Nią każdy sobie gębę wyciera...

Wystarczy tylko przypomnieć, jak opozycja i jej zwolennicy biegali przy każdej okazji w koszulkach z napisem „Konstytucja”. Ubierali w nie pomniki, wypisywali to hasło na plakatach, banerach, zawieszali na budynku Sądu Najwyższego.

 

Warto przypomnieć i tę akcję pt. „Czytamy konstytucję”, którą oznajmiały głośno „uznane autorytety”: m. in. Jerzy Stępień, prof. Andrzej Zoll, Włodzimierz Cimoszewicz; ustawę zasadniczą czytał Gdańsk, Poznań, Warszawa, Kraków – cała Polska. „Zamiast Twittera czytajmy konstytucję” – nawoływali celebryci. „Znani i lubiani czytają konstytucję – podał na stronie internetowej w wersji polskojęzycznej Sputnik – tuba Władimira Putina.

 

Wśród tych „lektorów” pojawili się więc byli prezydenci RP: Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski; byli prezesi TK prof. Andrzej Rzepliński; sędzia Jerzy Stępień; prof. Ewa Łętowska; rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar; prof. Marcin Matczak; prof. Wojciech Sadurski; sędzia Igor Tuleya; sędzia Waldemar Żurek. Nie zabrakło i takich celebrytów ze świata ukulturalnionej sztuki jak np. Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Daniel Olbrychski, Jerzy i Maciej Stuhrowie, Joanna Szczepkowska, Manuela Gretkowska, Maria Nurowska, Leszek Jażdżewski, Tomasz Piątek, Jacek Żakowski, Adam Michnik, Tomasz Sekielski. A także duchowni: ks. Wojciech Lemański oraz ks. Kazimierz Sowa.

 

Była Konstytucja, nie ma Konstytucji, ponieważ w obecnej chwili cała opozycja o Niej dziwnie zapomniała. Bowiem czy w ostatnim czasie, znaczy przed pandemią, usłyszał ktokolwiek o nawoływaniu do przestrzegania Jej przez „PiS-owski rząd i PiS-owskiego prezydenta”?

 

Oczywiście, że nie, gdyż kontestujący wielbiciele tej Konstytucji zamilkli, ponieważ ustawa zasadnicza wyraźnie określa termin wyborów prezydenckich.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • befana_di_campi miesiąc temu
    Oho, nadepnęłam pacynom na ich odciski na czterech literach :p
  • bogumil1 miesiąc temu
    U mnie też pacynki już były;)))
  • Szpilka miesiąc temu
    Przeczytałam i stawiam piątaka, zaś do treści się nie odniosę, bo polityka i religia to tematy zapalne, a ja kocham spokój 😉
  • Ozar miesiąc temu
    befana Muszę przyznać, że wzięłaś się za bardzo trudny temat. Konstytucja przynajmniej w teorii powinna być czymś w rodzaju szkieletu na którym stoi państwo. To teoria, a praktyka pokazuje, że w imię partyjnych czy nawet kolesiowych układów traktuje się ów niby najważniejszy dokument jak zbiór pobożnych życzeń, a nie wykładnie prawa. To czy konstytucja jest wykładnią prawa jest uzależnione w zasadzie tylko od tego czy służy albo władzy, albo opozycji do wyrażenia swoich demagogicznych zachcianek i poglądów. Czyli tak skracając, słży w zasadzie tylko do partyjnych gierek, które akurat mają niewiele wspólnego z prawem.
    Napisałaś „Czytamy konstytucję” i dalej bardzo słusznie w cudzysłowie "uznane autorytety" Pan Stepień, Zoll czy Cimoszewisz to bardzo wątpliwe autorytety. Podobnie jest jak piszesz dalej z takimi "patriotami" jak Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski; byli prezesi TK prof. Andrzej Rzepliński itd. Ci ludzie nie mają moralnego prawa mówić o konstytucji. Jak ktoś zapyta dlaczego odsyłam do książek i filmów na youtube choćby redaktora Sumlińskiego.
    Napisałaś "Była Konstytucja, nie ma Konstytucji, ponieważ w obecnej chwili cała opozycja o Niej dziwnie zapomniała.
    Dlaczego?
    Odpowiedź jest bardzo prosta. Konstytucja wyznacza termin wyborów i kropka. Opozycja wie o tym, ale wie również, że kandydatka KO czyli Pani Kidawa ma obecnie 4/5 % poparcia czyli zerowe szansę na choćby przejście do drugiej tury.
    Tak żeby ktoś mnie nie podejrzewał o jakieś pro pisowskie klimaty dodam, że ta cała ogromna nagonka na wszystkich, żeby wybory odbyły się w maju (tu są 3 terminy zgodne z konstytucją), jest dla mnie co prawda zrozumiała, ale zupełnie pozbawiona sensu, bo pokazuje, że interes partyjny jest ważniejszy od zdrowia Polaków.
    Reasumując Konstytucja jest obecnie takim papierkiem na który powołuje się albo rząd, albo opozycja tylko wtedy, kiedy to jest zgodne z jej interesem, a to, że ten dokument powinien być jak już napisałem szkieletem demokracji już dawno umarło. Dla polityków ważne jest koryto i każda droga wiodąca do niego jest dobra, konstytucja także. To niestety nie ma wiele wspólnego z tzw. państwem prawa.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Ozarze, gdyby przybysz z kosmosu przeczytał konstytucję Związku Radzieckiego, to by pomyślał, że nie było bardziej praworządnego państwa na świecie, a tymczasem tam pod rządami tej ich konstytucji panował największy zamordyzm na świecie, mordy, gułagi, tortury, prześladowania. Przepisy prawne we wszystkich krajach, także w Polsce, są tak sformułowane, że z jednej strony gwarantują obywatelowi świetlaną przyszłość, prawo do wszystkiego, wszelkie wolności, a z drugiej strony to pozwalają ustawami te prawa obywatelom ograniczać, albo zupełnie odbierać. Prawo stworzyli prawnicy i tylko oni czują się w tym gąszczu sprzecznych przepisów jak ryby w wodzie.
  • Ozar miesiąc temu
    bogumil1 dokładnie tak jest, ale z drugiej strony trochę mnie martwi tak polityczne podejście do tego aktu i próby wykorzystywania go do rozgrywek politycznych.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Ozarze moim zdaniem odkładanie tego na później niczemu nie służy, a tak jeśli wybory odbędą się w maju, prawdopodobnie zostaną przesunięte o tydzień lub dwa, mielibyśmy co najmniej trzy lata politycznego spokoju.

    Opozycja będzie lizać rany, szukać winnych porażki, kłócić się i może coś się z niej dobrego się wykluje, choć wątpię, bo oni mają genetyczne skłonności służenia obcym, tak jak targowiczanie. Chyba, że powstanie w tym czasie jakaś propolska opozycja, mająca za na uwadze przede wszystkim interes Polaków, tak jak węgierski Jobbik

    Przesuwanie wyborów w nieskończoność to tylko strata czasu . Tu PiS ma pełną rację, jest konstytucyjny termin upływu kadencji i bez wyborów groziłoby nam bezkrólewie. A wtedy dopiero taki Budka, czy Kidawa mogliby nadawać.
  • Ozar miesiąc temu
    bogumil1 To temat rzeka. Moim zdaniem PIS boi się bo wie, że jak gospodarka padnie, to wszelkie takie 500+ 13 emerytury i inne dodatki bedą musiały zostać przynajmniej wstrzymane. To logiczne, ale wtedy poparcie dla Dudy spadnie bardzo i może się okazać, że wygra choćby Kosiniak. Oni to wiedzą i dlatego cisną siła na wybory w maju. jednak jak podejrzewam jeśli nawet owe wybory się będą to opozycja zaskarży je wszędzie od UE po wszelkie Trybunały sprawiedliwości czyli Bruksela, Strasburg, Haga itd. A to oznacza że może być i tak, że owe trybunały nie uznają wyborów. W tym momencie to albo polski brexit, albo nowe wybory.
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Ozar Trybunały nie muszą tych wyborów uznawać: KONSTYTUCJA RP, nie eurole, bo tym ostatnim można zawsze nakopać do szmat...

    A Kosiniak nie wygra za te swoje bezeceństwa (OFE, podwyższenie wieku emerytalnego, włóczenie tyłka po kuluarach, zamiast pomoc w szpitalu). Ewentualnie - Hołownia o facjacie rozjechanej żaby...
  • bogumil1 miesiąc temu
    Ozar na szczęście nie oni o tym decydują;) Im by była na rękę jakaś menda opłacana przez nich, i posłusznie wykonująca rozkazy, jak Kociniak albo Kichawa.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Ozar spójrz na to od strony historii, gdyby Polacy posłuchali się tych zachodnich mędrków, to nigdy nie mielibyśmy Jagiełły na polskim tronie. Czy Ty wiesz, jaka była akcja dyfamacyjna w Europie Zachodniej odbierająca godność zarówno Jadwidze jak i Jagielle. A mimo wszystko, źle na tym nie wyszliśmy.

    Jak mieliśmy króla S.A.Poniatowskiego naznaczonego przez obcych, konkretnie przez Katarzynę i króla pruskiego to zakończyło się rozwaleniem państwa. Tusk też do tego dążył, miał nie pozostać kamień na kamieniu. Gdyby porządził jeszcze parę lat przesyłki i paczki nadawałbyś w sklepie rybnym. Nie byłoby żadnej polskiej firmy. I jak napisała wyżej befana, wiek emerytalny w górę, pięćset plus dostaliby różni kombinatorzy paliwowi i inni.
  • Ozar miesiąc temu
    befana_di_campi Niestety nie masz racji. Podpisując Traktat Lizboński pozbyliśmy się suwerenności a do tego uznaliśmy że choćby wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE są ważniejsze niż nasza konstytucja. Jesteśmy murzynkami bambo czyli musimy wyroki tego Trybunału niestety uznawać. Co do Kosiniaka to jak by na to nie patrzeć jest teraz numerem 2 w sondażach.
  • Ozar miesiąc temu
    bogumil1 No dokładnie. KO to Niemcy, a PSL to ruskie. jednak jeśli zapadnie niekorzystny dla nas wyrok w Trybunale Sprawiedliwości w Strasburgu to niestety będzie to dla nas wiążące, co opisałem wyżej w komentarzu.
  • Ozar miesiąc temu
    bogumil1 Tusk to człowiek Niemiec i jego wywiadu BND, to sprawa oczywista. Niemcy by opanowali wszystko, to jasne. jednak Traktat Lizboński nakłada na nas pewne obowiązki i dlatego może być różnie.
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Ozar Wszystko dobrze, ale inni kandydaci do prezydenckiego fotela też zapowiedzieli walkę do ostatniej kropli... no może nie krwi, ale śmierdzącego potu ;) TSUE może sobie gadać, ale nie on będzie mi urządzać moją rzeczywistość. I nie ma też wymaganego "progowych" procentów odnośnie wymaganej frekwencji. Zresztą w 2005 roku byłam jedną z tych nielicznych, krytycznych wobec UE. Jako instytucji, bo nie przeciw Europie Ojczyzn. Mogę zatem drzeć buzię, protestując gromko :-)
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Ozar Po moim i do mnie podobnych - trupie :-D
  • Ozar miesiąc temu
    befana_di_campi Rozumiem twoje podejście, bo też byłem przeciwny wejściu do tego lewicowego kołchozu zwanego UE. Niestety nasi politycy za nic mieli suwerenność i wolność i sprzedali się UE. Teraz tylko możemy tego żałować, bo nic innego nam nie pozostało. Zostaliśmy sprzedani sługom Niemiec. To przykre ale prawdziwe.
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Ozar Dlatego, miły Ozarze, nie wszystko podobało mi się u Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. U Dudy zresztą też :)

    Serdecznie :)
  • Marek Adam Grabowski miesiąc temu
    Ozar racja; pamiętajmy przy tym kto ten traktat podpisał.
  • Ozar miesiąc temu
    befana_di_campi ~Dokładnie tak. Trzeba odpowiadać za to, co się podpisało!
  • bogumil1 miesiąc temu
    Ozar traktat lizboński to nie śluby wieczyste. Zwykły kontrakt który w każdej chwili można zerwać.
  • Ozar miesiąc temu
    bogumil1 No niestety nie tak łatwo. Podpisując go staliśmy się niemieckimi poddanymi z wszelkimi tego aktu prawidłowościami. Odrzucenie to wyjście z UE. Inaczej sie nie da.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Ozar łatwo na pewno nie, potrzebne referendum, jak w Wielkiej Brytanii. Gdy UE zacznie więcej nas cisnąć finansowo, to oczywiście szybko znajdzie się większość chętna do ucieczki z tego kołchozu. Ja zawsze byłem przeciw, i nie uznaję nadrzędności żadnych tamtejszych ciał nad naszymi władzami. To samo zdanie ma TK, który w ostatnim orzeczeniu stwierdził, że najważniejsze jest polskie prawo.
  • Ozar miesiąc temu
    bogumil1 Tak. To że uznajemy prawo UE jako ważniejsze ogranicza naszą suwerenność. Dla mnie to poddanie sie temu kołchozowi w 100%. Miejmy tylko nadzieję, że ten koronawirus i olanie Włoch czy Hiszpanii w pomocy UE pozwoli albo na wyjście z UE, albo chociaż na daleko idące zmiany w kołchozie, bo zarówno premier Włoch jak i Hiszpanii twardo głoszą, ze rozlicza sie z UE. To może być dla nas szansa na odcięcie się od tego lewicowego kołchozu, albo przynajmniej odejście od większości bzdurnych przepisów UE.
  • Marek Adam Grabowski miesiąc temu
    No cóż znów nasz portal stał się miejscem walki politycznej. Cóż mają powiedzieć ci którzy tak jak ja maja dość obydwu stron konflikt? Pozdrawiam!
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Ja też :)))
  • Marek Adam Grabowski miesiąc temu
    befana_di_campi To miło. Błędnie wiozłem ciebie za PIS-ora.
  • Ozar miesiąc temu
    Marek cóż życie i nie da się uciec od polityki!
  • Ozar miesiąc temu
    Teraz jest tak paskudny czas, że polityka wciska się wszędzie bez żadnych oporów. To smutne, ale prawdziwe!
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    Stan wyjątkowy lub stan klęski może przesunąć termin wyborów, co zresztą konstytucja przewiduje (rozdział XI "Stany nadzwyczajne"). Inaczej mówiąc rozwiązanie kontrowersji jest w zasięgu ręki i nie ma w nim żadnej sprzeczności. Ale aby o tym wiedzieć, trzeba tę konstytucję najpierw przeczytać, a nie opierać się tylko na głośnych apelach na FB.
  • Ozar miesiąc temu
    tak, ale nasi politycy jak mniemam nie znają konstytucji wcale i bazują na wytycznych swoich szefów jak zwykle. Czyli taka maszynka do głosowania bez cienia rozumu.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    Ozar
    Ci, którzy apelują o wprowadzenie stanu klęski/nadzwyczajnego nie nawołują do niczego niezgodnego z konstytucją. W związku z czym powyższy tekst dowodzi nieznajomości konstytucji.
  • Ozar miesiąc temu
    Zaciekawiony no ok, ale opozycja w zasadzie nie przedstawiła żadnego sensownego wyjścia z sytuacji. Jak na razie to mamy projekty PIS wyborów w maju, albo różne wersje projektów Gowina + plus to, co chciał Kosiniak czyli wybory na w maju 2021. Reszta to w zasadzie same bzdety, czyli brak konkretów!
  • bogumil1 miesiąc temu
    Zaciekawiony, nie wprowadzaj ludzi w błąd, stan nadzwyczajny lub klęski żywiołowej wprowadza się tylko i wyłącznie wtedy, gdy rząd nie może sobie poradzić standardowymi metodami. A rząd sobie świetnie radzi bez zamykania mediów, delegalizacji partii politycznych, rekwirowaniu środków prywatnych obywateli. Stanu wyjątkowego nie wprowadza się dla przesuwania terminu wyborów, To tylko jedna z ewentualnej jego konsekwencji, uboczna. To ty się kompromitujesz nieznajomością konstytucji. Poza tym nawołujesz za Budką i resztą tej antypolskiej hałastry do bankructwa Polski, bo stan wyjątkowy wiąże się z olbrzymimi odszkodowaniami dla zachodnich firm.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    bogumil1
    Rząd wprowadził ustawą 3/4 przepisów stanu klęski - tych przewidzianych do uruchomienia w sytuacji, gdy państwo sobie nie radzi. Takim środkiem jest na przykład ograniczenie swobody przemieszczania albo zawieszenie działalności firm pewnego typu. Konstytucja przewiduje wprowadzenie takich środków tylko w stanie nadzwyczajnym, bo w innej sytuacji naruszają prawa obywatelskie.

    Weź się zdecyduj - nie wprowadzamy stanu nadzwyczajnego bo sobie radzimy, czy dlatego bo nie mamy pieniędzy? Skoro tak to czy wystarczy nam kasy na tarczę antykryzysową?
  • Ozar miesiąc temu
    Zaciekawiony Ok, ale nie uważasz, że rząd nie wprowadzając żadnego ze stanów wyjątkowych zapisanych w konstytucji, a tylko stan epidemii nie podważa praw obywatelskich? Moim zdaniem podważa wiele praw nie mając do tego prawa, bo co innego stan epidemii czyli takie prawne dziwadło, a co innego np. stan klęski żywiołowej, czy stan wyjątkowy zapisany w konstytucji. To dwie inne sprawy.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Zaciekawiony przepraszam Cię bardzo, ale znów kłamiesz, tę ustawę wprowadził rząd Tuska, a pis tylko z niej korzysta. Tyle.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    Ozar
    Bardzo wielu konstytucjonalistów twierdzi, że rząd użył niekonstytucyjnych zapisów, od biedy ograniczenie poruszania dałoby się uzasadnić ustawą o prawie sanitarnym, ale ograniczenie działalności firm to inny kaliber. Między innymi na tym polega formuła stanu nadzwyczajnego - jeśli rząd nie jest w stanie opanować sytuacji nie naruszając swobód obywatelskich, to może wprowadzić szczególny stan, który wprawdzie ograniczy te swobody, ale na ściśle określonych warunkach i wówczas zgodnie z konstytucją.

    Wprowadzając ograniczenia swobód zgodne z przepisami o stanie nadzwyczajnym, rząd pokazał że w istocie nie był w stanie sobie poradzić normalnymi przepisami.
  • Ozar miesiąc temu
    Zaciekawiony Moim zdaniem rząd poszedł za daleko i wymusił na nas to co mógł by zrobić wprowadzając jakiś stan nadzwyczajny przewidziany w konstytucji. To chyba nadaje się pod Trybunał Stanu, jako przekroczenie rządowych uprawnień. To można wyczytać choćby na YouTube gdzie wypowiadają sie ci prawnicy, którzy jeszcze mają odwagę. Czy sobie poradził czy nie to inna sprawa, ale poszedł za daleko i zbyt wiele zakazał jak na zwykły stan epidemii który ogłosił, bo stan taki nie ma oparcia w polskim prawie.
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Ozar Przyszła sobie zaraza bez zapowiedzenia, która - nie tylko "polskie" - ale jakiekolwiek inne prawo, ma tam, gdzie mieć je nie powinna ;)
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    bogumil1
    Stan Epidemii został wprowadzony na drodze Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz. U. poz. 491 z późn. zm., dalej: „Rozporządzenie”). Ustawa z 2008 roku, na którą się powołuje, nie wymienia tak szczegółowo środków zabezpieczających, np. zakaz handlu detalicznego czy takich usług jak rehabilitacja czy fryzjerstwo jest w ustawie w ogóle nieobecny, pojawił się w rozporządzeniu. Sęk w tym, że konstytucja przewiduje ograniczenia swobód jeśli jest to potrzebne do funkcjonowania, drogą ustawy. Rozporządzenie powołujące się na ustawę i wprowadzające nowe przepisy, to nie ustawa. Aby wprowadzić wszystkie te ograniczenia trzeba było wprowadzić nowelizację doprecyzowującą a potem działać z przepisów ustawy.

    Prawnicy mają też wątpliwości co do niektórych formuł, np. ustawa przewidywała czasowe ograniczenia pewnych sposobów przemieszczania (np. ruchu lotniczego czy kolejowego) a nie zakaz poruszania się poza domem ze względu na motywację przemieszczania.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    bogumil1
    Aa... jeszcze jedna sprawa. Wprowadzenie stanu klęski to nie są jakieś gigantyczne odszkodowania. Temat stał się wręcz mityczny. Otóż zasady przyznawania odszkodowań są regulowane ustawą, co przewidywała konstytucja (w K. nakreślono punkty, które powinny zostać doprecyzowane ustawowo), a akurat ta obowiązująca mówi o odszkodowaniach za straty następujące wskutek przepisów stanu wyjątkowego, w trakcie jego trwania, ale bez zwrotów potencjalnych korzyści, jakie byłyby możliwe do osiągnięcia bez stanu wyjątkowego.

    Czyli: sklep nie dostanie odszkodowania z tytułu braku klientów czy ograniczenia czasu pracy, ani zwrotu zarobków, które mógłby zarobić gdyby pracował. Może dostać zwrot czynszu za lokal i strat w materiałach., np. za przeterminowane produkty, których nie sprzedano. Ponieważ jednak sklepy spożywcze działają, a artykuły budowlane czy ubrania nie psują się od wiszenia na polkach, ciężko będzie właścicielowi sklepu uzasadnić jakieś wysokie zwroty.
    Ponadto nie będzie się należało odszkodowanie za straty wywołane wprowadzeniem obostrzeń innego rodzaju, a więc na przykład przez rozporządzenie Ministra Zdrowia. Nie będą się też należały straty za szkody powstałe przed wprowadzeniem stanu. Jeśli sklep z ubraniami nie działa od marca z powodu obostrzeń a stan klęski będzie trwał dwa tygodnie, to sklepowi nie należy się jako odszkodowanie nawet zwrot jednomiesięcznego czynszu.

    Dodatkowo odszkodowania nie są świadczone z automatu a tylko po ocenie sytuacji przez wojewodę. Jeśli wojewoda uzna, że firma skorzystała z Tarczy Antykryzysowej w stopniu wyrównującym straty, to żadne odszkodowanie nie będzie się należało.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Zaciekawiony te rozważania akademickie są i tak już bezprzedmiotowe, bo rządy w całej Europie i na świecie otwierają gospodarki, poluzowują ograniczenia, szczyt pandemii minął, więc trudno żeby dla interesu jakichś popaprańców którzy mają kilka procent poparcia wprowadzać jakieś stany nadzwyczajne. Jeśli nastąpi jakiś nawrót to najwcześniej na jesieni.
  • Zaciekawiony miesiąc temu
    bogumil1
    W Polsce na razie wyraźnego spadku nowych zachorowań i zgonu nie ma. To zupełnie inna sytuacja niż w Czechach.
  • Liv12365 miesiąc temu
    bogumil1 Gdzie minął, tam minął. Nie zapominajmy, że statystyką da się z łatwością manipulować. Tu, w Polsce z pewnością nie minął. Szczyt dopiero przed nami. Po świętach już zaczyna się wysyp, po poluzowaniu ograniczeń i wyborach będzie jeszcze większy :) Jak to ładnie i zgrabnie ujął jeden filmik... "Wystarczy pozwolić ludziom wyjść z domu i poczują się bezpiecznie", a rozszerzając - zapomną o dotychczasowych środkach bezpieczeństwa. Wiadomo, że nie wszyscy, ale wiemy jak to wygląda w praktyce ;) nieodpowiedzialnych nie brakuje.
  • bogumil1 miesiąc temu
    Liv12365 u nas generalnie jest niski ten poziom zachorowań i tych zgonów, żeby nie powiedzieć śmieszny, w porównaniu choćby z Niemcami, czy Włochami i innymi krajami Europy Zachodniej. Dziś w Italii były pełne plaże, jak im poluzowali.
    Wybory korespondencyjne są bardzo przyjemne, chciałbym, żeby zawsze takie były. A kto się boi może wyciagnąć kopertę rękawiczką i wrzucić do kosza. Nikt nikogo nie zmusza do głosowania. Ale trudno, żeby Ci którzy się boją z powodu swojego strachu uniemożliwiali głosowanie innym.
  • Liv12365 miesiąc temu
    bogumil1 Na zdrowy rozsądek... skoro wszystkie inne kraje mają wysoki odsetek zachorowań, to jakim cudem mamy mieć taki niski? Woda święcona? Wyniki siłą rzeczy muszą być proporcjonalne, bo nie mamy aż tak świetnej opieki zdrowotnej i nie żeby to był jedyny czynnik, który na to wpływa. Jak już wspomniałam - statystyką da się z łatwością manipulować i przytoczę tutaj tekst, który już napisałam, a raczej jego fragment. Cytuję, bo nie chce mi się pisać dwa razy tego samego ;)

    "Proszę nie wierzyć statystykom, one kłamią, bo tak wszystkim jest wygodniej. Statystyką można z łatwością manipulować. Mówią, że dziesięć tysięcy zarażonych? W rzeczywistości jest trzy razy więcej, bo nasz kraj nie wykupił testów, a tyle co jest nie starczy do zdiagnozowania wszystkich, więc znaczna część chorych jest niezdiagnozowana. Doliczyć do tego ludzką głupotę i brak odpowiedzialności - wzruszył ramionami. - Szaleństwo."

    Życzę powodzenia w zdiagnozowianiu 36 milionów ludzi. Wyniki której podają oficjalnie to jest to, co zbadali do tej pory, a nie zbadali absolutnie wszystkich, bo to niemożliwe.

    Tu nie chodzi o uniemożliwianie wyborów i strach. Tu chodzi o bezpieczeństwo ;) Rękawiczki tak naprawdę w niczym nie zapewniają ochrony.

    "- Same w sobie nie - odparł Kadma. - Ale sposób przeprowadzenia, szczególnie w tym okresie, to szaleństwo. Proszę sobie wyobrazić taką scenę. W naszej wsi mieszka dwa tysiące mieszkańców. Aby w jeden dzień poczta zdążyła wszystkich obsłużyć potrzebowalibyśmy określoną ilość listonoszy. Teraz niech dwóch z nich będzie zarażonych, ale nie wiedzą o tym. Może mają maseczki i rękawiczki, ale nie wiemy kto pakował te listy, ani kto ich dotykał, więc może być na nich wirus. Listonosz zanim rozda listy, to wpakuje je do torby gołymi rękami. Potem rękawiczkami dotknie po drodze kilkanaście powierzchni na których też może być wirus. Albo spotka się z osobą zarażoną, której ma dostarczyć korespondencje. Od jednej osoby, do drugiej, tymi rękoma w rękawiczkach, które już są "brudne" dotyka kolejnych listów, powierzchni i dzwonków. To potencjalne źródło zarażenia. "

    Nasza skóra jest naturalną ochroną, naturalnymi rękawiczkami, jeśli tylko nie mają mikro urazów. Ważniejszą kwestią tutaj jest ich mycie i dezynfekcja. Jednak nawet najlepsze rękawiczki nie zdadzą testów, jeśli włożymy do nich brudne ręce, a po drodze dotkniemy kilkanaście powierzchni.

    Najlepszą ochroną jest siedzenie na tyłku i ograniczenie kontaktów. Maseczki i rękawiczki w ostateczności, gdy już wyjść musimy.
    Czas zresztą pokaże. Mówisz, że Włosi poluzowali przepisy i plaże pełne? Wystarczy jedna osoba z bezobjawowym koronawirusem i pięciu sąsiadów na plaży oraz bliski kontakt :) cała zabawa zaczyna się od nowa. Tak działają wirusy, ale o tym chyba wszyscy dobrze wiemy. Kto w szale euforii i radości z wyjścia na plażę będzie dbał o zachowanie odstępów? Zawsze znajdzie się ten jeden, który wyjdzie przed szereg. Jeden wystarczy. Ale ludzie lubią powtarzać błędy, nie ucząc się na nich. Nikt nie słuchał naukowców, gdy chcieli przeprowadzać w Polsce badania nad SARS. Nasz rząd na upartego odłączył się od kupna testów, gdy załatwiała je Unia. Więc radź se sam. I widać jak sobie radzimy :) świetnie (sarkazm).
  • bogumil1 miesiąc temu
    Liv12365 ok, tylko mimo koronawirusa poczta polska i firmy kurierskie obracają dziennie, powtarzam dziennie czterdziestoma milionami przesyłek, listów, paczek, przekazów pieniężnych itp.. Czyli liczba kopert do głosowania stanowi zatem zaledwie 3/4 dziennego obrotu firm kurierskich. Zakładam, że wszystkie przesyłki są tak samo narażone, więc jakiegoś większego zagrożenia nie widzę. Powtarzam, strachliwi nie muszą głosować. Chętni do komisji i roznoszenia zawsze się znajdą, w dzisiejszych czasach, żeby dorobić parę groszy. Problem dla mnie sztuczny, nie warty roztrząsania. Wywołany tylko i wyłącznie blamażem Kidawy i reszty menażerii z tzw. opozycji. Kto by chciał, żeby krajem rządziła Kidawa, Budka, czy Bosak dobry jedynie do pajacowania w tańcu z gwiazdami.
  • Liv12365 miesiąc temu
    bogumil1 Dla mnie to nie jest kwestia polityki, tylko biologii i czystej wiedzy na temat tego jak działa świat wirusów i bakterii :) Tym się kieruję i jeśli uważasz, że można sobie to od tak zignorować... no cóż. Historia już pokazała nie raz a pokazuje i teraz, na przykładzie Włoch czy USA, co się dzieje, gdy człowiek ignoruje zagrożenie z strony natury.
    A poczta chcąc nie chcąc niektórymi przesyłkami obracać musi - kartami wyborczymi niekoniecznie, tym bardziej jeśli jest możliwość przesunięcia wyborów. Ale tu w grę wchodzą czyste zagrania polityczne - nic innego.

    Po za tym polecam, abstrachując od wszelakich stron politycznych - prawdziwe:

    https://www.facebook.com/MuremZaSekielskim/videos/1040929496288427/
  • bogumil1 miesiąc temu
    Liv ten filmik już był tyle razy wykorzystywany z okazji rządów Tuska, że już nie mam siły się śmiać:))

    Powtarzam, kto się boi dotykać przesyłek, powinien nic nie odbierać, ani na zakupy nie chodzić, bo tam ryzyko zakażenia jest naprawdę wysokie. Tymczasem jak jeżdżę po mieście, to wszędzie tłumy, na miejscowym bazarze były chyba tysiące osób, policja która początkowo tego pilnowała i straże miejskie już się zwinęły, bo nikt nie przestrzega żadnych zarządzeń;))))

    Wybory pewnie będą 24 maja.
  • Liv12365 miesiąc temu
    bogumil1 Tak więc zapewne po wyborach dowiemy się nagle, że zarażenia z obecnej liczby skoczyły tak dwa razy w górę :)) cóż. Podejścia ludzi do niektórych rzeczy się nie zmieni, zdania na siłę nie warto zmieniać. Ale jedna uniwersalna prawa - daj ludziom wyjść z domu, to pomyślą, że bezpiecznie :) to strzelanie samemu sobie w kolano, a potem będzie jęk i lament, gdy nagle zaostrzą znowu przepisy albo jeszcze bardziej niż poprzednio... na czyje życzenie... z jakiego powodu... pytania te należy kierować do samego siebie.

    Tym czasem życzę miłego wieczorku i dziękuję za kulturalną dyskusję :))
  • bogumil1 miesiąc temu
    Cóż Liv pewnie się nie przekonamy ale poglądy zawsze warto wymienić. Również dziękuję za możliwość dyskusji i pozdrawiam;))
  • Ozar miesiąc temu
    Co mnie nie dziwi bo jak Kichawa ma 4/5 % poparcia to w zasadzie każde wybory są bezsensowne dla KO.
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Dlatego jeżeli się one odbędą, to zaraz zaczną być oprotestowywane! OTUA! OTUA!! OTUA!!! [zob. powyższy tekst].
  • Liv12365 miesiąc temu
    Lepiej skupić się na siedzeniu na tyłku i dbaniu o zdrowie własne i najbliższych. Polityka ma tu drugorzędne znaczenie. Trzeba jednak z przykrością przyznać, że wyborami strzelają sobie w kolano, bo to jest niesamowite ognisko zapalne nowych zarażeń... ale cóż ;) czego się nie robi dla władzy ;)) nawet po trupach się da przejść.
    Szkoda, że po naszych.

    #zostańwdomu

    #zostońwdomasiedźnarzici
  • bogumil1 miesiąc temu
    A propos autorytetu Zolla, wychowanek jakiegoś bolszewika. Wszystkie te autorytety temu samemu kotu spod ogona wypadły, bolszewickiej preweniencji. Ale jak często pokazują w telewizji to dla prostaka wszystko staje się autorytetem. II RP wszystkie te rusko - germańskie autorytety pogoniła ze stanowisk i był spokój.

    http://blogmedia24.pl/node/55101
  • Kerim miesiąc temu
    Oszołom zawsze pozostanie oszołomem, choćby się w strój filozofa ubrał.
  • Ozar miesiąc temu
    Zaciekawiony, Liv, bogumił i inni. Chciałbym tu poruszyć sprawę ewentualnych skarg na wybory które jak wszystko na to wskazuje odbędą się w maju. Moje pytanie opieram na dwóch artykułach napisanych przez profesorów prawa. Opisze to swoimi słowami, prostymi ale chyba oddającymi problem. Jeden z nich twierdzi, że żadna instytucja w UE w tym także Trybunał Sprawiedliwości UE nie ma prawa zakwestionować wyborów w Polsce. Drugi dla odmiany pisze, że kiedy będą skargi poparte dowodami na wiele, podkreślam wiele rożnych problemów związanych z samą choćby logistyką, czyli nie dostarczenie list, zagubienie list, dostęp do danych osobom nie uprawnionym i inne, to trybunał może zakwestionować wybory. Jak ktoś z was wie czy może czy nie i jeśli może, to jakie będą skutki prawne dla Polski. Czy może UE zawiesić prawo wybrano prezydenta do piastowania funkcji? a także np. nakazać nowe wybory ?
  • Liv12365 miesiąc temu
    Jak już wspomniałam - prawo prawem i niewiele ma ono wspólnego z biologią. Chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo. Wszyscy skupiają się na prawnych możliwościach, zapominając, że wirus nie będzie pukał do drzwi i się pytał, czy też ktoś wyraził zgodę na wybory, czy nie i czy popierają Unię, czy nie... A tego tego typu akcje - wybory w takim okresie, to po prostu szaleństwo i pchanie wykładnicze zarażonych... Wybory da się przesunąć w obrębie kraju. Tak powinno być. Tyle. Biologii nie oszukasz :) profesorów prawa już tak.
  • Liv12365 miesiąc temu
    Ale chyba w rozmowie z Bogumiłem, wyżej, doszliśmy do konkluzji - kto głosuje, niech głosuje. Rząd jest uparty - przeprowadzi wybory po trupach. Szkoda.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania