Nie da się kochać jesieni

Nie da się kochać jesieni -

z pozoru piękna, kolorowa -

zdradliwa Królowa Śmierci,

nie daje nic prócz jabłek...

wypala jak Supernova.

 

Nie da się kochać jesieni,

więc skąd w moim sercu kochanie?

Wśród zżółkłych, zwiędłych liści...

wśród pluchy, zamglonego nieba...

niech tajemnicą zostanie...

 

Ty wiesz, co wiedzieć trzeba,

choć też nie kochasz jesieni...

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • JamCi 3 miesiące temu
    Da się. Tylko to trudna miłość :-)
  • riggs 3 miesiące temu
    Jesieni niekoniecznie, jesienią owszem :)
  • betti 3 miesiące temu
    Ten wielokropek... popsuł dużo jak nie wszystko, no i ''Królowa Śmierci - zbędny patos.
  • riggs 3 miesiące temu
    Wszyscy moi bliscy odeszli jesienią, więc to nie patos. Reszta może i racja, ale tak ma być, tak ja to widzę. Pozdrawiam
  • zingara 3 miesiące temu
    Też nie lubię jesieni, wiersz, tak
  • riggs 3 miesiące temu
    Dziękuję
  • AlaOlaUla 3 miesiące temu
    Kocham jesień. Jesienną.
    Nagie szkielety drzew, dywany z kolorowych liści, krople deszczu rytmicznie uderzające o fach i płynące strumieniem po tafli szkła.

    Lubię zmarznąć, żeby ogrzać się gorącą herbatą z pomarańczą i goździkami.
    I tę nostalgię i smutek, który nam towarzyszy.

    Ale rozumiem Cię riggs, albowiem i gdyż koleżanka z tego samego powodu nie lubiła Świąt Bożego Narodzenia.

    A wiersz? O niemiłości w, jednak miłość do przenika.
  • riggs 3 miesiące temu
    Można? Dzięki
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Też lubię jesień. Za to, o czym napisała AOU, plus za długie wieczory, stworzone do czytania i kominkowania.
    Supernova wypala (czy tam wyparowuje) ale daje poczatek nowemu życiu. Jesień sprzyja ludziom, mimo, że nie zdają sobie z tego sprawy.
    Sugestywny wiersz.
  • riggs 3 miesiące temu
    Ja bym tylko spał i spał. Jak niedźwiedź
  • Enchanteuse 3 miesiące temu
    Ja też lubię jesień. Dla mnie ta pora roku jest czasem rozstrzygnień, więc jest bardzo wyrazista.
    Lubię wieczorna i poranna mgłę, nagie konary drzew. To tworzy specyficzna magię. Mimo nostalgii, mimo smutku. A może po prostu jestem masochistką, że ukochalam sobie najsmutniejsza porę roku? Nie wiem.

    Co do wiersza, taki jakby nie Twój. Napisany inaczej niż pozostałe, nie ma w nim tej zwięzłości, która tnie emocje na rzecz metafor. Ciekawe.
  • riggs 3 miesiące temu
    Wiesz, nie zastanawiałem się nigdy jakim stylem piszę. Ciekawe spostrzeżenie
  • sisi55 3 miesiące temu
    Podoba mi się to bardzo.
  • riggs 3 miesiące temu
    Dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania