Średnia ocena: 4.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • betti rok temu
    Słodziutkie... wżyciu - popraw
  • riggs rok temu
    Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd i wierszyk... Pozdrówka
  • piliery rok temu
    Paradoks niczym z Franki Furbo lub samego Epimenidesa . Filozoficzne, zabawne, zgrabne i jednocześnie przerażające. 5
  • riggs rok temu
    Dzięki. Po prostu zryty berecik:)
  • Canulas rok temu
    Nie mają znaczenia pląsy, bo wybór dawno podięty. W tej chwili jesteś jedynie wyszarpany z drzemki nieistnienia. Korzystaj mądrze, bo czas spierdala ;)
  • riggs rok temu
    Właśnie wychodzę zabić ciut czasu...
  • Canulas rok temu
    riggs, prawidłowo. Nie ma sie co oszczędzać ;)
  • riggs rok temu
    Canulas skoro czekają trzy i to nie flaszki...
  • Canulas rok temu
    riggs, ucz mnie - masterrr :)))
  • riggs rok temu
    Canulas wypite się okazały - ja trzeźwy. Na koncert jechać chciały, ponoć niezły. I tak wróciłem do domu...za szofera nie robiąc nikomu.????
  • Tjeri rok temu
    Bardzo fajnie fraszkowato wyszło. Lekko i dowcipnie. :)
  • JamCi rok temu
    Nie wiem jak Ty to robisz, że o takich skomplikowanych rzeczach umiesz pisać tak prosto i lekko. Czasem mam wrażenie, że na granicy kpiny. Jedna nogą na jawie, druga we śnie, a "ja" stoi se z boczku z jednym kącikiem ust w górze i przymkniętymi okiem.
  • Adam T rok temu
    Gęba mi się rozszczerzyła po ostatniej zwrotce. Nie dość, że rzucasz moje ukubione tytuły, to jeszcze fajnie to spałętałeś (czyt. spuentowałeś).

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania