My - niechciani

nie chcesz mnie bo mnie znasz

myślisz że tak jest myślisz że wiesz

co z tego że świąt jest czas

odstawiłeś na bok nas odstawiłeś mnie

 

chcesz liczyć że oddam ci przysługi

przepraszam mogę cię rozczarować

ja nie umiem udawać jak ty

powiem ci prawdę zamiast ignorować

 

skończ z zaproszeniami po fakcie

z tłumaczeniami że „i tak nie chciał byś”

wszytko to świadczy o twoim nietakcie

żyj swoim życiem i pozwól mi swoim żyć

 

nie mam ci tego wszystkiego za złe

choć przyznam że czasem zaskakujesz minie

jeśli jest coś dla ciebie niejasne

przeczytaj dwa razy bo tłumaczyć nie chce mi się

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • AlaOlaUla 2 miesiące temu
    nie chciał byś - nie chciałbyś

    To chyba do Ojca...
    albo
    Do innego mężczyzny...

    Nie powaliło mnie.
  • wojtas326 2 miesiące temu
    to o fałszywej przyjaźni
  • wojtas326 2 miesiące temu
    nie musi
  • AlaOlaUla 2 miesiące temu
    Aaaa, fałszywy przyjaciel to najgorsze zło😢

    Czasami masz perełki, czasami bursztynki, a inną razą zwykłe kamyczki☺

    Czekam na perełkę😇
  • wojtas326 2 miesiące temu
    nie zawiedziesz się:)
  • AlaOlaUla 2 miesiące temu
    Dodam, że zmylił mnie tytuł.
    My - niechciani, to żona i dzieci.
    To pierwsza myśl.

    Ciężko załapać, że chodzi o przyjaciela...
    Kim są niechciani?
  • betti 2 miesiące temu
    To bardziej proza, poezji tu nie ma i dziwią wersy...
  • wojtas326 2 miesiące temu
    muszą dziwić

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania