Mucha

Leżąc na wznak i oddychając głęboko, połknąłem muchę.

Krztusiłem się, kaszlałem, drapało mnie w gardle mocno.

Starałem się bardzo by wyjąć ją szybko dużym paluchem.

Nie mogłem... prosiłem więc w myślach o dłoń pomocną.

 

Wtem słyszę głos, cichy jak szept motyla, jak powiew wiatru.

Wypływał on z gardła mego, więc gmerać w nim przestałem.

Pomyślałem...do licha nie wierzę, czyżbym się muchą zatruł?

Mucha posłańcem się okazała i taki od niej przekaz dostałem:

 

Przybywam od Gosi, z tęsknoty za tobą garnków już nie ma.

Napłakała do nich tyle łez, nie gotuje, więc nie je...bo cię kocha.

Łzy dla niej są skarbem, garnek i łzy, ty i ona, jak niebo i ziemia.

Za lata rozłąki, słowa niemądre i za miłość przeprasza cię Gocha.

 

Mucha skończyła szeptać przez gardło, ja ulgę zrazu odczułem.

Nie tylko w przełyku, też w sercu i w myślach doznałem swobody.

Zaciągnąłem powietrze nozdrzami, chrząkając, muchę wyplułem.

Wtedy wspomniałem czasy beztroskiej miłości, gdy byłem młody.

 

Zaszkliły się oczy, uczucie zastygłe ożyło na nowo...szaleństwo!

Myśl przyszła do głowy, skąd ona? I jak do mnie ona dotarła?

Odpowiedź dam Gosi przez muchę, dziś miłość ma pierwszeństwo.

Jestem w rozterce... chyba już tego nie zrobię, bo mucha umarła.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti tydzień temu
    Aleś wymyślił... mucha w gardle posłańcem. Straszny tekst!
  • Brynowiak tydzień temu
    Dzięki za komentarz, b. trafny.Pozdrawiam.
  • Dekaos Dondi tydzień temu
    Brynowiak. Ciekawy pomysł, odpowiednio napisany. Tak trochę jak drzewiej bywało. Lubię takie ''dziwne''. Pozdrawiam:)→5
  • Brynowiak tydzień temu
    Dzięki. Pozdrawiam. A pomysłów mam całe mnóstwo.
  • Florian Konrad tydzień temu
    Gocha to matka Magicala :)
  • Morf tydzień temu
    Zabawne.
    Inaczej i dość zaskakująco.
    Może się podobać 😉
  • Angela 6 dni temu
    Z całą pewnością ciekawe, ale raczej mnie nie ruszyło.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania