Niedostrzeżony świat

Na początku był tylko pulsujący, migotliwy chaos i kaskada obrazów, wirowanie, pełna dźwięków i głosów otchłań. Thea już wcześniej brała shadrinowe ziele, lecz nigdy tak na nią nie podziałało. Wstała z sofy i pokierowała się do wyjścia z klubu. Stał się on dla niej wielkim wirującym obrazem.

Obijała się o tańczących ludzi, o ich gorące ciała, miała wrażenie, że wręcz parzą. Przystanęła na chwilę, zamknęła oczy i policzyła do dziesięciu.

No jeszcze kawałek - pomyślała.

Wypuściła powietrze i poczuła wielką spoconą dłoń na jej nagim ramieniu.

- Chodź mała, zatańczymy - usłyszała gruby, niski głos.

Odwróciła się w stronę mężczyzny - to był jej dealer.

- Co ty mi dałeś - zapytała drżącym głosem.

Nagle jego twarz zaczęła się zmieniać. Oczy zniknęły - zostały tylko puste zakrwawione oczodoły. Na głowie wyrosły mu popękane rogi, a twarz przybrała wygląd byka. Thea poczuła jak jej serce uderza o klatkę piersiową. Byk w końcu zaryczał, a z jego pyska wyleciała krew pokryta obrzydliwymi robakami. Thea krzyknęła i wyrwała się z jego uścisku. Upadła na brudny parkiet, na którym tańczyły szkielety, a z ich kości zwisały kawałki skóry, ścięgien i mięśni. Po chwili szkielety otoczyły ją, a jeden chwycił za ramię Thea wyrwała je i zobaczyła na nim krwawy ślad po dłoni szkieleta. Szybko wstała i zaczęła torować sobie drogę przez tłum, chciała się stąd wydostać. Słyszała za sobą ryk byka i strzykanie kości. W końcu dotarła do wyjścia. Obejrzała się dookoła i wszystko, co ją otaczało, wyglądało jak cmentarz z jakiegoś horroru. Upadła na kolana pokryte krwią i zasłoniła oczy. Cała się trzęsła ze strachu, poczuła, że serce jej zaraz wyskoczy. Usłyszała ryk byka obok siebie.

- Jack, zostaw ją - powiedział jakiś ciepły głos.

Ryk.

Po chwili byk ryknął z bólu, a ludzki głos mówił do niej, lecz nie zrozumiała co. Poczuła, że traci przytomność. Dłonie zsunęły się z jej twarzy i jedyne, co zdążyła zauważyć, to błękitne oko.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • droga_we_mgle 3 miesiące temu
    Dwa błędy się wkradły:
    ,,Thea już wcześniej brała shadrinowe ziele, lecz nigdy tak na nią nie podziałał." - czy nie powinno być ,,podziałało"?
    ,,[...] jedyne, co zdążyła zauważyć to błękitne oko" - po słowie ,,zauważyć" powinien być przecinek.
    Pozdrawiam.
  • Desideria 3 miesiące temu
    Dziękuję za wyłapanie błędów. Również pozdrawiam :)
  • krajew34 3 miesiące temu
    Dosyć dziwny twór, szczególnie jeśli jest to początek czegoś. Zbyt krótkie i zbyt niejasne, ale na pewno gniotem nie jest. Lekko ciekawość wzbudza.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania