Niechętny posłaniec #wspólneopowiadanie - część 2 (Ewoile)

- Dobra Kull. Zostań tu na drodze, a ja zobaczę co to za mary.

Koń posłusznie pomachał łbem. Sven zsiadł z niego i ruszył w stronę ognia. Płomień iskrzył się wśród drzew. Posłaniec nie mógł oderwać od niego wzroku. Nie zauważył przez to korzenia, który stał mu na drodze. Sven momentalnie się przewrócił.

- Niech to szlag. Cały ryj mam w błocie. Ja pierdolę. - powiedział ocierając twarz z mazi. Z drogi było słychać głośne rżenie konia.

- Czego rżysz!? Nie masz nic innego do roboty!? - krzyknął rozłoszczony Sven. Szedł dalej w stronę ognia. Po drodze mamrotał pod nosem różne wymyślne przekleństwa. Był już bardzo blisko płomienia. Wyjął topór z pochwy. I powoli się do niego zbliżał. Był już przy ogniu.

Sven wyciągnął rękę w jego stronę. W ogóle nie był gorący. Wręcz był zimny. Czuł jak powoli jego zamarza. Cofnął się zdziwiony. Nagle ogień zrobił się jakby większy.

- Wejdź w ogień wędrowcze. - powiedział kobiecy głos. Wydawało się, że pochodzi ze środka płomienia. Sven się przestraszył. Chodził w kółko i machał toporem we wszystkie strony.

- Co!? Kto mówi!? Pokaż się! - krzyczał przerażony.

- Wejdź w ogień wędrowcze. - głos znowu się odezwał...

 

Jeżeli nie wiesz o co chodzi to:

Wbijaj na forum: http://www.opowi.pl/forum/nowa-zabawa-opowiadanie-wspolne-w626/

Albo wbijaj na mój profil.

Część pierwsza:http://www.opowi.pl/niechetny-poslaniecwspolneopowiadanie-a22204/

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Nuncjusz ponad rok temu
    dwie literówki, pewnie pisane na szybko
    ciekawie sie dzieje :)
  • Pan Buczybór ponad rok temu
    Jak rozumiem milordzie 5 jest od ciebie
  • Nuncjusz ponad rok temu
    Pan Buczybór Tak jest :)
  • KarolaKorman ponad rok temu
    Wstaw u góry link do części pierwszej :)
  • Pan Buczybór ponad rok temu
    Wstawię. Dzięki za uwagę
  • Szalokapel ponad rok temu
    No, No. Ciekawa część. Ciekawe do kogo należy owy głos. W porównaniu z Twoimi pierwszymi opowiadaniami, które opublikowales widać duży progress. Gratuluję.
  • Pan Buczybór ponad rok temu
    Bardzo dziękuję.
  • Ewoile ponad rok temu
    Och, zostałam wybrana, jak miło. Dzisiaj wstawię kontynuację, zostawileś mi duże pole do popisu i mam już nawet tekst gotowy, także ;))
    Trochę króciutko, mogłeś jeszcze coś pokombinować, rozwinąć opisy, ale nie jest źle ;D Tak się zastanawiam - od miecza jest pochwa, ale od toporka...? Jesteś pewny, że tak to się nazywa? XD
    Zostawię piąteczkę bo czemu nie ;))
  • Ewoile ponad rok temu
    o nieee, chciałam dać 5 a kliknęłam 4, przepraszam ;// W każdym razie ode mnie jest 5.
  • Tina12 ponad rok temu
    Fajnie że tak powiem kontynuowany klimat 1 cz.
    5
  • Elizabeth Lies ponad rok temu
    Fajna kontynuacja. Podoba mnie się.
    " Czuł jak powoli jego zamarza." - ale co zamarza? No chyba, że nie zrozumiałam
    A na topór raczej nie ma pochwy. Trzyma się go jakoś za paskiem czy na pasku albo coś w ten deseń, ewentualnie coś kiedyś słyszałam o futerale, ale o pochwie nie. To jedno trochę mnie razi, ale ogólnie jest dobrze.
  • KarolaKorman ponad rok temu
    ,,Czuł jak powoli jego zamarza. '' - tu chyba opuściłeś słowo: dłoń
    ,,Wyjął topór z pochwy. I powoli się do niego zbliżał. '' - te dwa zdania razem
    Ciekawa kontynuacja, coś zaczyna intrygować, dam 5 :)
  • A ponad rok temu
    Matko okropne. Jak w podstawówce.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania