczkę!
  • AlaOlaUla 2 miesiące temu
    To mi przeszkadza -> brudną życia kałużę

    Może jest głębokie, jak morze i jak ono zanieczyszczone...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania