Myśl S.

To mój anioł w moim piekle.

To głos nadziei w pokoju ciszy.

To mój Salomon w emocjonalnej pustce.

To głos, który krzyczy.

To ten jedyny, który mój mózg słyszy.

To mój silnik dla zwiotczałych mięśni.

To głos, który stawia mnie na baczność.

Ten jedyny, który mną rządzi.

On mi każe z łóżka wstać.

On mi każe zabrać się za swój los.

On mi każe zabrać się stąd.

To ten głos w mojej głowie zabrał mnie stąd.

To ten głos zabił mnie -

 

Więc proszę, nie wiń Mnie.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Orchid.Solma pół roku temu
    Byłam i tu... prosty przekaz, ładnie połączone w całość ;)))
    Chwała ci za to i to tyle ode mnie ;)))
    Pozdr
    P.S
    To żaden komentarz ale nie chciałam odchodzić bez ;))
  • Bez_rak 5 miesięcy temu
    Miło mi :)
    Pozdrawiam :)
  • betti pół roku temu
    Do poezji daleko, taki jedynie zlepek powtórzeń, co w tak krótkim tekście jedynie śmieszy.
  • Bez_rak 5 miesięcy temu
    Więc nie jest to poezja, tylko zlepek powtórzeń, które bawią :)
  • Canulas pół roku temu
    Lubie zgrabne wyliczanki, ale tutaj dość łopatologicznie.
    Niestety nie podeszło
  • Bez_rak 5 miesięcy temu
    Raz, dwa trzy, śmierć pa-trzy.
    Wyliczanki znam tylko z dzieciństwa :)
  • Marsjasz pół roku temu
    Zabił cię i jeszcze gadasz?
  • Bez_rak 5 miesięcy temu
    Jeszcze nie, ale w razie czego mam jakieś wytłumaczenie, co nie? :)
  • Pan Buczybór pół roku temu
    Mocno patetyczne, ta interpunkcja też nie wygląda zachęcająco, no i powtórzenia, jak mi się wydaje, nie są konieczne akurat w tym wierszu. Dość słabo i dosłownie.
  • Bez_rak 5 miesięcy temu
    Nie jestem poetą, nie jestem pisarzem. Czasami gdy jeden biegun przechodzi w drugi, piszę bo to mi pomaga :)
  • stefanklakson 5 miesięcy temu
    To myśl schizofrenika. Czy dobrze zgadłem?
  • Bez_rak 5 miesięcy temu
    Prawie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania