Najszczęśliwsza

Hej.

 

Nie mam pojęcia jaki sens ma to, co piszę. Ciebie już nie ma. Chyba po prostu zależy mi na przypomnieniu sobie tego, co ma związek z Tobą. Chcę sobie i Tobie przypomnieć to jak się poznałyśmy, to jak wysyłałaś mi listy. A teraz ja wysyłam Tobie. Szkoda, że Ty tego nie dostaniesz. Chcę sobie przypomnieć te ostatnie chwile. Może znajdę coś, co sprawi, że nie będę czuła się tak winna…

 

Zacznę od początku. Od Twojego wręcz scenicznego wejścia do kawiarni. Byłaś ubrana w granatową sukienkę i wysokie obcasy w tym samym kolorze. Na ramieniu miałaś szarą torebkę, która wspaniale uwydatniała kolory ubioru. Usiadłaś tuż obok, choć dookoła było pełno wolnych miejsc. Zaintrygowałaś mnie. Pamiętam, że odezwałaś się dopiero, gdy kelnerka podeszła i zapytała, co zamawiasz. Pełnym miodu głosem zamówiłaś i zaczęłaś zadawać mi ogrom pytań. Dużo czasu minęło zanim mogłam Ciebie zapytać o cokolwiek. Nasza rozmowa była bardzo intrygująca. Choć czy ja wiem? To nie była rozmowa. To były dwa wywiady. Przynajmniej na początku. Ale coś takiego było nam obu potrzebne. Nie pytałaś o to co wszyscy. Pytałaś o to co czuję w środku, a czego nie okazuję. Pytałaś na kogo czekam. A potem wysłuchałaś mojego długiego, nudnego monologu o moich problemach. To musiało być bardzo przygnębiające. Ale Ty mimo wszystko pozostałaś i zaczęłaś rozmawiać ze mną o marzeniach. Potem tak po prostu wyszłaś. Chwilę potem zobaczyłam, że zapisałaś mi swój numer telefonu. Nigdy przedtem nie byłam tak szczęśliwa. Pewnie nie wiesz, bo nigdy Ci tego nie mówiłam, ale każda chwila spędzona z Tobą była tą najszczęśliwszą w życiu.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • D4wid 3 miesiące temu
    Przywiązanie do ludzi to pierwszy krok do cierpienia. Pierwszym krokiem by się go pozbyć, to zrozumienie, że są dwa wyjścia. Stać i płakać lub iść do przodu
  • Ritha 3 miesiące temu
    Witam :)

    „Ciebie już nie ma. Chyba po prostu zależy mi na przypomnieniu sobie tego, co ma związek z Tobą. Chcę sobie i Tobie przypomnieć to jak się poznałyśmy, to jak wysyłałaś mi listy. A teraz ja wysyłam Tobie. Szkoda, że ty tego nie dostaniesz” – sporo tu Ciebie/Tobie itp. Być może w liście nie razi to tak, jak w narracji ale zaznaczam, ze według mnie tańczy na granicy powtórzeń. Z kolei tutaj widzę niekonsekwencję:
    „A teraz ja wysyłam Tobie. Szkoda, że ty tego nie dostaniesz” – wszędzie masz Ciebie/Tobie z dużej i ok, więc „ty” również zapisałaby z dużej

    „Nie mam pojęcia[,] jaki sens ma to, co piszę.”
    „Chcę sobie i Tobie przypomnieć to[,] jak się poznałyśmy, to jak wysyłałaś mi listy.”

    „Na ramieniu miałaś szarą torebkę, która wspaniale uwydatniała kolory Twojego ubioru” – wyrzuciłabym „Twojego” z tego zdania, gdyż idzie to wszystko ku nadużywaniu zaimków

    „Dosiadłaś się do mnie, choć dookoła było pełno wolnych miejsc. Zaintrygowałaś mnie” – 2 x „mnie” na dość małej przestrzeni

    „Pamiętam, że siadłaś i odezwałaś się dopiero, gdy kelnerka podeszła i zapytała się co zamawiasz.” – tutaj brakuje przecinka i usunęłabym „się”, czyli:
    „Pamiętam, że siadłaś i odezwałaś się dopiero, gdy kelnerka podeszła i zapytała[,] co zamawiasz.”

    „Nie pytałaś o to[,] co wszyscy. Pytałaś o to[,] co czuję w środku, a czego nie okazuję. Pytałaś[,] na kogo czekam.”

    Co do treści – list jest dość krótki i składa się głównie z opisu szczegółów dotyczących samego „rozsiadania się” w miejscu spotkania, a potem przechodzi w kilka zaszyfrowanych ogólników. Intrygujące jest to, że są to dwie kobiety, ofkors, jednak czegoś mi tu zabrakło, jakichś klarowniejszych spraw przez nie poruszanych czy czegoś w tym stylu. Troszkę utonęłam w bliźniaczo podobnych kolejnych zdaniach.
    Zostawiam czwóreczkę :)
    Pozdrawiam
  • NihiluśSmurf 3 miesiące temu
    No ale co, zadzwoniłaś? Nic nie musiało być przygnębiające, może po prostu ją znudziłaś, albo uznała, że może w innej konfiguracji mentalnej masz szansę być spełnieniem jej największych marzeń. Po co domysły? Ino dowody.
  • Elena Lincoln 3 miesiące temu
    Dzięki za komentarze, nie spodziewałam się jakiegokolwiek zainteresowania xd Ritha, muszę przyznać, że przeczytałam list jeszcze raz i pozmieniałam kilka przez Ciebie zasugerowanych rzeczy. Dzięki bardzo :3 Ze względu na pozostałe komentarze, że cała ta sytuacja wydarzyła się tylko w mojej głowie i nie zadzwoniłam xd

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania