Na mroźną wiosnę
Wstęp: (Śmiech śmiechem, zabawa zabawą, ale maj zaczyna mnie wkur... wkurzać! Kwiecień mnie wkurzył; jakoś przeżyłem, licząc na maj. Dzisiaj już dziesiątego, i co? I g... dno! Pada-leje-gradem sypie-gradem sypie-pada-leje, i tak na zmianę przy ocieplającym moje jestestwo lodowatym wietrze i temperaturze nazywanej przez meteorologów "ciepłą", gdyż wynosi kilka stopni POWYŻEJ zera stopni celsjuszowych. Dobrze, że nie kelwinowych, bo wtedy bym nawet nie pisał. Szlag, żebym cały wolny czas w domu przesiadywał...
A za oknem obrazki natury takie, że echh... Żebym nosa nie mógł wyściubić? W domu całe popołudnie siedział?! Jak jakiś tetryk fotelowy czy król pilota tivi?
Tak jestem podk... pod kreską optymizmu znaczy jestem, że kiedy ktoś mnie jeszcze przed chwilą podkręcił i namówił, abym wierszyk napisał o wiośnie w maju, aby zmobilizować ją do rezygnacji z lenistwa i wreszcie nadejścia, żem go od ręki napisał, nie patrząc na czyszczenie i elegancję, bez zbędnych "ę" i "ą". Nie ma pardon! Może taki wreszcie do niej dotrze?!)
Wiosno, maj już, do cholery!
Kończ zabawę, zdejm sukienkę
i zakładaj hajdawery.
Biegiem do nas, marzniem w domach…
dość zimniastej poniewiery!
Komentarze (18)
A ja to się Ciebie Zdzisław chciałem zapytać, czy wydawałeś w vanity z potrzeby czy dlaczego?
Nie wiem, co to znaczy.
Zdzisław B. No bo w psychoskoku i novae res wydawałeś się, więc musiałeś za to z własnej kapsy wyłożyć.
Okropny To chyba nie komentarz? Sprawy umów są objęte tajemnicą handlową.
Zdzisław B. Ja się nie pytam o szczegóły umów, ale o to, dlaczego zdecydowałeś się na ten krok, i to wielokrotnie.
Okropny Krótko - fifty-fifty. Powoli się zwraca. Gdybym pisał fantasy, horror, sensację, kryminał, melodramat - te gatunki wydawnictwa łatwo biorą (jeżeli są dobrze napisane). Tak mi niektóre odpisują, abym się za to wziął, gdyż "styl dobry, tylko nie ten target".
Dlaczego więc nie tak robię? Nie kręci mnie to, wolę po sobie coś zostawić, co jest prawdziwymi historiami. Uważam, że w dłuższym okresie to mi się opłaci (i mam do tego podstawy, krąg czytelników się rozszerza).
Ta. Pogoda jak ze Skandynawii. My Polacy, nie Szwedzi. Chcemy wiosny, a nie śniegu. 5
Seguel "Potop 2"
... a na Syberii wczoraj plus 20 stopni, jak się dowiedziałem :/
Chciałoby się zrzucić zimowe ciuchu, a tu nie ma dla czego, bo leje i leje, ale że nikt jeszcze nie wymyślił zajęcia na taka pogodę tylko wszyscy bawią się w Marudę :)
Może być nawet jeszcze zimno, tylko ten cholerny deszcz i grad mnie wkurzają. Jak jeździć wtedy np. na rowerze?
Panie Z (tu będę szczery) co za słowo "poniewiery"? Lepiej było pisać "mące" miałbyś Panie rym do słońce, a tak jakieś tu galoty, czyli dalej wciąż kłopoty.
Oczywiście, że to neologizm, odruchowo utworzony. Nie czyściłem, tylko jak mi zaświtał w głowie, tak i wstawiłem. Gdybym posiedział, nabrałby bardziej kunsztownej formy, nie tak prostej. Ale "poniewiery" spodobał mi się i zostawiłem :)
PS. Podobnie i drugi neologizm "zimniasty".
Zapowiadają ocieplenie, mam nadzieję, że w końcu przygrzeje:)
Wreszcie widzę słońce, czas na rowery... ileż można czekać na wiosnę, do cholery! Widać mój protest-song pomógł :)
Chyba nie będzie tej wiosny w tym roku.Pozdrawiam i daję 5
Wkurzyłem się i przedzwoniłem do Szefa. Obiecał poprawę pogody od nadchodzącego weekendu ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania