nomen
- pan do mnie?
- ja do pana?
nie? nieporozumienie?
tyle razy dziennie
na świecie faux pas
aż łyso, psia mać
niezmiennie
- ja z panem?
- pan ze mną?
i znowu ciemność
w ciemno
lapsusy pomyłki aż wstyd
na twarzy purpura w high speed
na tempo
coś miesza się nam
obawy aż mam
że może to nomen omen
pomylił nas los
w dodatku na złość
po prawdzie przyjemny gość
z pana
- nie Ewa! Ania!
noż dramat!
Komentarze (18)
Jest temat, sens, dystans. I jest jeszcze coś, co jest o wiele trudniejsze. Bardzo na tak.
Bardzo dziękuję :->
Fajnie się to czyta, ciekawa struktura wiersza.
Dziękuję :->
Coś ma :)
Dobre i to coś. :->
Dobre!
Dziękuję :->
Jeszcze takiego nie czytałam. Ciekawie, podoba się.
Cieszy mnie to. Dziękuję :->
Nie wiem, czy to to dobry utwór, ale zatrzymuje na dłużej. Czuję, jak synapsy formują szyk do F1. Pozdrawiam serdecznie :)
Wzajemnie pozdrawiam. :->
TseCylko→Ale żeś prozowiersz wyzmyczyła. No całkiem całkiem, rzekłem:)) Pozdrawiam→5
Dziękuję bardzo, DD. :->
O kurde, naprawdę dobry wiersz. Przecierasz nowe szlaki, bardzo ciekawa forma
Dziękuję. Staram się nie naśladować, tylko iść własną drogą. :->
Izolda mi się przypomniała. Lubię takie klimaty. Piąteczka :)
Bardzo dziękuję. :->
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania