O jutrze

Zamiast dyskusją zajmować gardło

Powiedz tych kilka słów:

Przyjacielu, jutro umarło

I czy może zrodzić się znów

 

Gdy kogoś spotkasz pod ciemną latarnią

Kapelusz uchyl i mów:

Przyjacielu, jutro umarło

A krew brunatnieje od słów

 

Czasem kupujesz życie zbyt tanio

A zatem podatek płać:

Przyjacielu, jutro umarło

Czy nadal będziemy się znać?

 

Ludzie już sami siebie udają

Nie wiem kto żebrak, kto król

Przyjacielu, jutro umarło

Czas rzucić karty na stół

 

Nasze wyroki niedługo zapadną

To jest nieomylny sąd

Przyjacielu, jutro umarło

A my już giniemy za mgłą

 

Świat się otula ciszy kotarą

Wino smakuje jak łzy

Przyjacielu, jutro umarło

A jednak wstaje świt

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • KarolaKorman 11.02.2017
    To chyba twój pierwszy pesymistyczny wiersz jaki czytałam. Końcówka wprawdzie daje nadzieję, ale jednak całość niesie jakieś przygnębienie. 5 :)
  • SisterofBlood 11.02.2017
    Smutne, kojarzy mi się odrobinę z rozmową między znajomymi przy kieliszku, sama nie wiem czemu :P 5
  • Tina12 11.02.2017
    Mnie się to bardziej kojarzy z piosenką. 5
  • Neurotyk 15.03.2017
    Przyjacielu, jutro umarło

    Kolejny dobry szlagwort .

    5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania