nie śnij się
rozciągnięty na tarczy zegara
masz akurat tyle miejsca
by minąć
świtozmierzch
i to wszystko
gdy udaje mi się przeoczyć
co pomiędzy
w moim świecie tylko noc
nie podlega wątpliwości
wdycham ciemność
raz po raz krztusząc się
odłamkami świateł
nic nie mów
ten sen jest jak stare kino
czarno białe i nieme
może dlatego nic mnie nie dotyka
nawet mimochodem
jakby to akurat mogło tłumaczyć
niepojęte aż tak
Komentarze (15)
"nic nie mów w tym śnie
jest jak stare kino"
Trochę haczy przejście między wersami. W sensie - gramatycznie.
Ok. Pomyślimy. Dzięki.
Że tak napiszę, jest tu zauważalny pewny poziom "surrealo", jak i trochę nostalgii też, 5, pozdrawiam :-)
Dzięki.
Tak, "surrealo" ;) Lejące się tarcze zegarów. Niczym woda albo jedwab :)
Tyle tu dobrego. a jednak nie wiem: i "świtozmierzch", i "sen jak stare kino". Super ale nie wiem dlaczego "sen jak nieme kino" może być powodem dla którego "nic mnie nie dotyka". Trochę mi żal że się gubisz w pięknych metaforach.
Nie wiem, Piliery. Może to jest po prostu źle napisane. Chodziło mi o to, że najbolesniej dotykają nas słowa. A więc jeśli ich nie ma, to nic nie może nas zranić.
Dziękuję:)
Igalgo→Tym razem zaznaczam obecność:)
Czy napisanie przez Ciebie czegoś wesołego, to tak możliwe, jak zastrzelić wiatr?
Pozdrawiam:)→5
Jakże trafne porównanie, DD. No co ja poradzę, że inaczej nie umiem? :P
Wielkie dzięki. Pozdrawiam :)))
jakoś mi ten świtozmierzch nie bardzo pasuje
To może: świt i zaraz zmierzch?
Igalgo→Świtozmierzch →zdaniem mym oznacza→bezdzień?
DD - dokładnie.
Nie zmieniaj. Świtozmierzch bardzo celnie oddaje bezczas czy bezdzień (za DD).
To zostawię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania