Nigdy nie uderzył w twarz

Nigdy nie uderzył w twarz. Strach w jej oczach wzbudzał w nim poczucie bezradności, ta zaś często zamieniała się w złość, wzrastała, stając się agresją. Tak powstawały siniaki i strach, koło się zamykało.

Nigdy nie uderzył w twarz. Miała idealnie piękne rysy i do złudzenia przypominała jego matkę, kobietę, która opuściła go, samolubnie wybierając śmierć i pozostawiając go z ojcem sadystą. Widocznie nie był na tyle dobrym synem. Tej jednak nie miał zamiaru pozwolić odejść.

Nigdy nie uderzył w twarz. Zbudował złotą klatkę, w której mili żyć oboje. Podarował jej nawet pracownię, by w wolnych chwilach poza kontrolą, przelewała na płótno swoje pragnienie wolności. Nie rozumiał, że jeśli ptak uwije gniazdo, zapragnie do niego wracać, z klatki spróbuje się wydostać. Mylił zaborczość z miłością.

Nigdy nie uderzył w twarz. Nie miało znaczenia, ile razy próbowała uciec, nie potrafił dać za wygraną. Drzwi pracowni zamykały się za obojgiem. Później siedzieli zmęczeni pod przeciwległymi ścianami. Ona, bojąc się nawet drgnąć, mając na ciele podbiegłe krwią dowody jego uczuć, on, drżąc z wysiłku, z twarzą ukrytą w dłoniach. Płakał.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Justyska 5 miesięcy temu
    Ta miniatura kipi od emocji... lęk przed odrzuceniem wyraźny.Podoba mi się taka kondensacja.
    Wydaje mi się jedynie, że za dużo imiesłowów. Może warto byłoby czasem zmienić konstrukcję, to oczywiście tylko moje zdanie.:))

    " Zbudował złotą klatkę, w której mili żyć oboje." mieli
    Pozdrawiam
  • Angela 5 miesięcy temu
    Nie wiem czy łatwo w tym konkretnym tekście zmienić konstrukcję. Boję się, że byłoby gorzej niż teraz.
    Wskazany błąd poprawię.
    Dziękuję : )
  • pasja 5 miesięcy temu
    Dobry wieczór
    Mocne i takie dogłębnie zamknięty świat w jednym istnieniu. Zawsze uważam, że pewne emocje dojrzewają już w czasach dzieciństwa, by wybuchnąć w sprzyjających warunkach. Tutaj matka była w pewnym stopniu przyczyną.
    Chorobliwa zaborczość nigdy nie zastąpi miłości, chociaż pewnie gdzieś zaistniała w jego podświadomości. Chciał być dobrym mężem skoro nie był dobrym synem.
    Świetny zabieg z tym powtórzeniem... a przede wszystkim słowo nigdy.
    Pozdrawiam
  • Angela 5 miesięcy temu
    To, czego doświadczyliśmy w dzieciństwie zawsze ma wpływ na nasze dorosłe życie, tak było też w
    przypadku głównego bohatera.
    Cieszę się, że się podobało : )
    Pozdrawiam.
  • riggs 5 miesięcy temu
    No, bez mądrowania się. Gruby tekst. 5
  • Angela 5 miesięcy temu
    Bez mondrowania dziękuję pięknie : )
  • Antoni Grycuk 5 miesięcy temu
    Podoba mi się. I to bardzo!
    W każdym z nas inaczej objawia się przeszłość. Jeden naśladuje to, czego doświadczył, drugi "odchodzi od zmysłów", aby się nie dać przeszłości.
    Fakt faktem, że "lęk przed odrzuceniem" to jedna z najcięższych przypadłości psychicznych.
    Bywają w ludziach siły większe od nich samych. Czasem może się zdarzać, że coś robimy, potem żałujemy, znów robimy i tak w kółko. Istny dzień świstaka...
    I to Twoje powtarzanie słów na początkach akapitów to taki dzień świstaka. Tak to odbieram.

    Pozdrawiam.
  • Angela 5 miesięcy temu
    Nie sposób się nie godzić z tym co napisałeś.
    Pięknie dziękuję i pozdrawiam.
  • pkropka 5 miesięcy temu
    Bardzo smutne. I jakoś tak to napisałaś, że i jego trochę żal...
  • Angela 5 miesięcy temu
    Mi też, właśnie dlatego powstał ten tekst : )
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • Artbook 5 miesięcy temu
    Duże nasycenie emocji w tekście. To naturalne przy tego typu historii. Jako czytelnik dostrzegam kilka ważnych elementów, które składają się na tekst: dramaturgia, współczucie dla obydwu stron, jakiś rodzaj niezgody i wewnętrznego oburzenia oraz rozterki w stylu: "Ciekawe jak to będzie dalej z nimi" ;-)
    Trudny emocjonalnie tekst, ale dobrze napisany.
    Pozdrawiam!
  • Angela 5 miesięcy temu
    Mnie bardziej zastanawia co by było, gdyby oboje troszkę odpuścili.
    Ślicznie dziękuję : )
  • jesień2018 5 miesięcy temu
    Angela ja też czytałam, ale jakoś tak nie miałam nic mądrego do napisania i nie napisałam. Ale tekst mi się bardzo podoba! I przy okazji: właśnie drugi raz przeczytałam "Drogę do szczęścia" Richarda Yatesa. To jest przedoskonałe. Trochę mi się skojarzyło z Twoim tekstem, więc polecam:)
  • Angela 5 miesięcy temu
    jesień2018 dzięki za tytuł, na pewno łyknę, bo to moje klimaty.
    Komentarz nie musi zawsze, koniecznie być mądry ( sama nigdy takich nie piszę) zwłaszcza przy
    tak krótkim tekście : )
    Ślicznie dziękuję i pozdrawiam.
  • Angela 5 miesięcy temu
    jesień2018 dzięki za tytuł, na pewno łyknę, bo to moje klimaty.
    Komentarz nie musi zawsze, koniecznie być mądry ( sama nigdy takich nie piszę) zwłaszcza przy
    tak krótkim tekście : )
    Ślicznie dziękuję i pozdrawiam.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Masz predysponowanie do wnikania w pokłady umysłów. Idziesz z mocą, bez litości jakoś tak ostatnio.
  • Angela 5 miesięcy temu
    Nie schlebiaj mi, to tylko bardzo króciutkie teksty po obejrzeniu serialu. Jakoś musiałam odreagować.
    Dziękuję pięknie.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Angela, Dziękuj mi brzydko, bo wolę. A najlepiej dziękuj paskudnie.

    Serial - z anime? - retorycznie zapytywuję.
  • Angela 5 miesięcy temu
    yanko wojownik nie z anime, ale Koreański (u mnie na profilu prawie sama Azja : ))
    Postaram się dziękować paskudnie, tylko rozkminię jak to jest : )
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Angela, Oglądałem parę Koreanskych. Często ostatniemi laty nawet lepsze są od Dżaponskich (dla mnie). Z efektami specjalnymi może trochę niekiedy przesadnie, ale nie żeby rażąco, czy żeby klimat psuło.

    Spoko, naucz się porządnie, wytrenuj a potem dziękuj jak już ustalone.
  • Angela 5 miesięcy temu
    yanko wojownik fajne są i nie ma dłużyzny, maks 16 - 24 odcinków i koniec nie tak jak Klan : )
    Tak jest, idę trenować.
    Odmeldowuję się.
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    yanko wojownik Jasiu!!!!!
    "Spoko, naucz się porządnie, wytrenuj a potem dziękuj jak już ustalone. "Powaga???
    "Spoko. Naucz się porządnie, wytrenuj, a potem dziękuj, jak już jest ustalone." Nie jestem fenomenem, ale muszę ci po raz pierwszy dowalić! :D :P
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela Nie gadaj, że Klan do tej pory się ciągnie!!!!
  • Angela 5 miesięcy temu
    A. Hope.S ???
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela Klan. serial..
  • Angela 5 miesięcy temu
    A. Hope.S podobno tak. Na samą myśl mam dreszcze : /
  • Angela 5 miesięcy temu
    ??? - to do pierwszego komentarza
  • Angela 5 miesięcy temu
    Za co chcesz Jaśka bić?
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    A. Hope.S A czym to się różni? Że kropka po "Spoko", i że "jest" - dobrze wiedzieć na później. Dzięki!:)
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela OMG! Klan dalej się ciągnie jak smarki z nosa? Tragedia!
    No bić Jasia to ja nie będę... nie ręcznie lecz z GUMOFILCA... Przed "a" wstawiamy przecinek, jak i przed '"jak"
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    yanko wojownik Czochraj bobra Jasiu! :P
  • Angela 5 miesięcy temu
    A. Hope.S a ja nawet błędu nie spostrzegłam Pani Psorko : )
    w komach to nie takie ważne, chyba.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Angela, Ja akurat filmów, nie seriali, ale te kilkanaście odcinków, to nawet kusi. Dobry serial odcinkami nie idzie w setki.
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela no przecież, że nie, ale chcę mu dać nauczkę, za olewanie opowi od paru dni! HA!
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    yanko wojownik YANKO! Ten serial zaczął się jak chodziła do podstawówki, dokładniej 4 klasy... więc policz sobie, ile trwa jego produkcja.
  • Angela 5 miesięcy temu
    A. Hope.S no tak, za to się należą wciry gumofilcem : )
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela A widzisz Angi!
  • Angela 5 miesięcy temu
    yanko wojownik polecam, niektóre mają fajny klimat.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    A. Hope.S, Policzyć publicznie? Ja tylko z pół odcinaka obejrzałem - chyba pierwszego.
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela Ej! Nawet Brzydula z Bobkim, czy Miodowe lata z Żakiem dawały rady, nie wspominając Zbuntowany Anioł - Brazylijski tasiemiec.
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Angela, A poszukam jakiegoś i zlukam. Sądząc po filmach, to seriale mogą mieć dobre.
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    yanko wojownik Hmmm… Jak na twoje możliwości... To bardzo dużo ;D ;D
  • Angela 5 miesięcy temu
    yanko wojownik jak będziesz chciał, to jakiegoś linka podrzucę.
  • Angela 5 miesięcy temu
    A. Hope.S ale drugiego takiego jak klan to nie ma, no chyba że Moda Na Sukces, to dopiero
    szło na tony : )
  • A. Hope.S 5 miesięcy temu
    Angela O ja!... Zastrzeliłaś ptaszka! Tego nikt nie pobije ;D Moda na sukces ;D ;D ;D
    Klan oglądałam, jak była jeszcze Maja ( chyba miała tak na imię) ruda w kręconych włosach. O jena, to już z 18 lat temu było ;D
  • yanko wojownik 5 miesięcy temu
    Angela, Rzuć dniem jutrzejszym (albo nocą, ale też jutro), tam gdzie Nucjuszowie programancję czynią, a jak nie, to przez LC (jak zakazany) - link przy profilu, albo prze yt (nie wiem czy da się). Albo pewnie wiesz lepiej którędy najlepiej się rzuca.

    I dzięki za taki z góry.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania