Muza

Wybredna kochanko artystów.

Co Cię Appolo wśród złotych gór Olimpu,

Posiadł na własność.

Jeden gest nawet,

Nawet jedno przychylne spojrzenie,

Twych oczu gwieździstych, wystarczy.

Wystarczy aby białe płótno,

Nieprzebytych myśli,

Mienić się tysiącami barw zaczęło.

Obdarz mnie zaszczytem twego uśmiechu,

I daj mi wytrwałość Heraklesa.

By nigdy nie zboczyć z drogi przeze mnie obranej.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Ritha 5 dni temu
    Wszędzie są kropki i przecinki, a na samym końcu nie ma...
    "Nie przebytych" napisałabym razem.
    Ogólnie przekaz jest jasny itp, ale sposób tego przekazu, hm, nie nie w moim stylu, zbyt patetycznie.
    Pozostawię bez oceny, to oczywiście moja subiektywna opinia. Pozdro :)
  • Tanaris 5 dni temu
    Raczej interpunkcja zbędna. Zwłaszcza, że na końcu, jak też Ritha wspomniała, zabrakło kropki. Coś w tym wierszu jest, ostatni wers nadaje charakteru. Ale co mi tam, dam 4 :)
  • Cin 5 dni temu
    Dzięki za rady, poprawione.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania