"Nic Smiesznego" - coś w rodzaju snu na jawie :)
A jeśli jawa to sen, a sen to jawa,
to w którym ze snów chciałbym zostać?
Czy we śnie jak w życiu potrzebny jest tlen
i czyją przybrać mam postać?
Niestety prawda jest taka,
że życie to "Dzień Świstaka".
I co dzień mnie budzi boleśnie,
bym tylko nie został... we śnie.
Komentarze (13)
Słodziutkie... wżyciu - popraw
Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd i wierszyk... Pozdrówka
Paradoks niczym z Franki Furbo lub samego Epimenidesa . Filozoficzne, zabawne, zgrabne i jednocześnie przerażające. 5
Dzięki. Po prostu zryty berecik:)
Nie mają znaczenia pląsy, bo wybór dawno podięty. W tej chwili jesteś jedynie wyszarpany z drzemki nieistnienia. Korzystaj mądrze, bo czas spierdala ;)
Właśnie wychodzę zabić ciut czasu...
riggs, prawidłowo. Nie ma sie co oszczędzać ;)
Canulas skoro czekają trzy i to nie flaszki...
riggs, ucz mnie - masterrr :)))
Canulas wypite się okazały - ja trzeźwy. Na koncert jechać chciały, ponoć niezły. I tak wróciłem do domu...za szofera nie robiąc nikomu.????
Bardzo fajnie fraszkowato wyszło. Lekko i dowcipnie. :)
Nie wiem jak Ty to robisz, że o takich skomplikowanych rzeczach umiesz pisać tak prosto i lekko. Czasem mam wrażenie, że na granicy kpiny. Jedna nogą na jawie, druga we śnie, a "ja" stoi se z boczku z jednym kącikiem ust w górze i przymkniętymi okiem.
Gęba mi się rozszczerzyła po ostatniej zwrotce. Nie dość, że rzucasz moje ukubione tytuły, to jeszcze fajnie to spałętałeś (czyt. spuentowałeś).
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania