Na dnie... Znajdując resztki godności...
Kim jestem
Nikim
Jak wyglądam
Wciąż niewystarczająco dobrze
Czego pragnę
Nie mam prawa marzyć
Chcieć
Myśleć
Żyć
W końcu jestem nikim
Ale codziennie walczę i
Wygrywam
By nawet na dnie odnajdować swoje zszargane resztki godności…
Następne części: Na dnie serca
Komentarze (22)
Dlaczego piszesz ''jestem nikim''? Z taką postawą, to istotnie trzeba codziennie walczyć, by chociaż z łóżka wstać. Każdy jest ''kimś'' pomimo wad, słabości - wszak obok tego stoją zalety, które równoważą. Każdy ma prawo do marzeń... marzenia są w nas, a nie dane nam z zewnątrz.
niewystarczająco - razem
Napisałam ten wiersz po trudnym związku, w którym dominowało poniżenie oraz przemoc. Być może potrzebowałam oczyszczenia, by nie tylko zamknąć oraz zapomnieć raz na zawsze o tym rozdziale, ale również żeby nareszcie podnieść się z kolan.
Nie wystarczy się podnieść, trzeba się jeszcze otrzepać i zacząć żyć. A przede wszystkim cieszyć się, ze nie ma już w pobliżu ''poniżenia i przemocy''. To największa radość. Tak mi się wydaje.
Po etapie nie mam siły wstać z łóżka nadchodzi upragnione szczęście i ulga.
Niezależnie od wartości terapeutycznej tego wiersza, to jeszcze trzeba go napisać dobrze.
Fatalne jest to rozstrzelenie wersów, nieznana jest etymologia stosowania dużych liter, kiedy nie ma interpunkcji, a łopatologia aż bije.
Zero poetyckiej subtelności w przedstawieniu peela. I nie chodzi o kizi - mizi, tylko jakoś ten stan oddać za pomocą poetyckich środków wyrazu, a nie haseł z pogadanki z terapeutą.
Taki wierszyk raczej Ci nie pomoże, napisz lepiej o tym jaka jesteś Zajebista, to dopiero będzie miało działanie
terapeutyczne. Pozdrawiam i powodzenia.
Ja nikogo się nie boję, choćby tygrys to ... . Coś w tym stylu?
Poniżeniu i przemocy
odpór dam jeszcze tej nocy. Bandziorowi mordę skuję,
za „opiekę” podziękuję.
Bogumił podpisuję się pod tym. Fajne.
mam nadzieję, że pomoże autorce się podnieść i że napisze coś podobnego.
Albo coś w stylu "my ze spalonych wsi, my z głodujących miast, za lata łez, już zemsty nadszedł czas".
To mnie wzrusza...
Nieco to utopijne, ale zawsze najpierw zaczynam od gorzkich żali żeby potem płynnie przejść do swojej zajebistości. Na wszystko przychodzi pora.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Tak samo jak ''Biały krzyż''
Gdy zapłonął nagle świt
Bezdrożami szli przez śpiący las
Równym rytmem młodych serc
Niespokojne dni odmierzał czas
Gdzieś pozostał ognisk dym
Dróg przebytych kurz, cień siwej mgły
Tylko w polu biały krzyż
Nie pamięta już, kto pod nim śpi
Jak myśl sprzed lat
Jak wspomnień ślad
Wraca dziś pamięć o tych
Których nie ma
Żegnał ich wieczorny mrok
Gdy ruszali w bój, gdy cichła pieśń
Szli by walczyć o twój dom
Wśród…
Czerwone gitary
Zawsze przy tym płaczę... i teraz łzy w oczach.
Tylko autorka zniknęła.
Tylko na chwilę... Skoro byliśmy już na dnie i jakoś się z tego pozbieraliśmy to chyba nadszedł czas na poem : "Wygrałam walkę... Odnalazłam siebie.
Witam ^^ Czytam twoje teksty od jakiegoś czasu i no cóż... widzę że utracenie kogoś w życiu też dało ci w kość. To był cholernie głupi gość ;) Podobają mi się te twoje teksty ze względu na wyrażanie w nich pełni uczuć. Sam przeżyłem ostatnio rozłąkę i doskonale cię rozumiem. Nie jesteś nikim skoro napisałaś i piszesz o swych uczuciach. Cóż mogę jeszcze rzec? Daję pięć i zwiększam do pisania twą chęć ^^
Dziękuję za słowa otuchy. Pozdrawiam.
nastolatkowe nico, począwszy od tytułu - biadolenie gimbuśki
Piękny nie mam więcej słów... Pozdrawiam
Dziękuję serdecznie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania