Niechętny posłaniec cz.12#WspólneOpowiadanie (Upadły D.F.)

Sven razem ze swoim młodym towarzyszem był przywiązany do wielkiego drzewa. Powoli się wybudzał. Otworzył oczy i spojrzał przed siebie. Do przeciwległego drzewa był przywiązany elf. Był całkowicie łysy. Jego twarz ociekała krwią. Brakowało mu lewej ręki. Nosił na sobie podartą elficką koszulę i stare spodnie z Gur ed Bal. Spoglądał na ziemię. Wydawało się, że już dawno się poddał i tylko czeka aż jego pobratymcy łaskawie skrócą jego cierpienia. Nagle Sven cicho powiedział do niego:

- Ej! Wiesz czemu te tępe chuje z spiczastymi uszami mnie porwały? - Elf podniósł głowę i spojrzał na Svena swoimi żółtymi oczami.

- Jesteś zwierzyną. Oni łowcami. - odpowiedział niskim głosem.

- Jakimi do cholery łowcami!? Elfy szanują wszystkie rasy i ich nigdy nie atakują. - powiedział głośno Sven. Elf cicho się zaśmiał.

- Tak było kiedyś. Whut'Ingo'Stre został obalony. Klan E'Abadel miał dość jego polityki. Według nich elfy są najdoskonalszymi istotami na świecie, a inne rasy nie mają prawa żyć. Teraz polują na ludzi. Pewnie niedługo przypuszczą szturm na wielkie miasta. Prędzej czy później wybiją wszystkich. Jedyne co możemy zrobić to czekać. Czekać na zagładę.

- W takim razie, czemu mnie nie zabili odrazu? - zapytał Sven.

- Dobre pytanie, człowieku. Dobre pytanie... - Elf nie dokończył wypowiedzi. Nagle zbliżył się do niego jeden ze strażników. Uderzył go pięć razy biczem i powiedział:

- Na rozmowy ci się zebrało? Co, kurwa? - mówił strażnik bijąc dalej jeńca.

- Tępy chuju! Zostaw go! - wrzasnął Sven. Łowca odwrócił głowę w jego stronę.

- Jak śmiesz się do mnie odzywać nędzna szmato!? - powiedział strażnik. Zaczął bić Svena. Krzyczał z bólu. Wśród krzyków dało się usłyszeć dwa słowa: "Teraz Ulryk!" Młody chłopak czubkami palców wyciągnął z pochwy sztylet. Kilkoma ruchami przeciął liny wiążące jego i Svena. On [Sven] oswobodzony wykorzystując zdziwienie strażnika uderzył go mocno w głowę. Przez kilka sekund był oszołomiony. W tym czasie Ulryk rzucił do Svena swój sztylet. Ten bez zastanowienia wbił go w tył głowy strażnika. Wydał z siebie głośny okrzyk bólu. Sven przekręcił nóż i łowca padł na ziemię. Jego krzyk zaalarmował pozostałych łowców.

- Brawo młody. - powiedział Sven. Wyjął sztylet z ciała elfa i podał go Ulrykowi.

- Uciekaj w głąb lasu. Ja się wrócę po sprzęt i do ciebie dołączę.

- Nie. Nie zostawię cię tu samego. - powiedział z zaparciem młody wojownik.

- Nie sprzeciwiaj mi się! Rób co każę! - wykrzyknął Sven.

- Nie! Nie pozwolę ci tu zginąć! - odpowiedział z gniewem Ulryk.

- Dobra. Jak chcesz zginąć to twoja sprawa. Bierz jego miecz. Potrzebujesz porządnej broni. - powiedział Sven.

 

 

Whut'Igno'Stre - wódz ognisty sztylet

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Julsia 5 miesięcy temu
    Ciekawa akcja ^^ podoba mi się, szkoda, że takie krótkie. Zostawiam 5 i czekam na reakcję upadłego :D
  • Upadły(D.F) 5 miesięcy temu
    Cholera całą godzinę szukałem poprzednich części w kolejności (dopiero potem wiedziałem iż jest takie cos jak wyszukiwarka opowiadań -_-) Sven,Ulryk, Koll i ostatnia osoba z grupy której nie widać za często :) Dałem ci 4 (moje opowiadanie znając życie będzie gorsze ^^) Tak przy okazji Julia ma rację akcji dużo jak i dialogów :) Reakcja moja już gotowa :) Kolejna część na opowi :)
  • Nuncjusz 5 miesięcy temu
    Upadły(D.F) a wątku na forum masz linki do całości tekstów opublikowanych, szkoda, że tam nie zajrzałeś
    http://www.opowi.pl/forum/nowa-zabawa-opowiadanie-wspolne-w626/#reply
  • Upadły(D.F) 5 miesięcy temu
    Nuncjusz Racja to by wspomogło skrócenie czasu poszukiwań (wszak na koniec znalazłem pozostałe części ale trochę to zajęło ) Dziękuje serdecznie Nuncjusz będę pamiętam ;)
  • Nuncjusz 5 miesięcy temu
    Upadły(D.F) w ogóle byś nie musiał szukać, bo pod tymi linkami jest całość opowiadań, Twoja część już też właśnie tam została zapisana
    Czuwaj!
  • Nuncjusz 5 miesięcy temu
    ps mówie o tych linkach
    1. Niechętny posłaniec
    http://www.forumforum.4ra.pl/viewtopic.php?id=588

    2. Czarownica
    http://www.forumforum.4ra.pl/viewtopic.php?id=590
  • Elizabeth Lies 5 miesięcy temu
    "Sven razem ze swoim młodym towarzyszem był przywiązany do wielkiego drzewa. Powoli się wybudzał. Otworzył oczy i spojrzał przed siebie. Do przeciwległego drzewa był przywiązany elf. Był całkowicie łysy. " - był, był, był. Dużo tego "był". Proszę o stosowanie synonimów albo przekształcanie zdań np.
    Sven powoli się wybudzał. Zorientował się, że wraz ze swym młodszym towarzyszem, został przywiązany do drzewa. Otworzył oczy i spojrzał przed siebie. Naprzeciwko siedział, również skrępowany, elf. Co dziwne, był całkowicie łysy.
    - Ej! Wiesz czemu te tępe chuje z spiczastymi uszami mnie porwały? - ze spiczastymi uszami. One go porwały? A nie napadły?
    "- Jesteś zwierzyną. Oni łowcami. - odpowiedział " - bez kropki
    - Jakimi do cholery łowcami!? Elfy szanują wszystkie rasy i ich nigdy nie atakują. - powiedział - tak samo
    - Na rozmowy ci się zebrało? Co, kurwa? - mówił strażnik bijąc dalej jeńca. - bez "strażnik", bo będzie powtórzenie i przecinek prze "bijąc"
    "- Jak śmiesz się do mnie odzywać nędzna szmato!? - przecinek przed "nędzna szmato"
    Zaczął bić Svena. Krzyczał z bólu. - Ale co? Strażnik krzyczał z bólu? (wiem, ze chodzi o Svena)
    Krzyczał z bólu. Wśród krzyków - może "wrzasków"?
    'On [Sven] oswobodzony wykorzystując zdziwienie strażnika uderzył go mocno w głowę. Przez kilka sekund był oszołomiony' - Sven był oszołomiony?
    Ten bez zastanowienia wbił go w tył głowy strażnika. Wydał z siebie głośny okrzyk bólu. - Sven wydał okrzyk bólu?
    - Brawo młody. - powiedział Sven. - bez kropki przed "powiedział"
    - Nie. Nie zostawię cię tu samego. - powiedział z zaparciem młody wojownik. - tak samo
    - Dobra. Jak chcesz zginąć to twoja sprawa. Bierz jego miecz. Potrzebujesz porządnej broni. - powiedział Sven - tak samo

    A więc błędów trochu było, ale jak wszędzie. Trochę nie kupuję tej ucieczki, bo Sven dopiero się wybudził, gadał z elfem i nagle miał plan i to jeszcze z udziałem Ulryka. Co oni telepatycznie gadali?
    Czasami nie wiadomo kto co robi, znaczy można się domyślić, ale jak dla mnie to źle się czyta.
    Te "brawo młody" trochę mi nie pasuje, bo raczej Sven nie pochwaliłby chłopaka tylko rzucił "co tak wolno?", ale to moje zdanie.
    "- Jakimi do cholery łowcami!? Elfy szanują wszystkie rasy i ich nigdy nie atakują. - powiedział głośno Sven. Elf cicho się zaśmiał" - tu tez wydaje mi się, że Sven zareagowałby inaczej. Nawet by go to zapewne nie zdziwiło. Raczej spodziewa się ciosu z każdej strony i to, że elfy zaczęły zabijać byłoby dla niego informacją, że ma więcej wrogów do zarąbania, a nie zdziwieniem "jak one mogły? Są przecież takie słodziutkie.", ale to też moje zdanie.
    Ale masz u mnie dużego plusa za nazwy. Bardzo mi się spodobały i tłumaczenie też. Tak więc tu jest dobrze.
    Jak dla mnie szału z tą częścią nie ma, chociaż akcja była nawet dobra. Po prostu nie kupuję tego jak Sven się uwolnił. Nie oceniam. Trzymaj się.
  • Joker 5 miesięcy temu
    Panie buczyborze, z ciekawości, porzuciłeś niechętnego posłańca tak?
  • Pan Buczybór 5 miesięcy temu
    Tak

Napisz komentarz